8 sierpnia 2022

loader

Nic śmiesznego

red

W tej historii nie ma nic śmiesznego.

Kabaret Neo-nówka wystąpił w Koszalinie ze skeczem, w mocnych słowach krytykującym władzę PiS. W rozmowie przy wigilijnym stole kabareciarze przedstawili większość zarzutów pod adresem rządzących: od Trybunału Konstytucyjnego, przez narodowe media, po wybory kopertowe. Problem jest jeden: ten tekst brzmi zbyt prawdziwie, by być śmiesznym. No bo co zabawnego jest w takich słowach: – Najpierw Putin ograniczył Trybunał Konstytucyjny, później wolne media, później wolne sądy, później przez tępą, codzienną propagandę w telewizji publicznej robił takich ludzi jak ty – mówi syn do ojca, zwolennika PiS. W innym miejscu dodaje: – I cały czas masz jakichś wrogów. To Niemcy, to Żydzi, to Norwegowie, kobiety, LGBT. Najbardziej to się boisz gejów, a nic ci nie przeszkadza, że rząd cię r***a codziennie.
Publiczność się śmiała i gorąco oklaskiwała Neo-nówkę. Odczuła szczerość płynącą ze sceny. Przekaz brzmiał zbyt autentycznie, by mu się oprzeć. Podobne reakcje wzbudzały kabarety w PRL. Tyle że wtedy trzeba było („dzięki” cenzurze) doszukiwać się ukrytych znaczeń, a autorzy tekstów sięgali po różne metafory i inne środki stylistyczne, żeby widz sobie resztę dośpiewał. Neo-nówka wali wprost, a poszukującym cukru i węgla obywatelom wyraźnie się to podoba. W epokach schyłkowych popularność kabaretu wzrasta.

Autorka jest dziennikarką “Rzeczpospolitej”

Zuzanna Dąbrowska

Poprzedni

Gospodarka 48 godzin

Następny

Powstanie, a prawicowa inżynieria społeczna