Niech jedzą ciastka

9 gru 2019

Przeczytałem raport pokontrolny Państwowej Inspekcji Handlowej z wizyty w sklepach, którego skutkiem było kilkadziesiąt doniesień o niedopełnieniu należytej staranności przez producentów żywności, a w konsekwencji, pokaźna liczba mandatów karnych. I dobrze. Jak się ludzi tnie na jedzeniu, to trzeba bić oszustów po kieszeni.

Gorzej, kiedy mandat za zepsute ciastka nie uchroni mnie przed salmonellą.

Inspektorzy wzięli pod lupę produkty oferowane luzem, głównie pieczywo i głęboko mrożone ryby oraz skorupiaki. Ponad 60 proc. skontrolowanej żywności wzbudziło zastrzeżenia. Ciasta i ciastka miały w sobie strzępki pleśni, a te, reklamowane jako „domowe” – emulgatory, barwniki i polepszacze. Ryby nie miały pełnego opisu i zaznaczonego kraju pochodzenia. Dorsz nie zawsze był dorszem atlantyckim a krewetka tygrysia, krewetką królewską. Niby głupie głupoty, detale, życia nie odbiorą, ale uprzykrzyć mogą…

Nie oglądałem debaty prawyborczej w PO, bo i nie było sensu. Wynik starcia jest z góry przesądzony. Wybierają elektorzy na posiedzeniu Rady Krajowej, a nie członkowie partii. Gdyby wybierali wszyscy, byłoby ciekawiej, a tak, nuda. Jak w polskim filmie. Takie prawybory-nieprawybory. Żeby potem ludzie nie gadali. Jakież to polskie i dobrze znane.

Pod tym względem dużo bardziej podoba mi się postawa narodowców (nie sądziłem, że to kiedykolwiek to powiem). Wybierają zarejestrowani sympatycy, trochę jak w Ameryce. Inna sprawa, jak na polskiej ziemi wyjdzie im tych głosów zliczanie i czy nie będzie manipulacji, bo jak rozróżnić, czy ktoś jest sympatykiem prawdziwym czy malowanym. Tak czy inaczej, chłopcy i dziewczęta od Korwina i Winnickiego przynajmniej udają, jak ciastka na wagę w polskich sklepach, że na czymś im zależy. Platforma nie ma już nawet siły udawać. Grzegorz Schetyna nawet specjalnie nie kryje, że walczy nie o prezydenturę dla swojego kandydata, co o życie w partii dla samego siebie. Zastanawia mnie, czy gdyby, tak jak w Konfederacji, pozwolić sympatykom Platformy głosować w prawyborach, ktokolwiek z ulicy oddałby głos? Czy PO ma w ogóle jeszcze jakichś sympatyków?

Nie obejrzałem też przemówienia Olgi Tokarczuk w państwowej telewizji, podobnie jak Państwo. Telewizja publiczna, utrzymywana z pieniędzy podatnika, w swojej miałkości i małości postanowiła, że literacka Nagroda Nobla dla polskiego literata nie jest wystarczającym powodem, żeby pokazać je rodakom. Myślałem tak na początku. Później doczytałem, że to Szwedzi z Komitetu Noblowskiego mogli się nie zgodzić, żeby w ogóle transmitować coś do tej czy innej stacji, choć oczywiście, w większości polskich mediów, na stronach internetowych, można było prześledzić całą uroczystość na bieżąco. Ale nie na stronie TVP. We wtorek ma odbyć się ceremonia wręczenia Nagrody Nobla. Wszystko wskazuje na to, że Telewizja Polska również nie podejmie się pokazania tegoż na swoich antenach, choć bardziej doniosłego momentu trudno w historii ostatniej, polskiej pięciolatki, się doszukać. Naprawdę, nie sądziłem, że w ludziach może drzemać tyle zacietrzewienia.

Przekonałem się na własnej skórze, że milionowy tłum na festiwalu PolandRock to niewystarczające audytorium w oczach TVP, aby można było pokazać je Polsce i Polakom na żywo, ale już Sylwester i finałowy koncert z Zenkiem i Marylą-jak najbardziej. Chyba więc akcja z Tokarczuk nie powinna mnie dziwić. Ale jednak, mimo wszystko, dziwi i dziwić nie przestanie.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Niedobór snu a koszty w Polsce: Raport o młodych pracownikach

Niewyspani pracownicy kosztują firmy miliardy złotych. Największe straty generują mężczyźni Polacy w wieku 18-35 lat mają wyraźny problem ze snem. Mniej niż sześć godzin na dobę śpi 29,9% młodych mężczyzn i 35,6% kobiet, a kolejne 32,3% panów oraz 27,5% pań przeznacza...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Samo sformułowanie sugeruje odpowiedź- NIC. Ja o Związku Zawodowym Solidarność od dawna nie słyszałem NIC. Ogólnie związki zawodowe poznikały”. I uważa, że obecnie „w tym nowym układzie związki zawodowe są koncepcją przestarzałą i sflaczałą”.O 46. rocznicy Porozumień...

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie...