To strajk o przyszłość polskiej edukacji

31 mar 2019

Z prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego SŁAWOMIREM BRONIARZEM rozmawia Krzysztof Lubczyński.

MEN próbuje „obejść” zaplanowany strajk nauczycieli, który ma rozpocząć się 8 kwietnia i wprowadzić do szkół zewnętrznych egzaminatorów. Jak na to zareaguje Związek Nauczycielstwa Polskiego?
To działanie niezgodne z prawem pracy. Nie można „wypożyczać” pracownika. Przecież nauczyciel jest pracownikiem szkoły A i nie można go oddelegować do szkoły B. Na jakiej podstawie? Mobilizacja środowiska jest ogromna. Jak wynika z danych – wciąż jeszcze niepełnych, bo bez wiadomości z połowy województwa podkarpackiego – prawie 79 procent ogółu szkół w Polsce zamierza wziąć udział w strajku rozpoczynającym się 8 kwietnia br.

ZNP domaga się tysiąca złotych podwyżki dla nauczycieli i ma to być kwota dodana do pensji zasadniczej. Ze strony mediów rządowych i popierających rząd coraz częściej pojawiają się fake newsy o rzekomo wysokich zarobkach nauczycieli. Podawanie średnich zarobków jest zawodne, zatem jakiego rzędu kwot najczęściej spływają na konta nauczycieli?
W ostatnich dniach strona rządowa posługuje się kwotami średnich wynagrodzeń, by zamaskować mizerię nauczycielskich wynagrodzeń. Politycy operują tzw. średnim nauczycielskim wynagrodzeniem, które tak naprawdę istnieje tylko na papierze (nie jest to średnia znana z lekcji matematyki, tylko konstrukcja prawna). To pojęcie stworzone po to, by księgowi w gminach i powiatach mogli rozliczać się z MEN i Ministerstwem Finansów z subwencji oświatowej wypłaconej samorządom na utrzymanie szkół. Stawki te nie mają wiele wspólnego z realnymi zarobkami nauczycieli. Do średniej płacy wlicza się wszystkie dodatki nawet te przyznawane tylko jeden raz w ciągu kariery (odprawa emerytalna) np. dodatek za pełnienie funkcji kierowniczej, nagrodę jubileuszową, dodatkowe wynagrodzenie za pracę w porze nocnej. Mówiąc o zarobkach nauczycieli podajemy wynagrodzenia zasadnicze, które zaczynają się od 1834 złote netto. Doświadczony nauczyciel – dyplomowany – może liczyć na zarobki porównywalne ze stawkami kierownika sklepu.

Oświatowa „Solidarność” domaga się podwyżki o połowę mniejszej, ale w Krakowie grupa nauczycieli z tego związku podjęła okupację kuratorium i protest głodowy. Poza tym zadeklarowała niechęć do współpracy z ZNP. Jak Pan odbiera ten ruch „S”? Jako szczery, czy jako próbę „przechwycenia” protestu?
Postulaty oświatowej „Solidarności” cały czas topnieją. Władze „S” w styczniu br. żądały dwóch podwyżek po 15 procent. Teraz chcą już tylko jednej – o 10 procent. I już nie upominają się o płace pracowników szkolnej administracji i obsługi. To jest bardzo przykre patrząc na to, co dzieje się teraz w szkołach i przedszkolach. Determinacja środowiska jest ogromna. Ludzie widzą, jak zachowuje się kierownictwo oświatowej „Solidarności” i współpracują z nami. Tak się dzieje w wielu szkołach na przykład w Poznaniu, Toruniu, Chorzowie.

Kończy się referendum w sprawie strajku. Czy docierają do Pana informacje co do tego, czy jest masowe poparcie nauczycieli dla strajku?
Poparcie dla strajku jest bardzo duże. Za udziałem w strajku, było aż 91 procent szkół, w których odbyło się referendum. To oznacza, że tylko w 9 procent szkół i przedszkoli, w których przeprowadzono referendum, pracownicy nie wyrazili chęci udziału w strajku.

Propaganda rządowa przypuściła ostry personalny atak zmierzający do zdyskredytowania Pana. Media prorządowe, w tym TVP bezustannie to eksploatują. Także na łamach „Gazety Polskiej” umieszczono okładkę z personalnym atakiem na Pana…
Łatwiej atakować mnie niż nauczyciela zarabiającego 1800 złotych, bo co do tego, że zarobki nauczycieli się za niskie, wszyscy się teraz zgadzają. Nawet prawica.
Wydaje się, że jeśli nauczyciele przegrają ten strajk, to szanse na poprawę ich materialnego bytu przepadną na kilka co najmniej lat niezależnie od tego, kto będzie rządził. Co Pan o tym sądzi?
Choć zabrzmi to górnolotnie, ten protest jest tak naprawdę protestem o przyszłość edukacji w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...