Łagodzenie konfliktów przy pomocy czołgów

Jak powszechnie wiadomo czołg jest bronią ofensywną służącą do atakowania wroga. Jednak pisowscy mózgowcy wymyślili dla niego wręcz przeciwstawne zastosowanie czyniąc zeń narzędzi do łagodzenia kwestii spornych.

W taki sposób szewc Fabisiak odczytuje nagłe zainteresowanie zakupem przez Polskę amerykańskich czołgów typu Abrams. Złożenie oferty kupna tych pojazdów opancerzonych nastąpiło bowiem w momencie, gdy w Waszyngtonie zaczęto fukać nad majstrowaniem nowelizacji ustawy medialnej umożliwiającej przejęcie amerykańskiej stacji telewizyjnej TVN. Jak gdyby dano Amerykanom do zrozumienia, że jeśli przełkniecie odebranie wam telewizji to my kupimy u was tanki bez negocjacji cenowych, offsetu tudzież innych zbędnych formalności.

Jest rzeczą oczywistą, że dążenie do przechwycenia TVN ma na celu przejęcia niemal całej telewizyjnej oglądalności co z kolei ma Pisowcom zapewnić zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Jednak owa wiara może okazać się omylna. Szewc Fabisiak przypomina, że w 1989 r. mimo wyraźnej telewizyjnej przewagi PZPR poniosła klęskę w wolnych od okrągłostołowych układów wyborach do Senatu. W przypadku najbliższych wyborów sejmowych porażka PiS może nie być aż tak druzgocąca, jednak może się okazać na tyle dotkliwa, że uniemożliwi tej formacji sklecenie rządu większościowego. Ponadto szewc Fabisiak domniemywa. że prezes Kaczyński myśli w tym przypadku perspektywicznie uważając, że po ewentualnych przegranych będzie miał do dyspozycji stację też opozycyjną tyle że w drugą stronę.

O tym, że rządowe zakusy na TVN spotkają się z taką a nie inną reakcją ze strony USA było tak samo oczywiste jak to, że po wtorku następuje środa.
Tym nie mniej próbując na siłę przejąć opozycyjną stację rządzący sami wpuścili się w antyamerykańską pułapkę. Tak się bowiem nieszczęśliwie dla rządzących złożyło, że owa stacja należy do koncernu amerykańskiego a nie na przykład norweskiego. Norwegowie bowiem mogliby co najwyżej pomachać ostrzegawczo palcem, natomiast Amerykanie mogą wygrażać pięścią co też i czynią we własnym patriotycznie pojmowanym a przede wszystkim biznesowym interesie. I pod przykrywką owych interesów wypowiada są pryncypialne slogany o wolności mediów jako jednej z podstaw demokracji.

PiS ma więc do wyboru – albo opanować TVN albo popsuć sobie stosunki ze Stanami Zjednoczonymi i to nie na krótką metę. Wybrano wyjście niby pośrednie a w istocie infantylne wyrażając chęć nabycia amerykańskich czołgów. Pociągnięcie to jest absurdalne również z czysto fachowego punktu widzenia. Czołg mógł się sprawdzić podczas II Wojny Światowej ale nie w XXI wieku. Jednak zdaniem ministra od wojskowości Mariusza Błaszczaka jest to skok technologiczny. Czyli skok w tył o ok. 70 lat. Ponadto – jak zauważa szewc Fabisiak – czołg to broń typowo ofensywna a NATO to ponoć pakt obronny. Zamiar zakupu czołgów został skrytykowany przez wojskowych fachowców co z kolei nie spodobało się panu Błaszczakowi. Argumentacja jaką się posłużył nie była intelektualnie zbyt skomplikowana i mieściła się w standardach myślowych jego politycznej formacji. Ponieważ w tym przypadku nie mógł przyczepić się ani do Platformy Obywatelskiej ani do Donalda Tuska, to wytknął krytykującym go emerytowanym oficerom, że są komunistycznymi generałami, co jednak – zdaniem szewc Fabisiaka – świadczyć może o ich wysokiej wiedzy fachowej na pewno nie mniejszej niż ta którą posiada usłużna rządowi obecna kara oficerska. Co ciekawsze swoją krytyczną ocenę ewentualnego zakupu wyraził też na antenie TVN również Janusz Korwin-Mikke, któremu też zdarza się czasami powiedzieć coś rozsądnego. On też mianowicie uwagę na to, że czołg jest urządzeniem archaicznym nie przystającym do dzisiejszych realiów. Tym samym Korwin-Mikke znalazł się w jednym szeregu z komunistycznymi generałami. Jednak – jak zauważa szewc Fabisiak – Trzeba by doprawdy niezwykłych zdolności imaginacyjnych aby wyobrazić go sobie w mundurze generalskim machającego legitymacją PZPR.