Idź się utop

26 lip 2018

Refleksje z kraju topielców

 

„W tym kraju nawet nie można spokojnie się utopić” – powiedział Janusz Korwin-Mikke, zniesmaczony oburzającym czynem ratowników, którzy pomogli mu wydobyć się z Bałtyku, w którym szarpał się w szkwałach, pod czerwoną flagą, miotany prądem, który nie pozwał mu wydobyć się z bałwanów na brzeg.

Uznanie należy się tym, którzy zaalarmowali ratowników, że rozpoznali tego bałwana pośród bałwanów morskich. Co do mnie, gdybym był wtedy w tym miejscu i rozpoznałbym Korwina w szarpiącym się w szkwałach łysielcu, nikogo bym nie alarmował. Korwin jest fanatycznym zwolennikiem ideologii życiowej, zgodnie z którą każdy jest wyłącznym kowalem własnego losu. Warto zauważyć, że Korwin, choć prawol do bólu, jest religijnym sceptykiem, a może nawet ateistą. Najpewniej nie życzy sobie, by nawet sam Bóg nie wpieprzał mu się w życie.

 

Szwedzi, kiedyś w Warszawie, a dziś się dziwią

W którymś z krajów skandynawskich, bodaj w Szwecji, pisano o Polsce jako o „kraju topielców”. W Szwecji, który jest krajem tysięcy jezior, niczym nasze Mazury i Suwalszczyzna, a może jeszcze bardziej, liczba topielców jest minimalna. Tymczasem w Polsce, czy to zima, czy gorące lato, liczba ofiar utopień czyli topielców, przypomina statystykę pól bitewnych. Dla naszych topielców nawet lód nie jest przeszkodą. Kieślowski nawet nakręcił o tym film w ramach cyklu „Dekalog” („Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”). Zazwyczaj jako przyczynę tego stanu rzeczy wymienia się głupotę, lekkomyślność, brawurę i alkohol. Ale przecież Szwedzi nie należą do nacji wylewających za kołnierz i piją wódkę na sposób skandynawski czyli po polsku. Mimo to topielców tam na lekarstwo. Zatem być może to dyspozycje psychiczne, które bardzo różnią Polaków i Szwedów, są przyczyną kolosalnej różnicy w statystykach topielców. Głupota, lekkomyślność, brak wyobraźni, brawura akurat u Szwedów nie występują w stopniu tak intensywnym jak u Polaków, przynajmniej w wymiarze życia społecznego i politycznego, bo co tam Szwed robi w swoim domku, to tego nie wiemy.

 

Kto następny? Kandydaci na topielców

Skoro jednak wyżej mowa jest o topiącym się polityku, to nietrudno wyobrazić się w podobnych opałach także innych polityków polskich, także tych dużo bardziej prominentnych niż upadły Korwin. Którego z nich zatem można sobie wyobrazić jako kandydata na topielca? Jako pierwszy łacno może przyjść do głowy prezydent Andrzej Duda. Jego uparty, godny lepszej sprawy wniosek o referendum konstytucyjne aż prosi się o nieszczęście. PiS już teraz chce je utopić, a gdyby jednak tak się nie stało, to utopi je totalna absencja przy referendalnych urnach, co do tego nie ma wątpliwości. Nie pójdzie do niego elektorat opozycyjny, nie pójdzie też pisowski, w którym nurt złości na „Dudaczewskiego” jest silny, zwłaszcza w klubach „Gazety Polskiej”, czyli sakiewszczyzny. Prezes PiS nie ma nawet szans, by zbliżyć się do wody ze swoim „kolanem” (he, he), sam bez wątpienia nie umie pływać, ale za to może spełnić rolę topiciela, pchając Dudę, Mateusza Morawieckiego, Kuchcińskiego, Karczewskiego, Ziobrę i kilkoro innych, m.in. „dobrą panią” Szydło, w przyszłe objęcia Trybunału Stanu, a nawet sądów karnych za delikt łamania konstytucji. Jego samego bowiem może utopić już tylko sam Przedwieczny. Skądinąd Andrzej Duda, którego cechują wyraźne rysy niedojrzałości emocjonalnej (m.in. infantylny narcyzm) zachowuje się jak rozkapryszony bachor, który najpierw zniszczył zabawkę (konstytucję), a już za chwilę z histerycznym tupaniem i usmarkanym wrzaskiem dopomina się od mamusi i tatusia, by mu kupili drugą taką samą, a może jeszcze droższą. Kandydatem na topielca jest też Joachim Brudziński, szef MSW. Zachował co prawda resztki rozsądku po najściu policji na sympozjum filozoficzne w Pobierowie, ale chyba tylko ze wstydu, bo gospodarzem był tam jego dawny uniwersytecki profesor „Joja”. Wstyd go jednak opuścił i obecnie brnie w absurdy, już to pozwalając stawiać absurdalny (jak z Barei) zarzut (propagowanie totalitaryzmu) w stosunku do osoby, która ozdobiła napisem jedno z biur PiS, już to zapowiadając ściganie posła Szczerby, który ujawnił dane jednego ze szczególnie brutalnych policjantów spod Sejmu, do czego poseł miał najoczywistsze prawo. Utopieni są właściwie już teraz marszałkowie Sejmu i Senatu Kuchciński i Karczewski, którzy będąc formalnie drugą i trzecią osobą w państwie, dają się używać do najbrudniejszych posług. Oni w szlamie są już po pas co najmniej. Premier Morawiecki zdawał się być kandydatem na pełnowartościowego topielca po uchwaleniu osławionej styczniowej ustawy o IPN. W końcu jakoś się wybronił, ale topi się teraz jako komiczny w swojej megalomanii „wizjoner” gospodarczy i być może jako kandydat na następcę Prezesa. Jego rozhulane gigantomańskie ambicje mogą kiedyś gospodarkę jeśli nie utopić, to co najmniej podtopić. Jednym z kandydatów na jednego z najbardziej spektakularnych kandydatów na topielca jest Zbigniew Ziobro. Przed laty od utopienia (Trybunał Stanu) uratowali go nie wiedzieć czemu posłowie także z wrogiego obozu, ale skala deliktów i bezczelna dezynwoltura z jaką nadal łamie on konstytucję i liczne wynikające z niej prawa spowodują, że jego los po utracie władzy przez niego samego i jego obóz będzie tak ciężki, że nie powinno się go życzyć najgorszemu wrogowi. Ale to wszystko nieprędko. W te upalne wakacje topielcami nie będą osoby tak wysoko postawione. Nic się nie zmieni także w wakacje przyszłe. Trudno przewidzieć co będzie w wakacje 2020-2023, ale przyjdzie i taki sezon, w którym zaroi się od potężnych kiedyś, znanych i dostojnych topielców. W języku ulicy używany był kiedyś, w moim dzieciństwie i młodości (a może funkcjonuje nadal) niegrzeczny zwrot „Idź się utop” (mniej więcej odpowiadający wezwaniu: „Spierdalaj”). Jak widać w Polsce nikogo nie potrzeba do tego zachęcać.

Najnowsze

Radny KO i lekarz cudotwórca

Radny KO i lekarz cudotwórca

Dawid Kacprzyk, radny Ursusa związany z Koalicją Obywatelską i lekarz Warszawskiego Szpitala Południowego, zrezygnował...

Wyrwać Tuska?

Wyrwać Tuska?

Czeka nas odlewanie Tadeusza Mazowieckiego. W spiżu, w pomnikowej formie. Zaproponował to premier Donald Tusk, lider...

Sprawdź również

Radny KO i lekarz cudotwórca

Radny KO i lekarz cudotwórca

Dawid Kacprzyk, radny Ursusa związany z Koalicją Obywatelską i lekarz Warszawskiego Szpitala Południowego, zrezygnował z członkostwa w partii po publikacjach o swoich zarobkach i czasie pracy. Marcin Kierwiński poinformował, że przyjął jego rezygnację. Kacprzyk jest...

Parada Równości po 25 latach

Parada Równości po 25 latach

Tysiące osób przeszły w sobotę 13 czerwca ulicami Warszawy w Paradzie Równości. Tegoroczny marsz odbył się pod hasłem „25 lat dumy. 25 lat buntu”. Była to edycja rocznicowa. Pierwsza Parada Równości odbyła się w stolicy w 2001 roku, a organizatorzy zapowiadali...

Moralność czynszojadów

Moralność czynszojadów

Większość Polaków ma na własność mieszkania. Lokator to dla nich postać podejrzana. Podejrzana o niepłacenie w terminie czynszów. W ramach powszechnego uwłaszczenia, trwającego głównie w latach 90. i na początku XXI wieku, prawo własności do swoich mieszkań uzyskało w...

Skazani na Gibałę

Skazani na Gibałę

Czas gry wstępnej mija, lista potencjalnych kandydatów do walki – choć niekoniecznie walki o sam tron – się wypełnia. Tron, a raczej gabinet, chwilowo zajmuje Stanisław Kracik pod nieco mylącym szyldem „Prezydent Krakowa – Sekretariat”. Powoli jednak kształtuje się...

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Moralność czynszojadów

Młodych na bruk

„Nasza Przyjaźń nie jest na sprzedaż” skandują młodzi ludzie wyrzucani przez policję z drewnianych domków, które kiedyś służyły budowniczym Pałacu Kultury, a potem były osiadłem akademików. Od kilku lat osiedle Przyjaźń zostało porzucone przez uczelnię. Do pustych...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...