Wreszcie!

7 sie 2019

Wywiad z Tomaszem Markiewką, filozofem z UMK i publicystą „Krytyki Politycznej” (fragment)

Wszystko wskazuje na to, że będą trzy bloki wyborcze: PO z Nowoczesną i Inicjatywą Polską, PSL oraz lewica, która się zjednoczy: SLD, Razem, Wiosna mają iść do wyborów w jednym zespole. Jak pan ocenia ten pomysł?
Ten podział jest sensowny, bo oddaje różnice ideowe na opozycji. PO wierzy, że polską gospodarkę rozruszają ulgi podatkowe i pomoc dla przedsiębiorców, prawdę mówiąc, to jest trochę powrót do lat 90. Lewica stawia na usługi publiczne i chce zmienić dziwaczny system podatkowy, który sprawia, że nauczycielka zarabiająca 2 tys. zł płaci proporcjonalnie wyższe podatki niż osoba zarabiająca kilkanaście tysięcy. PSL pragnie walczyć o elektorat wiejski. Tutaj jest naprawdę niewiele elementów wspólnych, a przecież są jeszcze różnice dotyczące praw kobiet, praw mniejszości, polityki energetycznej i mnóstwa innych rzeczy.

Wydaje się więc to uczciwe wobec wyborcy lewicowego. Partie, które mają wyraźne lewicowe przekonania nie podłączają się do PO, tylko obiecują, że się dogadają. Potrafią?
Powinni się dogadać, to jest test na ich odpowiedzialność. Brutalna prawda jest taka, że ani SLD, ani Wiosna, ani Razem nie są w stanie wejść do Sejmu w pojedynkę. Rozdrobniona lewica jest słaba, zjednoczona lewica może zawalczyć na początek nawet o 15-20 proc. głosów. W tej chwili główną siłą na opozycji jest PO, ale na dłuższą metę tak nie musi być, lewica jest aktywniejsza programowo, dostrzega zmiany na świecie, rozumie wyzwania ekonomiczne oraz ekologiczne. Dodatkowo w jej otoczeniu jest wiele młodych osób, które na własnej skórze odczuły zaniedbania polskiej polityki ostatnich kilkunastu lat. To ogromny potencjał. Od liderów formacji lewicowych zależy, czy go nie zmarnują.

Co by się zmieniło, gdyby lewicowe ugrupowania zdołały wprowadzić do Sejmu swoich posłów?
Przekleństwem polskiej polityki ostatnich lat jest to, że sprowadza się ona do wojny PiS-u i PO, dwóch w gruncie rzeczy prawicowych partii. Wiem, że część przeciwników PiS nazywa ugrupowanie Kaczyńskiego socjalistami, a niektórzy przeciwnicy PO uważają partię Schetyny za lewaków, ale to oczywisty absurd. Obydwie partie są konserwatywne, obydwie całkowicie lekceważą problem usług publicznych, od transportu, po szkoły i żłobki, obydwie nie mają żadnej odpowiedzi na kryzys klimatyczny. Wejście lewicy do Sejmu mogłoby pomóc w poszerzeniu naszej debaty politycznej. Nie sprowadzałaby się ona tylko do tego, że PiS nienawidzi Tuska, a PO Kaczyńskiego. Skorzystać mogliby wszyscy, paradoksalnie także zwolennicy PiS i PO, bo obecność w Sejmie nowej siły zmusiłaby dwie prawicowe partie do tego, aby wyjść poza logikę wzajemnej wojny i zacząć zachowywać się trochę mądrzej. Nic tak nie mobilizuje do pracy jak świadomość, że wcale nie ma się monopolu na władzę i można ją stracić na rzecz kogoś innego.

Tekst pochodzi z „Gazety Pomorskiej”, rozmawiała Karina Obara.

Najnowsze

Chiny mogą hamować Putina i dać Europie czas na zbrojenia. Czy Bruksela dostrzeże w Pekinie potencjalnego partnera?

Chiny mogą hamować Putina i dać Europie czas na zbrojenia. Czy Bruksela dostrzeże w Pekinie potencjalnego partnera?

Władimir Putin staje się coraz bardziej zależny od Chin, które kontrolują rosyjską gospodarkę. Chiny nie chcą wielkiej wojny w Europie, co stwarza Europie czas na wzmocnienie własnego potencjału obronnego. Stabilne relacje z Chinami mogą przynieść korzyści strategiczne, jednak Europa musi myśleć przede wszystkim o swoich interesach.

TV Republika sprzedaje zegarki na antenie. Prawo tego zabrania, KRRiT wciąż wyjaśnia sprawę. Kto odpowiada za brak decyzji?

TV Republika sprzedaje zegarki na antenie. Prawo tego zabrania, KRRiT wciąż wyjaśnia sprawę. Kto odpowiada za brak decyzji?

TV Republika zamiast informować o zagrożeniach bezpieczeństwa, promuje zegarki w programach informacyjnych. Mimo wyraźnych przepisów zakazujących takich działań, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie podjęła jeszcze żadnych działań przeciwko stacji. Prezydent Nawrocki, pomimo sprzeciwu Sejmu i Senatu, utrzymuje dotychczasową KRRiT, co budzi wątpliwości co do jej niezależności. Czy działania KRRiT są skuteczne? Obywatele zasługują na odpowiedzi, bo brak reakcji na łamanie prawa przez media podważa zaufanie do instytucji państwowych. Zegarki to tylko wierzchołek góry lodowej.

Dlaczego Polacy nadal muszą zmieniać czas? Unia Europejska od ośmiu lat nie potrafi podjąć decyzji!

Dlaczego Polacy nadal muszą zmieniać czas? Unia Europejska od ośmiu lat nie potrafi podjąć decyzji!

W nocy z 24 na 25 października Polacy znów przestawią zegarki z godziny 3:00 na 2:00. Pomimo większości poparcia dla zakończenia zmiany czasu w Unii Europejskiej, brak porozumienia między państwami członkowskimi przedłuża ten proces. Obawy o problemy zdrowotne i senne są istotne, jednak zmiana czasu nadal obowiązuje.

TRUMP ŻĄDA MILIARDÓW, EUROPA KUPUJE BROŃ. Czy NATO stało się wielkim biznesem USA?

TRUMP ŻĄDA MILIARDÓW, EUROPA KUPUJE BROŃ. Czy NATO stało się wielkim biznesem USA?

Donald Trump żąda miliardów od Europy na zbrojenia, podczas gdy amerykański przemysł obronny zarabia na kontraktach z NATO. Polska wydaje ogromne sumy na broń głównie z USA i Korei, ale prezydent Nawrocki zawetował kluczowy program SAFE, proponując własną, wątpliwą alternatywę „0%”. Krytyka unijnych pożyczek kontrastuje z wcześniejszymi kredytami na superdrogi sprzęt. Prawdziwe pytanie brzmi: czy Polska zainwestuje w swoją niezależność obronną, czy pozostanie zależna od zagranicy? To kluczowy moment dla przyszłości naszej armii i gospodarki.

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

Sprawdź również