Wspaniali mężczyźni w swych szalejących maszynach

14 gru 2020

Moja prywatna „era automobilizmu” (tu śmiech, a nawet rechot dziki) trwała cztery lata i zakończyła się 23 lipca 1980 roku przy ulicy Nadbystrzyckiej w Lublinie w godzinach popołudniowych, gdy wpadłem w poślizg na kałuży błota i przedachowałem z jednego pasa jezdni na drugi małym Fiatem 126 P. Ani mnie ani trzem wiezionym przeze mnie osobom płci żeńskiej nic się nie stało, co zakrawało na cud niemal. Od tej pory raz tylko, na jedną zimową godzinę usiadłem za kierownicą, przymuszony przez wyjątkową sytuację. Poza tym powiedziałem sobie: „Nigdy więcej”. I dotrzymałem – bez trudu – słowa.

Może to i dobrze, bo może dzięki temu nadal kołaczę się po tym świecie. Może Opatrzność istnieje i mnie przestrzegła, żebym dalej nie jechał tą drogą? Może. Poza tym nigdy nie miałem feblika do automobilizmu, marek aut etc. Nudziło mnie to niepomiernie. Jednak jako pasażer ojeździłem się Warburgiem 312 standard i de Luxe prod. NRD, i później dużym Fiatem 125 P, i po kraju i za granicę. Nie zapomnę też jazdy z Lublina do Pobierowa na zachodnim Wybrzeżu polskimi drogami lata 1971 automobilem Syrena 105. To była dopiero jazda! Dziś zatem, po dziesięcioleciach, ożył we mnie niejaki sentyment do tamtych czasów, kiedy się, chcąc nie chcąc, o automobilizm się ocierałem, bo miałem wokół siebie mnóstwo kolegów zapalonych automobilistów, miłośników filmu „Znikający punkt” Richarda Sarafiana.
Nigdy tego filmu nie widziałem, nawet przez moment nie przyszło mi do głowy żeby go oglądać, ale za to uwielbiałem i uwielbiam do dziś „Wielki wyścig” Blake Edwardsa, cudowną, szampańską komedię ze wspaniałą muzyką Henry Manciniego, o wyścigu automobilowym Nowy Jork-Paryż, w którym piękny Wielki Leslie (Tony Curtis) rywalizował z demonicznym Profesorem Fate (Jack Lemmon). Pamiętam też (znacznie gorszy i zabawny raczej PRL-owską siermiężnością) film Juliana Dziedziny „Czekam w Monte Carlo” ze Stanisławem Zaczykiem i Andrzejem Kopiczyńskim”.
Opowieść Muchy (też świetnego automobilisty) i Szelichowskiego to wzbogacona, uaktualniona wersja edycji „120 lat sportu samochodowego w Polsce”. Jest w niej i współczesność automobilowa z Leszkiem Kuzajem, Robertem Kubicą, Kajetanem Kajetanowiczem i odległa heroiczna przeszłość automobilowo-rajdowa z Sobiesławem Zasadą, Krzysztofem Komornickim czy Andrzejem Jaroszewiczem i ta niedawna z Krzysztofem Hołowczycem, i ta przedwojenna, i ta niedawna tragiczna z Marianem Bublewiczem i Januszem Kuligiem. Nie wiem tylko dlaczego na liście zasłużonych dla motoryzacji nie znalazł Marek Varisella.
Autorzy tej opowieści sięgają i do historii powojennej automobilizmu, której uosobieniem są Zasada, Jaroszewicz, Komornicki, czy Varisella i tej „antycznej” z czasów II Rzeczypospolitej (1918-1939) i tej wręcz „przedpotopowej” ze Stanisławem Grodzickim, który u schyłku XIX wieku odbył automobilem samotny rajd z Warszawy do Paryża. Bogata w liczne fotografie, fascynująca opowieść pachnąca benzyną i spalinami.
Robert Mucha, Stanisław Szelechowski – „Polacy w rajdach i wyścigach samochodowych”, wyd. Axis Mundi, Warszawa 2017, str. 350, ISBN 978-83-64980-35-0

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...