Głodnych nakarmić

Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Ci wstrętni okupanci

uchodźcy Litwa

Władysław Frasyniuk nazwał żołnierzy pilnujących garstki uchodźców watahą psów czy jakoś tak. Oczywiście przesadził.

Wojsko jest tylko narzędziem w rękach antychrześcijańskich i antykatolickich władców Polski z PiS. Oni tylko na pokaz i dla ciemnego ludu są katolikami. Nawet milczący ostatnio kościół upomniał się o nakarmienie głodnych i napojenie spragnionych. Ale antychrześcijanie z PiS są tym razem głusi na apel kościoła. W godzinie próby chrześcijańskim miłosierdziem wykazują się ludzie lewicy.

Niestety podejrzewam, że spora grupa naszych obywateli, nie tylko wyborców PiS, po cichu sprzyja obecnej władzy i nie chce uchodźców u siebie. Legendy o naszej gościnności są bardzo na wyrost. Ma ona (gościnność) charakter biesiadny.

Tolerujemy setki tysięcy Ukraińców, ale oni pracują na nasz dobrobyt, opłacają ZUS, itp. Są nam i tym samym gospodarce potrzebni.

Czy uchodźcy z Afganistanu byliby tak samo przydatni? PiS twierdzi, że nie, a obywatele mu wierzą. Dlatego nie sądzę, aby ta awantura na granicy wpłynęła źle na notowania obecnej władzy.

Poprzedni

Kolory Tybetu

Następny

Zapraszamy do debaty

Zostaw komentarz