Pedofila goń!

7 sty 2018

Minister Ziobro postanowił upublicznić rejestr najgroźniejszych pedofilów i gwałcicieli, którzy odsiadują kary pozbawienia wolności, bądź ich wyroki jeszcze się nie zatarły.. Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości można obejrzeć ich zdjęcia, poznać personalia, datę urodzenia oraz miejsce zamieszkania.

Jaka będzie skuteczność upublicznienia tych danych, jeżeli chodzi o obniżenie liczby przestępstw seksualnych wobec małoletnich poniżej 15. roku życia? Żadna. Ludzie nie znają nazwisk wszystkich sąsiadów z osiedla, ulicy czy bloku, a imiona też nieczęsto. Wygląd też bardzo łatwo zmienić. Czy teraz gospodarz Anioł będzie chodził po domach i pytał o imię, nazwisko i datę urodzenia? Wątpię.
Co ma wynikać, poza faktem ujawnienia „tu mieszka pedofil” (nikt nie jest zobowiązany mieszkać pod adresem swojego zameldowania), z upublicznienia rejestru? Czy uświadomieni sąsiedzi będą śledzić przestępcę dzień i noc, jeździć za nim samochodem/komunikacją miejską/latać samolotem, sprawdzając bez przerwy, co robi? Nierealne. Lepiej im się będzie żyło ze świadomością, że za ścianą mieszka pedofil? Ja uważam, że żyło by im się jeszcze lepiej, gdyby mieli pełną świadomość, że za inną ścianą mieszka złodziej, za kolejną przestępca gospodarczy, dalej facet nie płacący ZUS, a piętro niżej alimenciarz, a na parterze pani, która pracuje w agencji towarzyskiej. Taaaak, społeczeństwo „ma prawo wiedzieć”. Wówczas nam wszystkim będzie się żyło wyśmienicie. Do momentu, kiedy Ziobro nie wpadnie na pomysł upublicznienia czegoś o nas samych. „Tu mieszka komunista”. „Tu mieszka Żyd”. „Tu mieszka chory na AIDS”. Ludzie mają prawo wiedzieć!
Państwo ceduje na obywateli obowiązek zapewnienia ochrony dzieci przed przestępstwami o charakterze pedofilskim, równocześnie odbierając prawo do powrotu przestępcy do społeczeństwa, a wy się cieszycie. Następnie będziecie się cieszyć, kiedy państwo, uzasadniając tę decyzję m. in. potrzebą obrony prawych obywateli przed grasującymi pedofilami, wprowadzi swobodny dostęp do broni palnej. Następnie będziecie się cieszyć z wprowadzenia kary śmierci. Następnie odkryjecie, że niepostrzeżenie znaleźliście się w państwie totalitarnym, a sąsiad za ścianą nadal molestuje córkę na przemian z gwałceniem żony, ale „o tym się nie mówi, bo to rodzinne sprawy”.

KOMENTARZ

Ziobro zjadł swój ogon

Ministerstwo Sprawiedliwości upublicznieniem rejestru „najgroźniejszych” przestępców seksualnych strzeliło sobie samobója i powinno uświadomić to sobie równie szybko, jak szybko odtrąbiło sukces.
W Małopolsce niektórzy przeczytali rejestr bardzo dokładnie. Wtem! Odkryli, że na liście hańby jest m.in. Marek K., pracownik Domu Kultury w Wolbromiu. Mężczyzna rzeczywiście był karany. Do placówki został skierowany na staż z Urzędu Pracy. Był „zaangażowanym pracownikiem, kochał pracować w drewnie, od niego wychodziło wiele inicjatyw, jak budowa karmników czy ławek przed Domem Kultury” – powiedzieli o nim stropieni pracodawcy, kiedy zgłosiła się do nich „Gazeta Krakowska” po tym, jak mężczyzna został namierzony.
Akcja rozegrała się błyskawicznie. Rodzice podopiecznych Marka K., którymi zajmował się w Domu Kultury, poinformowali dyrekcję. Dyrektor ogłosił na Facebooku, że nie ma wyboru, musi Marka K. zwolnić. Uznano go za pedofila.
We wtorek 2 stycznia po południu nagłówki krzyczały: „Jest już pierwszy sukces rejestru Ziobry! Wystarczył jeden dzień!”. Tylko, że niezupełnie.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, Marek K. został skazany w 1991 roku w Olsztynie m.in za dwa gwałty, w tym jeden ze szczególnym okrucieństwem. W akcie oskarżenia nie ma jednak żadnej informacji o tym, że pokrzywdzonymi były dzieci. Ponoć ofiary miały ukończone 20 lat.
– Marek K. otrzymał karę łączną, która wyniosła 6 lat pozbawienia wolności i 3 lata pozbawienia praw publicznych. Oprócz gwałtów, został też skazany m.in. za rozbój – powiedział Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie ds. karnych Olgierd Dąbrowski-Żegalski.
Teraz policja sprawdzi, czy Dom Kultury naruszył prawo, zatrudniając Marka K. Cała sprawa jest jednak, najdelikatniej rzecz ujmując, śmierdząca. Jeżeli głównym powodem niepokoju dla rodziców dzieci uczęszczających na warsztaty prowadzone przez Marka K. miała być jego rzekomo pedofilska przeszłość, to rejestr powoduje tylko niepotrzebną panikę oraz nagonkę na człowieka, który ma prawo do resocjalizacji po odbyciu kary.
Potwierdzają się wątpliwości ekspertów: Polskie Towarzystwo Seksuologiczne uważa bowiem pomysł Ziobry za nieskuteczny. Krytycznie na temat upublicznienia danych skazanych za przestępstwa seksualne wypowiedział się również Adam Bodnar. Według Rzecznika Praw Obywatelskich takie napiętnowanie drastycznie zmniejsza szansę na terapię i powrót do normalnego życia w społeczeństwie.

(WK)

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...