Idźmy na wybory!

Kończy się żałosna VIII kadencja Sejmu, zdominowana przez prawicę wszelkiej maści.

Od narodowców, przez Kukiza oraz Prawo i Sprawiedliwość po konserwatywnych ludowców i platformersów, którzy ze strachu przed Jarosławem Kaczyńskim nie byli w stanie lub nie chcieli choćby w symboliczny sposób przeciwstawić się nacjonalistycznej i ksenofobicznej hegemonii PiS. Czym bowiem było „Tak, tak, PO nie jest za przyjęciem uchodźców” Grzegorza Schetyny, odrzucenie przez Platformę i Nowoczesną obywatelskiego projektu „Ratujmy Kobiety” czy przyjęcie przez aklamację uchwały wychwalającej nazistowskich kolaborantów z Brygady Świętokrzyskiej NSZ, jak nie oznaką totalnej kapitulacji PO przed partią Jarosława Kaczyńskiego? Ta sama egzotyczna koalicja PiS-Kukiz-PO-PSL przegłosowała w tej kadencji Sejmu ustawę „dekomunizacyjną”, która miała na celu wymazanie z polskiej przestrzeni publicznej wszelkich lewicowych treści. W jej następstwie zaczęto m.in. burzyć pomniki polskich żołnierzy, którzy szli bohatersko ze Wschodu na Berlin w celu ucięcia łba hitlerowskiej hydrze. PiS dokończył także dzieło Platformy Obywatelskiej pozbawiając godziwych uposażeń emerytalnych funkcjonariuszy dawnego MSW. Prawie 60 osób poniosło śmierć w wyniku wprowadzenia w życie tzw. „ustawy dezubekizacyjnej”, którą lewica słusznie nazwała „ustawą represyjną”. Te i inne wypaczenia VIII kadencji Sejmu są wynikiem braku lewicy, która pierwszy raz w ponad 100-letniej historii Polski niepodległej nie znalazła się w parlamencie. I nie jest to wyłącznie wina samego SLD, ale także lewicowych wyborców, którzy w 2015 roku nie poszli gromadnie na wybory, albo zagłosowali na PO lub PiS…
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zjednoczona lewica startująca z list Komitetu Wyborczego Sojusz Lewicy Demokratycznej (lista numer 3) ma szansę wrócić z przytupem do Sejmu 13 października. Sondaże z ostatniego tygodnia dają SLD między 12 a 14 proc., zaś wśród zdecydowanych wyborców wynik ten oscyluje wokół 15 proc.. Wyborów nie wygrywa się jednak poprzez sondaże tylko w dniu wyborów. Dlatego z tego miejsca apeluję do wszystkich czytelniczek i czytelników „Trybuny” o udział w wyborach! Ale to nie wszystko. Proszę także o to byście namówili na to samo Wasze rodziny, znajomych i sąsiadów! Zadzwońcie do nich, zapukajcie do ich drzwi, zaproście do siebie na kawę lub herbatę by przekonać do głosowania na lewicę. Niech w niedzielę 13 października w lokalach wyborczych stawi się lewicowe pospolite ruszenie!
Drodzy Czytelnicy „Trybuny”, śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę! Przez ostatnie cztery lata posłowie i posłanki VIII kadencji Sejmu ubliżali wszystkim tym, którzy dumni są z dziedzictwa Polski Ludowej. Pionierom Ziem Zachodnich, budowniczym Warszawy, Wrocławia i Gdańska, żołnierzom Ludowego Wojska Polskiego, milicjantom i funkcjonariuszom MSW, nauczycielom, wszystkim tym, którzy sumiennie odbudowali Polskę po bestialskich zniszczeniach II Wojny Światowej. Dzisiaj SLD wolno więcej, wszystkie partie lewicy zwarły szyki, nastąpił sojusz trzech pokoleń polskiej socjaldemokracji. Dla tej oferty wyborczej nie ma alternatywy. Idźmy na wybory 13 października z podniesionym czołem, z pełnym przeświadczeniem, że głos na Sojusz Lewicy Demokratycznej to głos na lepszą, demokratyczną i bardziej sprawiedliwą Polskę w sercu Europy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *