Prezydenckie zawołanie

6 lip 2020

Słuchałem i nie wierzyłem: on naprawdę tak powiedział. Tzn. On, prezydent mego kraju. Że potanieje musztarda. Jak Gomółka, kiedy mówił o taniejących lokomotywach. I kiedy myślałem, że nic już mnie z ust Andrzeja Dudy w tej kampanii nie zaskoczy, zobaczyłem to…

Rzecz miała miejsce chyba w Nowej Soli. Stoi prezydent, gestykuluje, widać że buzują emocje, nakręca się z każdym słowem. I nagle bam: mówi, jakby nigdy nic, zapętlony w słowotoku, że „podpaski higieniczne”, że „tampony higieniczne”, że kto ma kobiety w domu to wie ile, na to idzie, czy jakoś tak. Oniemiałem. Potem posłuchałem jeszcze raz. I jeszcze raz. Do dziś nie bardzo wiem, jak nazwać pierwszą myśl, która przyszła mi do głowy, kiedy słuchałem prezydenckich wynurzeń o podpaskach. I nie tyle sama treść mnie uwiodła, bo w tej od razu wyczułem ogromny potencjał wiralowy i socialmediowy, ale forma. Lub bardziej-forma samego mówcy.

Skrosowałem sobie od razu w pamięci przemówienie prezydenta z Nowej Soli z przemówieniem innego prezydenta w Białogardzie. Ongiś, Aleksander Kwaśniewski, na wiecu Lewicy i Demokratów, wzywał Ludwika Dorna i Sabę do porzucenia obranej przezeń drogi. Wówczas również forma zawołania prezydenckiego wzbudziła w słuchaczach i komentatorach pewne wątpliwości, co do prezydenckiego stanu. Zawołałem przed ekran moich kolegów, z którymi biesiadowałem tego wieczora, kiedy Andrzej Duda mówił o tanich podpaskach, aby rozwiali lub potwierdzili moje wątpliwości. Co należy zaznaczyć, koledzy, jak i ja, byliśmy wówczas jeszcze zupełnie trzeźwi. Wiele bowiem razy bywaliśmy w odmiennych stanach świadomości. Doskonale wiemy więc, jak zachowuje się ciało, poddane na działanie środków. W jaki sposób zmienia się mimika twarzy, gesty, a co najważniejsze, jak zachowuje się zmysł mowy. Wszyscy koledzy przyznali, że w prezydenckim przemówieniu z Nowej Soli, odnajdują bliźniacze podobieństwo do szoł Aleksandra Kwaśniewskiego z Białogardu. Czyli się nie pomyliłem, coś było rzeczy jest.

Nie jest żadną tajemnicą, że człowiek przemęczony, permanentnie niewyspany i odarty z wypoczynku, zachowuje się dla postronnych tak, jakby mógłby być pod wpływem. Miesza mu się w głowie, nie wie co mówi, a co równie ważne, nie wie też, jak mówi. Może więc niepotrzebnie podnosić głos, blekotać, mamrotać coś pod nosem. Ludziom wydaje się wtedy, że jest po spożyciu, a on sam, trzeźwy jak dziecko, jest po prostu wykończony. Sam tak mam dzisiaj, kiedy piszę ten tekst. Wczoraj przejechałem autem z Warmii do Warszawy. Przespałem się 8 godzin, żeby po śniadaniu wsiąść za kółko i prowadzić dalej, z Warszawy w Beskidy. Nikomu nie polecam. Rozumiem więc doskonale, że będąc w ciągłej trasie można być daleko od OK z własną psychofizycznością. Ba, sam też, w erze przed covidem, bywałem w trasach. Koncertowych. Wiem z samego bywania, że na trasie jest ciężko. Ale, i tu złota rada dla pana prezydenta, co było na trasie, zostaje na trasie. Po przekroczeniu progu busa, człowiek przywdziewa właściwą swojej profesji maskę. W busie można, choćby dla zabicia czasu, napić się czegoś dobrego na frasunek; bo daleko od domu, bo rozłąka z żoną, albo ze szczęścia, że w końcu z dala od niej, ale gdy się z puszki wychodzi, trzeba grać swoje. Najlepiej jak się umie. A po robocie, wiadomo, można sobie dać lejce na reset. A nawet trzeba.

Szczerze mówiąc, to mam to gdzieś, czy prezydent był w Nowej Soli po trzy przed. Więcej napiszę, gdyby wyszedł w kampanii do ludzi i spotkał się na piwie z kim innym, niż z premierem, tylko z prostym człowiekiem, zyskał by dużo więcej w oczach swoich współbraci w wierze w sukces. Bo nie w moich. Jak facet pije piwo z sokiem, to już nie ma dla niego ratunku.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaapelowało do swoich organizacji członkowskich o udział w proteście Związku Nauczycielstwa Polskiego. Demonstracja odbędzie się 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Decyzję o poparciu protestu...

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

W zeszłym tygodniu weszła w życie reforma PIP, która daje nowe narzędzia tej instytucji w kwestii przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Jak już pisałem w trakcie prac nad nią, nie jest idealna, w międzyczasie została nieco osłabiona po osławionej...

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Państwowa Inspekcja Pracy ma nowe narzędzia do walki z fikcyjnym samozatrudnieniem i umowami cywilnoprawnymi zawieranymi zamiast umów o pracę. Przepisy obowiązujące od 8 lipca pozwalają doprowadzić do przekształcenia nieprawidłowo zawartej umowy zlecenia, umowy o...

Siostro, basen

Siostro, basen

Baseny stają się nieoczekiwanie ważnym elementem kampanii wyborczej w Krakowie – kampanii, której nikt nie toczy. Ale zanim o basenach, najpierw trochę o kuriozum prawnym. Referendum się odbyło, jak się patrzy. 26 maja w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego...