Ja, popraniec!

14 cze 2021

Wiem, że to niemal plagiat, bo przypomina dzieło Roberta Gravesa pt. „Ja, Klaudiusz”. Wprawdzie „popapraniec” nie zalicza się do imion, ale to bardzo ładna nazwa z lubością ostatnio używana przez znanego działacza PIS (w ostatnim wcieleniu euro posła) i charakteryzująca tych obywateli, którzy się z nim, jego szefem i jego macierzystą partią nie zgadzają.

Ma aż 136 synonimów, w tym tak popularne jak oferma, niezguła, osioł, ciamajda, safanduła, gapa, łamaga. Ponieważ z większością pomysłów, działań, planów i form traktowania ludzi przez PIS się nie zgadzam, więc, nieomylnym zdaniem euro posła, zaliczam się do tej doborowej grupy.

Nasze historyczne uprawnienia

Kłopoty polityczne wyraźnie przyspieszają słowotwórstwo i zwiększają nerwowość wypowiedzi wielu działaczy rządzącej partii. Szef jest wyraźnie niezadowolony z tych „małych partii”. Które dostąpiły zaszczytu uczestnictwa w koalicji z PISem, a teraz coraz częściej maj skłonności do nieposłuszeństwa. 

Mam wrażenie, że w PIS występuje obecnie zjawisko niepokoju związane z możliwością utraty władzy, zmieszane z osiąganiem apogeum jej sprawowania. Ten szczyt zadowolenia z siebie i swojej partii powoduje przeświadczenie, że byliśmy i jesteśmy nieomylni, najbardziej politycznie uczciwi w Europie, po swojemu praworządni, dyktujący warunki także Komisji Europejskiej, która – jeśli nie jest zadowolona – może nam tylko „naskoczyć”. Jest więc oczywiste, że wszystkie europejskie państwa i opozycjoniści w tych państwach powinni konsultować z nami swoje zamiary polityczne i uzyskiwać ich aprobatę.

Wicemarszałek Sejmu z ramienia PIS, zresztą profesor, oburzył się więc w imieniu całej formacji, że liderka opozycji białoruskiej, kandydatka na prezydenta tego sąsiedniego kraju, spotykała się w Polsce także z tymi, których Marszałek nie zalicza do przyjaciół PISu. Publicznie zwrócił na to uwagę, dając do zrozumienia, że spotykanie się z „naszymi przeciwnikami” jest niedopuszczalne, a jeżeli jednak wydaje się konieczne, to w każdym razie wymaga wcześniejszych konsultacji i aprobaty rządzącej w Polsce partii.

Zbyt skromnie

W pełni rozumiem oburzenie Pana Marszałka i zapewne jego mocodawców. Jego odwaga i stanowczość zasługują na podziw, ale oczywiście spowodowały bezsensowną krytykę politycznej konkurencji. Wołania o wyciągnięcie konsekwencji natrafiają jednak na mur poparcia macierzystej partii, której członkowie myślą zapewne tak, jak pan Marszałek. Można się tylko dziwić, dlaczego kontrola zachowań naszych przyjaciół nie była dotychczas szerzej stosowana. Nasi przyjaciele powinni bowiem spotykać się tylko z naszymi przyjaciółmi, i na tych spotkaniach wyrażać entuzjastyczne opinie o naszych osiągnięciach i mądrości naszych przywódców. 

Patrząc z tego punktu widzenia wyrażam obywatelskie zdziwienie, że Pan Marszałek ograniczył się tylko do białoruskiej opozycjonistki. a nie zwrócił uwagi prezydentowi USA, że zapomniał poprosić nas o zgodę na spotkanie z prezydentem Rosji, którego przecież do przyjaciół nie zaliczamy. Panowie Prezydenci mogą na tym spotkaniu odmrozić nieco stosunki między ich krajami, a to przecież nie będzie nam – jako zbrojnemu przedmurzu Europy – na rękę. Nasza gwarantowana waleczność może nie być potrzebna i nie zostaną m.in. podjęte decyzje o seryjnej budowie okrętów podwodnych, zapowiedzianej przez poprzedniego ministra obrony.

Ze smutkiem trzeba powiedzieć, że pod tym względem nasze europejskie otoczenie, polityczne nie jest dostatecznie zdyscyplinowane. Z Prezydentem Białorusi mamy ostatnio poważne problemy, ale z wiarygodnych źródeł wiemy, że to w rzeczywistości „ciepły człowiek”. Niestety, on także spotyka się z kim chce, bez naszej zgody. Nawet Prezydent Węgier, nasz wypróbowany przyjaciel, wiele z nami konsultuje, ale zapomina ubiegać się o zgodę na spotkania z naszymi przeciwnikami, i z niektórymi rzekomymi przyjaciółmi, z wyimaginowanej, europejskiej wspólnoty.

Potrzebna jeszcze jedna izba w SN 

Ten niedosyt uznawania nadrzędnej roli naszej partii rządzącej powinno się zakończyć, stwarzając odpowiednie wsparcie formalne. Chodzi mi, po atakowanej sklerozą głowie, taki pomysł. Jeśli w Sądzie Najwyższym może działać Izba Dyscyplinarna, której istnienie jest wątpliwe, to na podobnych zasadach można powołać jeszcze jedną – Izbę Lojalności Międzynarodowej. Ten sąd, niebędący sądem, mógłby wydawać formalne zgody na spotkania szefów zaprzyjaźnionych z nami państw i ugrupowań opozycyjnych. Mógłby też karać za spotkania odbywane bez zgody, nakładając wysokie grzywny pieniężne wykorzystywane na rozwój naszej demokracji i rządzącej partii. 

Najnowsze

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki chce jednoczyć prawicę. Problem w tym, że wśród potencjalnych partnerów znalazło się ugrupowanie Grzegorza Brauna – polityka znanego z antysemickich wystąpień, prorosyjskich poglądów i publicznego negowania zbrodni dokonanych w komorach gazowych...