Po czterech latach wracamy do Sejmu!

11 paź 2019

To już pewne jak śmierć i podatki: SLD wraca do Sejmu! Przez cztery lata Polacy przekonali się, że parlament bez lewicy jest ułomny. Z trybuny sejmowej nie ma kto upomnieć się o prawa kobiet, świecką szkołę, równe traktowanie wszystkich obywateli, zniesienie finansowych przywilejów kościoła i kleru.

Nie ma kto bronić Dąbrowszczaków, dorobku Polski Ludowej, bezprawnie pozbawianych honoru, emerytur i rent funkcjonariuszy policji i służb specjalnych PRL oraz ich rodzin. To się zmieni w nowej kadencji.
Niewiadomą jest tylko liczba lewicowych posłów: 50, 60, a może więcej. Wszystko jest w rękach wyborców. Oczywiście tylko tych, którzy pójdą głosować. Profrekwencyjne apele polityków są dość obłudne. Naprawdę każde ugrupowanie chce, żeby do urn poszedł masowo tylko jego elektorat. Katoprawica wręcz modli się, żeby inni, a zwłaszcza lewicowcy zostali w domu. Dlatego apeluję nie tylko do zwolenników SLD, Wiosny, Lewicy Razem, PPS, Strajku Kobiet, Inicjatywy Feministycznej, Koalicji Ateistycznej, Kongresu Świeckości, KOD, ale do wszystkich, którzy chcą spokojnie, bezpiecznie żyć w demokratycznym, świeckim państwie: Głosujcie na listę nr 3. Nie ma obawy, że będzie to głos stracony. Teraz Zandberg, jako lider Lewicy, w znakomitym stylu wygrywa debaty dla nas.
Reszta startujących do Sejmu komitetów to mniej lub bardziej skrajna prawica. Niczego nie zmienia przypięcie kilku lewicowych kwiatków do Schetynowego kożucha. Platforma do świeckiego państwa ma tak samo negatywny stosunek jak PiS, bo z pochodzenia i poglądów też jest przykościelna. Cierpi, że kaczyści przytulili już prawie cały Episkopat Polski i nadzieję odbić część biskupów, wystawiając na listach KO dawnych, prominentnych, katolickich polityków PiS: Kowala, Poncyliusza i wyjątkowego klęcznika – Ujazdowskiego.
Złudzeń nie zostawia nowa twarz KO, rzekoma kandydatka na premierkę Małgorzata Kidawa-Błońska, bo kocha wszystkich, kleru nie wyłączając. Nie chce podpisać lewicowego Paktu dla kobiet, bo Platformie bardzo pasuje uchwalona pod naciskiem Kościoła restrykcyjna, łamiąca prawa człowieka ustawa antyaborcyjna. O opodatkowaniu oraz likwidacji przywilejów Kościoła i kleru w ogóle nie chce słyszeć ani Schetyna, ani Kidawa-Błońska. Chcieli koalicji z PSL, bo to ta sama, dziewiętnastowieczna, biskupobojna mentalność. Nawet jakiejkolwiek dyskusji w kwestiach światopoglądowych boją się jak diabeł święconej wody.
Tylko Lewica ma w programie świeckie państwo, którego chce 64 proc. Polaków. Główne punkty deklerykalizacji Polski to:
• likwidacja przywilejów podatkowych Kościoła, w tym Funduszu Kościelnego,
• kasy fiskalne dla księży,
• wycofanie lekcji religii ze szkół,
• zniesienie klauzuli sumienia,
• zeświecczenie ceremoniału państwowego,
• liberalizacja ustawy antyaborcyjnej,
• obowiązkowa edukacja seksualna w szkołach,
• refundacja antykoncepcji,
• ustawa o związkach partnerskich.
13 października skierujmy Polskę na właściwe tory: sprawiedliwości społecznej, demokracji, świeckości, równości, praworządności, przestrzegania konstytucji… wystarczy zagłosować na listę nr 3.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również