Miłość czy ambicja

21 sie 2025

W ostatnich kilku tygodniach, w związku z osiągnięciem nieprzyzwoicie sklerotycznego wieku, miałem okazję względnie spokojnej wymiany poglądów także z osobami, które deklarują się jako członkowie albo zagorzali zwolennicy obecnie opozycyjnej strony polskiego, politycznego parkanu. Tak teraz mamy, że po jednej stronie, wyczulonej na realne niebezpieczeństwa, ale wyraźnie dążącej do stabilizacji, są osoby formalnie lub przynajmniej psychicznie związane z partiami rządzącej obecnie koalicji. Po drugiej, której ostoją i kręgosłupem politycznym i moralnym jest partia o dumnej nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Wokół niej grupują się mniejsze prawicowe organizacje i indywidualni wojownicy zaliczani teraz do opozycji.

Rozmowy były ciekawe. Jako polityczny cynik i abnegat chciałem uzyskać z nich odpowiedź na nurtujące mnie od dawna pytanie – czy zaangażowanie polityczne aktywistów obu stron parkanu, często okraszane widoczną zawiścią i werbalnym, przywłaszczanym i monopolizowanym, patriotyzmem, wynika wyłącznie z miłości do ojczyzny, czy też bardziej z rachunku zysków i strat społecznej pozycji, kształtowanej przez indywidualny poziom ambicji.

Cechy globalne

Moje pierwsze wrażenia z tych rozmów miały jednak charakter bardziej globalny. Nie chcę być złośliwy, ale wrażenia te dotyczyły głównie rozmówców z obecnej opozycji. Może miałem pecha, ale w tej grupie towarzyskich kontaktów jej uczestnicy legitymowali się średnio odczuwalnie niższym poziomem wykształcenia, niż grupa przeciwników. Specjalnie się temu nie dziwiłem, bo w systemach opartych na protekcjonizmie i wzajemnej pomocy, wykształcenie jest zawsze mniej potrzebne.

Bardziej zaniepokoiło mnie coś innego. Działacze, a nawet tylko szeregowi członkowie tej obecnej opozycji niemal w każdej wymianie poglądów powtarzają – czasem niemal dosłownie – poglądy i argumenty „szefa”, czyli Pana Jarosława K. – nawet jeśli są to argumenty powszechnie uważane za błędne. Odniosłem wrażenie, że opinie Pana Jarosława traktowane są przez część wyznawców jako rodzaj „prawdy objawionej”, która powinna być prawem i wewnętrznym nakazem postępowania.

Rozwój takich zwyczajów ociera się niebezpiecznie o jednowładztwo i dyktaturę. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że – oczywiście – głosy przywódców innych formacji na polskim rynku politycznym też mają istotne znaczenie dla ich środowiska i (czasem) dla kraju. Ale nie są „święte” i często podlegają wewnętrznej, krytycznej dyskusji.

Kształtowanie uczuć

Przejdźmy do podsumowania tych nieudolnych rozważań. Z moich rozmów i obserwacji wynika, że nie ma u nas jednakowych przyczyn deklarowania miłości do ojczyzny, czyli uczuciowej części patriotyzmu. Są zwolennicy opozycji i zwolennicy rządu, którzy szczerze wierzą swoim przywódcom i uznają wskazane przez nich kierunki polityki i rozwoju kraju za jedynie słuszne.

Są tacy po obu stronach, ale nie jest ich dużo. Znacznie większą grupę – z moich „badań” wynika, że zwłaszcza po stronie opozycyjnej – stanowią ci, którym czołówka się podoba, poglądy ich nie drażnią i liczą na to, że popierana przez nich „władza” „załatwi” im, lub pomoże załatwić, życiowe awanse – w polityce, gospodarce, administracji, a nawet w dziedzinach związanych ze sztuką.

Ale – i tu mam smutną wiadomość – także ta grupa w żadnej partii i społecznej organizacji nie stanowi większości, chociaż nie można jej odmówić znacznego wpływu na rozwój wydarzeń.

Większość stanowi trzecia grupa, której, nie interesuje polityka i problemy rozwoju kraju. Ich zainteresowania, działania i plany oscylują wokół osobistych „interesów” i możliwości zwiększenia dochodów. To oni są trwałą częścią tych, którzy nie biorą udziału w wyborach nie dlatego, że tego dnia mieli inne ważne zadania, tylko dlatego, że ich to w ogóle nie interesuje.

Miłość do ojczyzny w pierwszej i najmniejszej z wymienionych przeze mnie grup jest naturalną częścią charakterologiczną jej członków. Dziedziczona z pokolenia na pokolenie, nie zmienia się nawet wtedy, kiedy przez podejmowane „wyżej” decyzje tracą pozycję lub majątek. W drugiej grupie jest wynikiem świadomej lub podświadomej kalkulacji, a w trzeciej albo jej nie ma, albo jest następstwem odruchowej konkurencji.

