Inwestycje czy okazje?

20 sty 2021

Inwestować w kryzysie? Za granicą? Dlaczego nie? To jedna z możliwych strategii biznesowych, zakładająca że trzeba być gotowym na wzrost gospodarczy, który kiedyś przyjdzie. Nie bez znaczenia jest też wyobrażenie, że w kryzysie łatwiej się targować i kupić taniej. Jak to wyobrażenie sprawdza się w przypadku Ukrainy?

Przewodniczący Rady Narodowego Banku Ukrainy (NBU) napisał niedawno na Facebooku, że „w 2020 roku napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Ukrainy został prawie zatrzymany”. Analizując przepływy walutowe i porównując je z 2019 rokiem, Danyłyszyn doszedł do wniosku, że w ciągu 11 miesięcy 2020 r. nastąpił odpływ bezpośrednich inwestycji na poziomie ok. 200 mln USD. Zdaniem Danyłyszyna przyczyną jest nie tylko epidemia COVID-19 ( spowodowała ok. 5, 5 proc. spadku PKB), ale też niewystarczający postęp we wdrażaniu reform strukturalnych w gospodarce.

Władze Ukrainy starają się zachęcać inwestorów zagranicznych. Przygotowały projekty ustaw wspierających inwestorów krajowych i zagranicznych, stawiają na dyplomację ekonomiczną i promują swój kraj, rozpoczęły transparentną prywatyzację firm państwowych, powoli ale jednak otwierają rynek ziemi rolnej. Szczególne zachęty władze Ukrainy przygotowały dla inwestorów i specjalistów sektora IT, co stanowi realną konkurencję dla tego sektora w Polsce. Te dobre chęci ekipy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego korygowane są opiniami tych, którzy Ukrainę już poznali i wiedzą, że zmiany nie wystarczy zadekretować. Szeroki echem odbiła się wypowiedź Ambasador Niemiec w Ukrainie Anke Feldgusen, która wskazała, że aby przyciągnąć niemieckich inwestorów do Ukrainy nie są potrzebne „nianie”, ale niezależny system sądowniczy.

Tę niezależność najczęściej odnosi się do wpływów ukraińskich oligarchów, którzy kontrolują około 80 proc. PKB tego kraju i choć sami nie są w Radzie Najwyższej, tworzą „swoje” grupy deputowanych. Niezależność sądów ostatnio oceniana jest też niezależnością od… Rosji. Jesienią 2020 r. Sąd Konstytucyjny Ukrainy zablokował procedury antykorupcyjne, wywołując tym wewnętrzny kryzys polityczny i międzynarodowy kryzys wizerunkowy. „The Economist” mocno komentował: „Działacze mówią, że to zagrożenie wywołała Rosja”. Trudno bagatelizować ten „rosyjski ślad”. Dziennikarze śledczy dotarli do dokumentów świadczących o tym, że zawieszony już- za sprawą zdecydowanych działań prezydenta Zełenskiego- przewodniczący Sadu Najwyższego kupił atrakcyjną nieruchomość na… okupowanym przez Rosję Krymie.

Według danych Państwowej Służby Statystyki Ukrainy, na dzień 1 lipca 2019 r. poziom polskich inwestycji zagranicznych w gospodarkę Ukrainy wynosił 659,0 mln USD, co stanowiło 2 proc. wszystkich zagranicznych inwestycji w gospodarkę naszego sąsiada. Ostatnio w Polsce można zaobserwować zwiększone zainteresowanie inwestycyjnym potencjałem Ukrainy. Ekspert bankowy Sławomir Horbaczewski, pisał w lipcu 2020 r. na łamach „Rzeczypospolitej”: „Inwestujmy na Ukrainie. To dobry czas: tamtejsze firmy wypatrują naszego kapitału i same nas zapraszają.”

W październiku 2020, podczas wizyty prezydenta Dudy w Ukrainie, PGNiG zawarło umowę o zachowaniu poufności z ukraińskim Funduszem Mienia Państwowego, która ma umożliwić spółce ewentualny udział w procesie prywatyzacji ukraińskiego sektora energetycznego. Już wtedy pojawiały się pytania, o co w tym chodzi, jakie są „zakusy” PGNiG, gdyż duże państwowe firmy energetyczne w Ukrainie nie są przeznaczone do prywatyzacji. Być może nie warto już tego dociekać, gdyż znający Ukrainę prezes PGNiG Jerzy Kwieciński podał się do dymisji. Ponoć jego wizja rozwoju spółki kolidowała ze „strategią Obajtka”.

Pod koniec 2020 roku Paweł Musiałek i Michał Wojtyło z Klubu Jagiellońskiego napisali, że „polskie firmy stoją przed szansą. W związku z prywatyzacją państwowego majątku na Ukrainie otwierają się dla nich nowe możliwości zagranicznej ekspansji”. Eksperci konserwatywnego think- tanku argumentowali, że ekspansja zagraniczna jest konieczna z powodów ekonomicznych – daje możliwość uzyskania wyższej stopy zwrotu z kapitału. Ma też kontekst geopolityczny: „Ukraina to strategiczny partner Polski, którego europeizacja i rozwój gospodarczy leżą w żywotnym interesie naszego kraju. Kijów ma wszelkie atuty, aby stać się polem doświadczeń dla polskiego biznesu i cennym polityczno-gospodarczym partnerem.” Głos ekspercki, z Krakowa, ze środowiska kojarzonego z wicepremierem Jarosławem Gowinem, który aktualnie odpowiada za gospodarkę, zasługuje na uwagę.

Mało tego- na początku 2021 roku światło dzienne ujrzał raport PwC, wytworzony we współpracy z PFR TFI, zatytułowany „W poszukiwaniu okazji inwestycyjnych”. PFR TFI jest wehikułem inwestycyjnym Polskiego Funduszu Rozwoju, instytucji jak najbardziej rządowej i rzeczywiście aktywnej w polskiej gospodarce. W raporcie czytamy, że nowymi, obiecującymi kierunkami ekspansji polskich firm w zakresie bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w okresie postpandemicznym mogą być Indie, Malezja, Rumunia, Chile i Tajlandia. Ukraina znajduje się na 15. miejscu w tym rankingu, między Litwą i Portugalią. Raport wyróżnia też rynki atrakcyjne od strony zdobywania nowych klientów (zwiększenia sprzedaży) oraz zmniejszenia kosztów w łańcuchach dostaw. W pierwszym przypadku wskazano kolejno: Indie, Malezję, Tajlandię, Koreę Płd. I Turcję. W sytuacji zmniejszenia kosztów w łańcuchach dostaw (zmniejszania kosztów) w czołówce są: Maroko, Ukraina, Białoruś, Bułgaria, Rumunia. Informację o Ukrainie zamieszczoną w raporcie zatytułowano „Coraz bliższy partner UE”. W konkluzji informacji wskazano, że „Ukraina cechuje się niepewną sytuacją polityczną ze względu na toczący się od 2014 roku konflikt z Rosją, ale ze względu na wprowadzane reformy gospodarcze może stać się w przyszłości atrakcyjnym kierunkiem inwestycji dla polskich przedsiębiorstw.”

Te zachęcające opinie na temat Ukrainy pojawiły się ciekawym czasie. Jest on trudny gospodarczo, ale obiecujący politycznie. Na początku lutego przyjedzie do Polski Wicepremier, Minister ds. Reintegracji Tymczasowo Okupowanych Terytoriów Ukrainy Ołeksij Reznikow. Jest on, razem z J. Gowinem, współprzewodniczącym Ukraińsko-Polskiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Gospodarczej. Komisja w pełnym składzie nie zbierała się od maja 2017 roku! Spotykały się robocze grupy tematyczne, podejmowały głównie sprawy trudne, interwencyjne, jak choćby zezwoleń transportowych dla ukraińskich firm przewozowych. Być może nadszedł czas nowego otwarcia? Strona ukraińska zabiega o wzmocnienia współpracy przemysłowej, pamiętając o potrzebie reindustrializacji swej gospodarki. Może to będzie polem dla inwestorów z Polski?

Ukraińska gospodarka potrzebuje inwestycji. W raporcie o stanie reform, przygotowanym niedawno na zlecenie Gabinetu Ministrów Ukrainy wykazano, że Ukraina zdecydowanie przegrywa wyścig o przyciąganie inwestycji zagranicznych. Nad Dnieprem wynoszą one 59 USD na mieszkańca, a w krajach Europy Centralnej– 477 USD. Trzeba też pamiętać, że najwięksi zagraniczni inwestorzy w Ukrainie to… de facto Ukraińcy, reinwestujący swoje zyski poprzez Cypr, Holandię czy Wielką Brytanię. Dyrektor Wykonawczy UkraineInvest Serhii Tsivkach poinformował właśnie, że wartość skumulowanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w Ukrainie wynosi 49 mld USD. Tu warto przypomnieć, że według Narodowego Banku Polskiego wartość zobowiązań z tytułu BIZ w Polsce, pod koniec 2019 r. wyniosła ponad 237 mld USD.

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...