5 października 2022

loader

Flaczki tygodnia

Flaczki tygodnia

GadzinowskiTrbuna

Rząd PiS zdezerterował na froncie walki z pandemią. I aby ukryć swą ucieczkę z pola walki z covidem, nakazał aby panowie ministrowie wykonali kilka działań walkę pozorującym.

Dziś już możemy odpowiedzialnie stwierdzić. Elity PiS znowu zlekceważyły nadchodzącą falę pandemii. Nie przygotowały społeczeństwa polskiego do niej. Wystawiły go na mordercze działania wirusa. Przez takie polityczne tchórzostwo elit PiS, ich chęć, aby za wszelką cenę utrzymać się przy władzy, zmarło już, i umrą jeszcze, setki tysięcy Polaków. Na covid i na niewydolność polskiej służby zdrowia. Za którą elity PiS od sześciu lat są już odpowiedzialne.

Elity PiS robią wszystko, aby uciec od odpowiedzialności za swe, zabójcze dla społeczeństwa polskiego, rządy. Winnym swojej dezercji z frontu walki z covidem ogłosiły „Polski gen buntu”. Niewidzialny, trudny do lokalizacji, bo nieistniejący. Ale elity PiS nakazują swemu „ciemnemu ludowi” wierzyć w jego istnienie. Tworzą nawet kult tegoż „Genu”.

Istnieje za to bezsprzecznie obywatel Emil Czeczko, który zdezerterował z wojska polskiego strzegącego „przenajświętszej granicy” przed migrantami z Bliskiego Wschodu. Przeszedł on na stronę białoruską i w tamtejszych mediach zdradę swą uzasadniał humanitarnymi powodami. Nie mógł ponoć patrzeć na zbrodnicze metody stosowane przez wojsko polskie wobec uchodźców. Uwierzył też zapewne w posiadany „Gen buntu.”

Oczywiście media związane z PiS szybko rozpracowały informacyjnie obywatela zdrajcę Czeczkę. Choć tego Mejzę dalej nie potrafią. Okazało się, że ten Czeczko matkę swą pobił. Samochód prowadził po pijaku stwarzając zagrożenie dla życia. Po prostu zły to człowiek jest. Skoro tak jest, jak piszą, to co taki złoczyńca robił w świętym polskim wojsku? Czemu w nim był, czemu został skierowany do obrony „przenajświętszej granicy”? Jak się teraz mają czuć polskie piosenkarki, które niedawno pieśni ku czci takiego niegodziwca wyśpiewywały? Co powiemy naszym dzieciom i wnukom,ostatnio zapracowanych w szkołach rysowaniem laurek dla ludzi mundurowych, czyli dla genetycznego dezertera Czeczki też?

Z drugiej strony jeśli poznamy wpisy i komentarze dokonane w ciągu ostatnich lat przez aktualnego zdrajcę Czeczkę, to okaże się, że był to człowiek gorąco sprzeciwiający się przyjmowaniu migrantów przez państwo polskie. Krytykujący lewactwo, prezydenta Komorowskiego i Unię Europejską. Niedawno nawet napisał, że „Pora spierdalać, poza UE najlepiej”. Czyli zachowywał się jak często elity PiS. Jedyne co różni go od kaczystów, to zgodność jego obietnic z jego czynami.

Skoro elity PiS zdezerterowały z frontu walki z covidem, skoro triumfalnie zapowiadane zwycięstwo w pozorowanej wojnie granicznej z prezydentem Łukaszenką nie nadeszło, to propagandziści PiS wymyślili kolejną, propagandową wojenkę. Odkurzyli i uchwalili ustawę,zwaną „Lex anty TVN”.

Uchwalili ją tuż przed świętami, kiedy umęczonych pandemią ludzi dodatkowo zabija galopująca inflacja. Uchwalili,aby wszystkie opozycyjne media i parlamentarna opozycja zajęły się teraz obroną opozycyjnej telewizji. Aby zorganizowane przez nich protesty i wywołane przez nich debaty polityczne przyćmiły serię niedawnych kompromitacji reżimu Kaczyńskiego. Czyli dezercję elit PiS z frontu walki z covid, pandemiczną już drożyznę pleniącą się w kraju, klęskę rządu w negocjacjach z Unią Europejską o fundusze na Krajowy Plan Odbudowy, no i dalszą obecność takiego Mejzy w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Elity PiS wykreowały wojenkę z telewizją TVN wiedząc, że wywoła to kolejny, dodatkowy konflikt z amerykańską administracją. Jaki jeszcze bardziej osłabi w pzyszłości międzynarodową pozycję państwa polskiego. Ale reżim Kaczyńskiego nie dba o zagraniczne relacje. Elity PiS wiedzą też, że relacje reżimu Kaczyńskiego z administracją Bidena są już złe i lepsze już nie będą. Zatem jeden dodatkowy konflikt wiele tu nie zmieni.

