Bigos tygodniowy

1 kwi 2020

Dla wygody i nie przeciążania umysłu posłużę się najtrafniejszymi komentarzami odnoszącymi się do parcia Kaczora do przeprowadzenia wyborów majowych, wyrażonym w sobotniej, podstępnej wrzutce z głosowaniem korespondencyjnym, dołączonej „w pakiecie” do „tarczy antykryzysowej”. Aleksander Kwaśniewski powiedział o najgroźniejszym „wirusie cynizmu Kaczyńskiego”, Włodzimierz Czarzasty o dążeniu do „siania śmierci”, Robert Biedroń o dążeniu Kaczyńskiego do utrzymania władzy nawet „po trupach”, a Ludwik Dorn o Kaczyńskim jako o „terroryście politycznym, który porwał samolot pod nazwą Polska”.


„Zostańcie w domu, idźcie na wybory” – oto logika władzy PiS. Za uzasadnianie trwania przy terminie wyborów 10 maja po Jarosławie Obłąkanym zabrał się Ćwierćinteligent z tytułem Profesora w randze Wicepremiera-Ministra Kultury: „Sytuacja nie przeszkadza w realizacji wyborów. (…) Mieliśmy wybory uzupełniające w niedzielę. Frekwencja była mniej więcej taka, jak zawsze. (…) Wybory czasem muszą być w jakichś specyficznych okolicznościach realizowane” – takie słowa z siebie wydalił. No i czyż nie mam racji, gdy konsekwentnie nazywam go ćwierćinteligentem? To nie inwektywa, to neutralny opis.


„Sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu”. Ten cytat z Hegla o niejednoznacznym sensie odczytuje się zwykle tak, że filozofia nie jest w stanie przewidywać przyszłych zdarzeń, a może jedynie służyć zrozumieniu tego, co już stało się faktem. Można go jednak odczytywać i tak, że już dokonują się procesy, których jeszcze nie dostrzegamy, nie przewidujemy, a tym bardziej nie rozumiemy. Werbalny upór w trwaniu przy zamiarze przeprowadzenia wyborów prezydenckich w zaplanowanym terminie zapewne negatywnie zweryfikuje naga rzeczywistość. Moja hipoteza co do przyczyn tego uporu, korelująca zresztą ze znanymi opiniami, jest taka, że PiS obawia się prolongaty terminu wyborów, bo niepokoi je perspektywa straty istotnej części poparcia, jest następująca. PiS było dotąd postrzegane przez miliony jego wyborców jako partia szafarzy pieniędzy, szafarzy dobrobytu, partia która dała „pięćset plus”, a teraz da trzynastą, a „daj Boże” (jak mówił jeszcze niedawno Adrian), czternastą, a może i piętnastą emeryturę. Wymuszona przez okoliczności rezygnacja z części tych świadczeń, a także rozmaite ruchy godzące w płace pracowników (n.p. zamrożenie płac w budżetówce i wynagrodzenia minimalnego) sprawia, że na naszych oczach przestaje być taką partią. W nowej sytuacji PiS siłą rzeczy traci tę moc i walor szafarza i staje się zwykłą partią władzy. Już nie daje, lecz jedynie administruje krajem w warunkach ekstremalnych. To odbierze partii rządzącej nimb dobroczynnej, „partii świętego Mikołaja”. Świadomość tego faktu nie dotarła jeszcze do świadomości większości zwolenników PiS, ale prędzej czy później dotrze, zwłaszcza do wyborców socjalnych, klientelistycznych, warunkowych. Część z nich może w pewnym momencie uznać, że nie ma sensu uparte trwanie przy partii, która już nie może „dawać”, która z tego punktu widzenia jest już tylko pustą, opróżnioną skorupą. Tego póki co nie widać w sondażach, ale z czasem może dojść do rozmagnesowania sił przyciągających do PiS. Powyższa supozycja, to nie wyraz schadenfreude, czyli radości z cudzego nieszczęścia, bo nieszczęście epidemii dotyka nas wszystkich, ale na chłodno sformułowana hipoteza.


Jednak rozmagnesowania klientelistycznego poparcia dla PiS może oznaczać dla niego chęć sięgnięcia po rekompensatę, po to, co zwykło się nazywać pokusą totalitarną. Ona, co jest wiadome nęci PiS nie od dziś, ale epidemia może ich popchnąć do działań po desperacku ekstremalnych, do sięgnięcia po rozwiązania już nie faszyzujące, lecz wprost faszystowskie. Orban na Węgrzech już po takie sięgnął, a nie wiadomo czy na tym się skończy. Tyle tylko, że tym razem Unia Europejska sparaliżowana epidemią, nie ma możliwości należytej reakcji, więcej niż tylko formalnej. W Polsce to się już odzywa w postaci pomruków w rodzaju groźby Terleckiego Ryszarda, że jeśli prezydenci i burmistrzowie odmówią zorganizowania wyborów, to stracą stanowiska i wprowadzeni zostaną komisarze, czy słowach Błaszczaka Mariusza, szefa MON, że „termin wyborów 10 maja nie jest zagrożony”.


Każdego dnia w telewizjach adrianowe orędzie do narodu. Czy on myśli, że jego mowa działa jak uzdrawiające fale Kaszpirowskiego? Tego huczenia nie da się słuchać. Zawsze ściszam wtedy telewizor. Ostatnio ktoś powiedział, że on ma mentalność dwunastolatka. Między kolejnym kabotyńskim orędziem potrzebnym jak dziura w moście a klęczeniem na Jasnej Górze zdążył jeszcze jak dziecko ucieszyć się, że jest w tik toku.


