Pogadać o szkole

5 mar 2019

To wymaga odwagi!

Nie lękajcie się! – powiedział Sławomir Broniarz słowami papieża Polska do kolegów szykujących się do strajku. Do szefowej MEN natomiast skierował ostrzeżenie: „Jest to czas, żebyśmy rzeczywiście porozmawiali!”.
– Wydaje się, że jest czas na to, żebyśmy rzeczywiście rozmawiali, natomiast jeżeli pani minister mówi, że kolejna transza podwyżkowa będzie od września, to wprowadza państwa w błąd albo nie pamięta własnego projektu ustawy – mówi szef ZNP. – Tam jest napisane, że będzie od września do grudnia, więc pani minister już tutaj manipuluje faktami.
Tymczasem Anna Zalewska najwyraźniej nie ma ochoty na serio pogadać o szkole, bo powtarza swoją mantrę o podwyżkach, które wcześniej rozpisała – i o których nauczyciele wielokrotnie już mówili, że nie spełniają ich oczekiwań i nic się w tej materii nie zmieni, niezależnie od tego, jak bardzo Zalewska będzie zaklinać rzeczywistość.
– Pani minister stale prezentuje pogląd, że wydaje miliardy na płace nauczycieli. Tylko tyle, że ten iloraz w dzieleniu na kilkaset tysięcy moich koleżanek i kolegów daje wielkość podwyżki na poziomie 120 – 160 złotych na etat – podsumował Broniarz po raz 273535. – a nie wiem, z kim pani minister negocjuje, natomiast jeżeli w dalszym ciągu w przestrzeni publicznej pojawiają się te same deklaracje, te same zapowiedzi i te same niestety puste zwroty, to ja nie rokuję dobrze jakimkolwiek potencjalnym negocjacjom z panią minister edukacji narodowej.
Znanym faktem jest, że Anna Zalewska nie jest zainteresowanie rozmową nie tylko z potencjalnie strajkującymi, nie była również zainteresowana spotkaniami Rady Unii Europejskiej do spraw edukacji. Zainteresowała się nimi dopiero kiedy okazało się, że PiS wystawi ją na eurolistach.
Na dziewięć spotkań od 2015 roku uczestniczyła w jednym, na czterech w ogóle nie pojawiła się polska delegacja. Kolejne zebranie Rady planowane jest na 22 i 23 maja, tuż przed planowanymi wyborami do Parlamentu UE. Wówczas strajk nauczycieli prawdopodobnie będzie już w rozkwicie. Ogarnąć może nawet 75 proc. placówek i 300 tys. pedagogów zrzeszonych w 3 związkach.
Sławomir Broniarz uważa, że to „pokazanie środkowego palca” nauczycielom przez Zalewską, która w maju najwyraźniej zamierza spakować swoje manatki i uciec od rozkładu, w którym znajduje się nauczycielskie morale i nauczycielskie wynagrodzenia.
– Pragnę zwrócić uwagę na to, z jakim bagażem minister Zalewska pójdzie do Europarlamentu – mówi Broniarz. – To powinien być zaszczyt, nagroda, a wygląda na to, że daje się złoty spadochron ministrowi, który zdemolował edukację. W tym samym momencie, gdy będzie się kończyła rekrutacja i dzieci będą biegały od szkoły do szkoły, minister Zalewska będzie ze swoim radosnym uśmiechem wybierała się do Europarlamentu.
Z poradami życiowymi dla nauczycieli wystąpił również kolejny specjalista: Krzysztof Szczerski, który de facto kazał pedagogom wziąć się za płodzenie młodych Polaków i żyć z 500 plus.
Już nawet Andrzej Duda uznał tę wypowiedź za „wyjątkowo niefortunną”. Szczerski przeprosił. Ale przeprosić powinien tak naprawdę polskie kobiety, które po raz kolejny dla 40 – i 50-latków z partii rządzącej okazały się chodzącymi inkubatorami.
– Wydaje się, że to była wypowiedz nieprzemyślana, krzywdząca i obraźliwa naprawdę nie tylko dla nauczycieli – oświadczył przewodniczący ZNP. – Dotyczy nie tylko nas nauczycieli, ale milionów polskich rodzin, które mają dzieci nie po to, aby dostawać 500 plus i nie z takim zamysłem kobiety rodzą dzieci, żeby wzbogacać swój budżet.
Bo nie zapominajmy, że owoce tego wzbogacania budżetu trzeba będzie kiedyś posłać do szkoły – a część z dzieci urodzonych dzięki hojności rządu PiS być może sama w tej szkole skończy, ucząc matmy za niewiele ponad najniższą krajową.
Strajk nauczycieli wybuchnie, bo innej możliwości po prostu nie ma. Chyba że faktycznie za Annę Zalewską przyjdzie „minister od policji” Jarosław Zieliński i zrobi porządek z całym tym towarzystwem. Przypomnijmy, że w resorcie edukacji nie chciał go nawet najpamiętniejszy z pamiętnych ministrów, Roman Giertych.
„Słowo wyjaśnienia, dlaczego nie mogłem zaakceptować Jarosława Zielińskiego jako wiceministra MEN. Po krótkim, pobieżnym spotkaniu, odniosłem bowiem wrażenie, że ubiegający się o pozostanie moim zastępcą poseł PiS nie nadaje się nawet na woźnego w szkole podstawowej” – napisał na Twitterze.

Najnowsze

Sprawdź również

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...