Za to dzięki medialnemu konfliktowi z nielubianą wśród elektoratu PiS „lewacką” administracją Bidena, reżim Kaczyńskiego zyska nimb „patriotycznego męczennika”. Opluwanego przez amerykańskich dyplomatów albańskiego pochodzenia. Czyli tych najgorszego sorta, bo potomków bałkańskich pastuchów, którzy widelcem się jeść nie nauczyli. Komentując demonstracje w obronie „amerykańskiej” TVN propagandziści PiS umocnią w społeczeństwie polskim wizerunek obcej, bo „amerykańskiej” TVN. Obcej Polsce kapitałowo i mentalnie. I dlatego też notorycznie przeciwnej władzy PiS. Władzy dobrej, bo polskiej, tutejszej, narodowo- katolickiej.

Oczywiście reżim Kaczyńskiego telewizji TVN nie zamknie. Woli gonić tego „medialnego króliczka” niż złapać go. Teraz elity PiS mają w odwodzie pana prezydenta Dudę. Uprawiającego ostatnio prezydenturę „bezobiawową”, ale nadal zachowującego swe uprawnienia. Pan prezydent może przedłużyć czas medialnych łowów na TVN. Skierować ustawę do Trybunału kiedyś Konstytucyjnego. Jeśli tylko pan prezes Kaczyński, lub pan prezyden,t zechcą coś teraz utargować z administracją prezydenta Bidena. Może też zawetować ustawę i spór zakończyć. Zapewne jego decyzja zależeć będzie od siły reakcji amerykańskich sojuszników.

Pan prezydent będzie nam rządził do 2025 roku. Do czasu nowych wyborów parlamentarnych może się jeszcze relaksować. Potem od jego aktywności i sprytu zależeć będą losy przyszłych koalicji rządzących. A jeśli PiS straci władzę, to także losy tych prominentów PiS, którzy w czasie rządów PiS złamali prawo. Warto pamiętać, że pan prezydent ma prawo łaski i nie zawaha się je użyć. Nawet w tak wątpliwych przypadkach jak ułaskawienie pana ministra Mariusza Kamińskiego. Jeszcze przed skazaniem go prawomocnym wyrokiem.

Elity polityczne i medialne PiS stale dowodzą,że potrafią przekraczać wszelkie granice. Najlepiej obrazuje to ultra kaczystowski tygodnik „Sieci”. Kiedy pan Łukasz Jasina, bardzo inteligentny analityk z Lublina, został rzecznikiem prasowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych, redakcja „Sieci” szybko upubliczniła informację, że jest on gejem. Uczyniła to w typowy dla siebie zakłamany sposób. Wykreowała się na obrońcę nowego rzecznika prasowego MSZ w rządzie Zjednoczonej Prawicy rzekomo dyskryminowanego i hejtowanego przez radykalne lewactwo za jego nieukrywany homoseksualizm. Dzięki temu redaktorzy „Sieci” kontrrewolucyjną czujność zachowali, lewactwu dopiekli,a i MSZ-owi przypomnieli, że nie śpią. Kiedy były wicepremier w rządzie PiS, pan minister Gowin dostał depresji i wylądował w szpitalu, redakcja „Sieci” wskoczyła w buty ortodoksyjnych obrońców prawa obywateli do informacji. Nie zważając na tajemnice lekarskie i dobre obyczaje poinformowała swych czytelników, że dawny sojusznik pana prezesa Kaczyńskiego dokonał próby samobójstwa. Aby wszyscy wiedzieli jak kończą ci, który rękę na władzę pana prezesa ponoszą.

„Jeśli Mejza będzie w rządzie, nie będę głosował z PiS”, obiecał niedawno pan poseł Paweł Kukiz. Minął tydzień. Mejza w rządzie pozostał. A pan poseł Kukiz głosował z PiS. Znów okazało się, że słowo pana posła Kukiza warte jest poziomu moralnego Mejzy.

A tymczasem ceny jaj wzrosły o 30 procent.

Piotr Gadzinowski

Poprzedni

Kopalnia Wujek – pierwszy „kamień rzucony”… (cz. I)

Następny

Sadurski na dzień dobry