Mozaika włoska – co z tym „wielkim pięknem”

27 wrz 2021

O Italii można tylko lekko, choć to kraj z nielekkimi problemami. Kraj to osobliwy. Niewiele jest krain tak pięknych, formą, naturą, klimatem. Jeśli jednak zestawić te walory z tym, co Włosi ze swojego kraju zrobili, to bilans nie jest najlepszy. Z raju na ziemi zrobili fragmentami istne piekło. Ktoś powie, że Polacy zrobili w tym kierunku niewiele mniej. To prawda, ale Polska z punktu widzenia formy, natury klimatu, nawet się do Italii nie umywa. Nie ta liga. Piotr Kępiński oprowadza nas po Rzymie, w którym mieszka, trochę na modłę „Romy” Felliniego, dygresyjnie, kapryśnie, bezplanowo, na luzie. Pokazuje wielkie piękności, wielkie okropności i wielkie śmieszności Wiecznego Miasta. Przede wszystkim problemy ze śmieciami, które Rzym zasypują. O upadku supereleganckiej kiedyś via Vittorio Veneto.

Rzymianie już na full odpuścili sobie czystość miasta i jego oszałamiające piękno jest nieustannie poniewierane. Skoro niektórzy z nich rezygnują z codziennej kawy w barze z powodu wszechogarniającego odoru śmieci, to znaczy, że nie jest dobrze.
Byłem ostatnio w Rzymie dawno, bo w 2014, ale aż tak źle jeszcze nie było, a nie mam powodu nie wierzyć autorowi. Z góry śmieci schodzimy na populistę Matteo Salviniego, na dziedzictwo Mussoliniego („Mussolini wiecznie żywy”), by znów wrócić do spraw bliższych codzienności i poczytać o Ostii, dawnym wspaniałym podrzymskim kurorcie z plażami Morza Tyrreńskiego, które stało się piekłem przestępczości i brudu (przy okazji o Pier Paolo Pasolinim).
Przypomina też autor niektóre stare kultowe kawiarnie i restauracje rzymskie, gdzie bywali ówcześni celebryci świata artystycznego, którymi na równi z aktorami i reżyserami (co dziś raczej nie występuje) byli pisarze, jak Alberto Moravia. Jest też Rzym czasów pandemii 2020 roku, kwarantanna i te rzeczy. Jest o rowerowej rewolucji czyli wzroście zainteresowania Rzymian tym środkiem lokomocji.
A przyjęła się ta moda niełatwo, bo w Italii akurat rower kojarzy się z biedą lat powojennych pokazaną w „Złodziejach rowerów” Vittorio de Sica (1948).
Są filiacje kulturowe, n.p. wzmianka o Pałacu Sprawiedliwości z placu di Cavour, w którym Orson Welles nakręcił sceny do „Procesu” według Franza Kafki. Opowiada też o „dzikiej dzielnicy Suburra”, która stała się scenerią popularnego serialu („Tu się nic nie zmienia od dwóch tysięcy lat. Plebejusze, patrycjusze, dziwki, księża. Rzym”), o wysypie sędziów-literatów, rzymskich psach, które są tu „królami” i odmianą „świętych krów”.
O wypucowanej dzielnicy bogaczy – Parioli i podobnie eleganckiej Coppede. O słynnej via Merulana, a w szczególności numerze 219, którą wprowadził do literatury Carlo Emilio Gadda w swojej powieści „Pasztecisko…”.
Na cmentarzu Campo Verano, po którym w 2014 wędrowałem godzinami, żeby znaleźć grób Aleksandra Gierymskiego, przestępcy przechowują narkotyki i broń, podobnie jak w podrzymskiej nekropolii w Prima Porta. („Narkotyczne cmentarze”).
Z Rzymu przewozi nas Kępiński poza Rzym, do Pescaserroli, z której pochodzi Madonna, do Pacentro, skąd wywodzi się rodzina sekretarza stanu Trumpa, Mike Pompeo, do Matery, gdzie Mel Gibson kręcił „Pasję”.
Następnie odwiedzamy szykowne, mieszczańskie, spokojne Torino czyli Turyn, w którym Nietzsche płakał na losem pociągowego konia.
I Sardynię, w której niektórym marzy się przyłączenie do Szwajcarii.
I Sycylię, najbardziej malownicze z włoskich piekieł. Nieco też o włoskich więzieniach, a przy okazji o uczciwym polityku, prezydencie Sandro Pertinim, który „przewraca się w grobie”, bo po jego „walce z korupcją, inercją i nepotyzmem nie zostało nic”. I o śmierci „boga literatury” włoskiej, sycylijczyka Andrea Camilleri, który wymyślił komisarza Montalbano i o „pipidówie Sienie”.
Bardzo dobrze się czyta tę włoską mieszankę, chciałem powiedzieć „bigos”, ale to bardzo niewłoska potrawa.

Piotr Kępiński – „Szczury z via Veneto”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2021, str. 275, ISBN 978-83-8191-258-7

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...