Ten zarysowany przeze mnie obraz nie jest najweselszy, ale mam kilka słów pocieszenia. W rzeczywistych godzinach próby – kiedy nabiera aktualności zawołanie ze znanego wiersza Broniewskiego: „Ty ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi!” – ludzie się gwałtownie zmieniają. W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego ja i moi koledzy z konspiracyjnych Szarych Szeregów odczuwaliśmy coś w rodzaju złośliwego zadowolenia, widząc kolejki zgłaszających się ochotników. Złośliwego dlatego, że byli wśród nich także nasi koledzy ze szkół i przedwojennych harcerskich obozów, którym przed dwoma laty lub przed rokiem proponowaliśmy dołączenie do konspiracji. Ale wtedy nie chcieli, bo to dyscyplina, niebezpieczne akcje nawet w małym sabotażu, trzeba poświęcić dużo czasu itd. A teraz chcieli i okazywali się odważnymi chłopcami.

Najnowsze

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja chce rozbić monopol NFZ i wprowadzić konkurencję między ubezpieczycielami. Problem w tym, że w Polsce nie przybędzie od tego lekarzy, pielęgniarek, sal operacyjnych, tomografów ani łóżek szpitalnych. Jeśli kilka funduszy zacznie konkurować o dostęp do tej samej, ograniczonej liczby świadczeń, ceny mogą pójść w górę zamiast w dół. USA pokazują, jak drogi potrafi być system, w którym rynek odgrywa dużą rolę. Konfederacja nie proponuje tego samego modelu, ale kierunek zmian rodzi bardzo podobne pytanie: kto zapłaci, gdy leczenie stanie się droższe?

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Ponad 80 zgłoszonych gwałtów dziennie. Studentki w Delhi mówią: dość — i wychodzą na ulice, bo nie chcą już żyć według zasad dyktowanych przez strach: nie wracaj późno, nie idź sama, uważaj, jak jesteś ubrana. Po kolejnych brutalnych napaściach pytają wprost: dlaczego to kobiety mają ograniczać swoje życie, skoro to sprawcy powinni bać się konsekwencji? Indie znów stają przed niewygodnym pytaniem o bezpieczeństwo, bezkarność i realną wartość praw kobiet.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen ponownie staje się areną pełnoskalowej wojny. Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd rozpoczął ofensywę przeciw Huti, a walki obejmują strategiczne tereny nad Morzem Czerwonym i okolice Taiz. Stawką są nie tylko wpływy Iranu i Rijadu, lecz także bezpieczeństwo światowego handlu. Najwyższą cenę znów płacą jednak cywile: rośnie liczba przesiedlonych, pogłębia się głód, a system ochrony zdrowia pozostaje skrajnie przeciążony.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Widmo kryzysu mieszkaniowego w Hiszpanii dzieli rządzących i wyborców. Premier Pedro Sánchez, po klęsce w sprawie ochrony lokatorów, ogłasza przedterminowe wybory, które mają rozstrzygnąć, kto będzie miał prawo do najmu – ludzie czy inwestorzy. Wyniki wyborów 29 listopada nie tylko zdecydują o przyszłości gabinetu, ale staną się także przełomowym momentem w debacie o mieszkaniach jako prawie społecznym lub luksusowym towarem. W obliczu narastających protestów oraz rosnących czynszów, społeczne frustracje mogą przeważyć szalę wyborczą i zmusić polityków do działania ponad panującą ideologię.

Sprawdź również

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja proponuje podobny kierunek zmian — i tu zaczyna się problem cen Pięć godzin z dzieckiem na SOR-ze i rachunek na 11 577 dolarów. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale rodzinie zostało około 3,5 tys. dolarów do zapłaty. To wydarzyło się w Stanach...

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Kryzys mieszkaniowy rozsadził kruchą większość Sáncheza Premier Hiszpanii Pedro Sánchez ogłosił przedterminowe wybory parlamentarne na 29 listopada 2026 roku. Bezpośrednim politycznym zapalnikiem była porażka rządu w głosowaniu nad pakietem mającym chronić lokatorów...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...

Przełomowy Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim

Przełomowy Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim

To nieprawda, że prezes Kaczyński politycznie umarł i już leży na desce. Prezes Jarosław, zwany na prawicy pieszczotliwie „Jarkaczem”, walczy . Co zamierza, zdradza w obszernym wywiadzie udzielonym tygodniku „Sieci”. Gdzie mówić może szczerze. Z „Sieci” dowiecie się,...

Tankujesz diesla?

Tankujesz diesla?

Fiskus i rafinerie już czekają na swoją część Diesel w Unii Europejskiej kosztuje średnio ponad 2,22 euro za litr. Kierowca płaci za ropę, rafinerię, marżę stacji, akcyzę, inne opłaty i VAT. W części Europy ponad euro z każdego zatankowanego litra trafia do państwa w...