Lewica będzie dobra, kiedy stanie się prawicą

17 gru 2025

Niektórzy uważają, że aby lewica coś w tym kraju znowu znaczyła, najlepszą strategią jest wieczne przepraszanie, że nie jest się prawicowcem. Wieczne kajanie się, że nie przeszło się już na konserwatywno-liberalną lub liberalno-konserwatywną religię.

Co to w ogóle za strategia: kłanianie się hegemonowi? Wiem, że milion internetowych doradców powie, że po prostu lewica ma się stać prawicą, bo dla nich jakiekolwiek wartości inne niż prawicowe stanową obrazę uczuć i szok kulturowy.

Jedni mówią, że trzeba ograniczyć, albo porzucić lewicowe postulaty gospodarcze, bo to jest „niezgodne z logiką kapitalizmu”, a więc z „rozsądkiem”. Nie ważne ile by libkowanie w gospodarce nie przyniosło cierpień zwykłym ludziom, ważne, że ich neoliberalne uczucia religijne są nienaruszone. Możecie się tam zajmować jakimiś tam „prawami człowieka”, które i tak olejemy, ważne, żeby kasa się bogatym zgadzała, a biznes był zadowolony. Nie ważne, jak bardzo ucierpi ochrona zdrowia, ile osób nie otrzyma pomocy na czas, a w efekcie umrze. Ważne, że ratingi wystawiane przez finansjerę mamy wspaniałe. Były już takie rządy, nominalnie lewicowych partii, które opierały się na noeliberalnej religii ekonomicznej i sprowadziły notowania partyjnej lewicy pod próg. Zasadniczo zaorały lewicowość w Polsce na długie, długie lata i sprowadziły niemiłosiernie panujący nam od 20 lat prawicowy duopol na głowy.

Inni mówią, że mamy porzucić te całe „mniejszości”, i inne prawa człowieka, bo człowiek składa się tylko z jednego wymiaru, czyli ekonomicznego. To jest zresztą dość zbieżne z neoliberalną wiarą, która też uważa, że jedynie kwestie gospodarcze mają znaczenie. Tymczasem człowiek to istota wielowymiarowa. Ba, potrafi nawet swoje ekonomiczne interesy poświęcić na rzecz realizacji jakichś ideologicznych kwestii i np. zagłosować na takiego Trumpa, żeby znienawidzonym wielkomiejskim sojalewakom, łołkom i innym „elgiebetom” zrobić na złość. To nic, ze bezrobocie rośnie, ceny rosną, gospodarka opiera się w dużym stopniu o rozwój centrów danych, które jako żywo nie podniosły z ruiny „pasa rdzy”. Bidoki mają satysfakcję, że lewaki mają ból tyłka, a bogaci liczą kasę, jaką zyskali na obniżkach podatków.

Człowiek to wielowymiarowa istota, dodatkowo każdy z nas należy do jakiejś mniejszości i dlatego prawa człowieka trzeba chronić, a nie dlatego, żeby spełniać jakieś normy wielkomiejskich teoretyków. Tak samo jak każdy z nas należy do jakiejś klasy społecznej, która zaś ma swoje interesy ekonomiczne. Nie ma sensu porzucać jednego na rzecz drugiego, zwłaszcza, że prawica nie ma zamiaru tego zrobić. Niech mi nikt nie opowiada, że gospodarka dla konserwy jest sprawą numer jeden, kiedy codziennie czytam kolejne ich histerie o podłożu tożsamościowo-kulturowym, czasem tylko podlane naciąganymi argumentami ekonomicznymi (którymi żonglują zresztą, jak im pasuje). Przeglądając ich media społecznościowe to ostatnimi czasy lewica, nawet ta najbardziej „liberalna” mówi częściej o prawach pracowniczych, o inspekcji pracy, związkach zawodowych, mieszkaniówce, ochronie zdrowia, krytycznie o przywilejach dla nielicznych itd niż prawica. Szczerze, nieszczerze, ale o tym mówi. Prawica zaś głównie histeryzuje o tym, że Niemce złe, Szwecji nie ma, Unia każe jeść robaki, tylko Trump super, chociaż rozdaje worki z kasą oligarchom. Wszędzie tylko poszukiwania spisków „klimatystów”, dżender i łołk. Co ja będę wam tłumaczyć, codziennie macie zapewne tego bełkotu dawkę na swoich społecznościówkach. Jeśli pojawiają się w tej sałatce jakiekolwiek argumenty gospodarcze, to tylko pomocniczo, żeby wesprzeć podstawowe, konserwatywne obsesje.

To, czego brakuje wciąż lewicy to wiarygodność zdewastowana poprzednimi rządami lewicy, co wiąże się z nieustannym pokazywaniem użyteczności, praktyczności proponowanych rozwiązań. To jest najtrudniejsze zadanie. Ale uważam, że konsekwentne podtrzymywanie, a nawet eskalowanie tych tematów ma szansę w dłuższym terminie zadziałać. Potrzeba po prostu konsekwencji, słuchania uważnego, co mówią ruchy społeczne, związki zawodowe, czy wreszcie zwyczajni ludzie, także ci z mniejszych miejscowości. Po prostu żelaznego trzymania się lewicowej, nie libkowej, nie konserwatywnej, agendy. I ignorowania kolejnych jałowych „hot tejków” na X, bo widzę, że niektórzy się przesadnie uzależnili, choć więcej prawdy usłyszą na przystanku autobusowym niż tych gównoburzach generowanych przez boty (także te białkowe) i rozmaitych generałów bez armii.

Źródło: Wolnelewo.pl


Zachęcamy do zapoznania się również z innymi artykułami z kategorii Opinie oraz Polska.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi regionowi wymierne korzyści w zakresie bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego oraz umożliwia skuteczną prezentację wspólnych interesów w Unii Europejskiej. Do najciekawszych przykładów integracji regionu należą: 1. Utworzony w 1991...