Pojawił się obłąkańczy apel Lisickiego Pawła, Świerzyńskiego Sławomira, zapiewajły z „Bayer Full” i Godek Kai o poluzowanie rygorów liczebności uczestników obrzędów religijnych z okazji Wielkanocy. Fanatycy religijni zawsze byli najgroźniejszymi w tym gatunku ludzi.


Nie oni jedni. Ksiądz Guz, naukowiec z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oświadczył w Radiu Maryja, że nie ma powodu by nie zbierać się gremialnie w kościołach. Nie ma też dla niego problemu z udzielaniem tzw. komunii czyli serwowaniem opłatka do gęby przez księży. Zdaniem Guza ksiądz ma ręce czyste, a poza tym konsekrowane, a Jezus nigdy nie dopuści, by w kościele rozprzestrzeniał się jakikolwiek wirus. Czy ktoś ma przypadkiem kaftan bezpieczeństwa?


Jeszcze z „religijnej” beczki. „Czy jako ministrowi obrony w rządzie PiS Pani Kurator uwierzy mi, że większy wpływ na zwycięstwo miała nasza przewaga techniczna i informacyjna oraz plan operacyjny wykorzystujący błędy ofensywy bolszewickiej? I tak proszę uczyć młodych Polaków, a nie wciskać im ciemnotę” – napisał do Nowak Barbary, krakowskiej kuratorki oświaty Radosław Sikorski, który nigdy nie był postacią z mojej bajki, ale tym bardziej doceniam jego ton. Napisał jeszcze: „Nie wiedziałem, że na podstawie źródeł historycznych można udowodnić nadprzyrodzoną interwencję w przebieg bitwy. Ale społeczeństwo płaci Pani za przekazywanie wiedzy a nie wiary. Przypominam, że jest Pani urzędnikiem świeckiego państwa. Proszę nie łamać Konkordatu”. To wszystko w reakcji na deklarację kuratorki, która poinformowała, że właśnie ucieka od koronawirusa we „wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli” i na jej dywagacje o wojnie 1920 roku.


Ze źródeł dobrze poinformowanych dowiedziałem się, że szef stowarzyszenia „Lex Super Omnia”, prokurator Krzysztof Parchimowicz został formalnie poinformowany o postawieniu mu zarzutów dyscyplinarnych. Oficjalnym, podanym w piśmie powodem mają być jego wypowiedzi w przeprowadzonym przeze mnie wywiadzie, opublikowanym w „Dzienniku Trybuna” z 2 sierpnia 2019 roku.


Oszalałe rozdawnictwo uprawiane przez PiS sprawiło, że na tzw. tarczę antykryzysową, mającą ograniczyć rozmiary kryzysu gospodarczego, zostały już tylko – prawdę mówiąc – nędzne resztki. Takie są na koniec skutki oszalałej, niepohamowanej rozrzutności, w tym rozdawania w ramach 500 plus pieniędzy także zamożnym i bogatym.

Najnowsze

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Raport przedstawia obawy Polaków dotyczące stomatologii, z których najważniejszą jest koszt wizyt i leczenia, wskazany przez 41,9% respondentów. Strach przed lekarzem (36,7%) i ból (27,2%) zajmują dalsze miejsca. Wysokie wydatki na leczenie zniechęcają do wizyt, a długie oczekiwania na specjalistów oraz negatywne doświadczenia wpływają na motywację pacjentów. Autorzy raportu podkreślają konieczność poprawy komunikacji oraz przewidywalności kosztów, aby zwiększyć skłonność Polaków do regularnych wizyt dentystycznych.

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Polska ma szansę otrzymać 123,3 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2028–2034, co czyni ją największym beneficjentem w Unii. Kluczowe będzie, jak te fundusze wpłyną na życie Polaków, zwłaszcza w obszarach zdrowia, mieszkań i energetyki. Nowy model budżetowy łączy różne priorytety, co może wprowadzić konkurencję między potrzebami. Istotne jest, aby środki były skierowane na zrównoważony rozwój, a efekty inwestycji mogły być odczuwalne w codziennym życiu obywateli. Ostatecznie, to nie liczby, lecz realne korzyści dla społeczeństwa będą testem skuteczności budżetu.

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Sprawdź również

Do kotleta larum grają

Do kotleta larum grają

Zdeklarowani polscy prawicowi patrioci wykryli nowy antypolski spisek. Rządząca koalicja chce karmić polskie dzieci. Niepolskim, a nawet antypolskim jedzeniem. Przez żołądki dotrzeć do serc ich. Aby dziatwę nam wynarodowić i zniewolić. Polscy narodowo-katoliccy...

Koszyk spożywczy tanieje.

Koszyk spożywczy tanieje.

Czy naprawdę odczuwamy to przy kasie? Najnowsze dane przynoszą wiadomość, na którą konsumenci czekali od dawna: część cen żywności zaczęła spadać. Problem w tym, że „tańszy koszyk” nie oznacza automatycznie tańszego życia. Rachunek z supermarketu to tylko jedna...

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Cyrk Prezesa „Jestem cały czas na szóstym piętrze, przy drzwiach prowadzących do gabinetu rektora. Tutaj znajduje się ta słynna już kanapa, przez którą pan Cudak próbował przejść. Czuwam, żeby nie doszło do siłowego wejścia”, tak Maria Kurowska, poseł PiS,...

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

123,3 mld euro, czyli około pół biliona złotych – tyle według obecnej propozycji Komisji Europejskiej ma przypaść Polsce z nowego budżetu UE na lata 2028–2034. To największa krajowa koperta w całej Unii. Problem w tym, że sama wielka liczba niewiele mówi o tym, czy...