Puścili Bąkiewicza

21 lut 2023

Walny Zjazd Stowarzyszenia Marsz Niepodległości odwołał z funkcji prezesa Roberta Bąkiewicza i powołał na prezesa Bartosza Malewskiego – poinformował w niedzielę prezes Ruchu Narodowego, poseł Konfederacji Robert Winnicki.

„Walny Zjazd Stowarzyszenia Marsz Niepodległości odwołał z funkcji Bąkiewicza i powołał na prezesa Bartosza Malewskiego. Przedstawione dziś kolejne informacje o przekrętach muszą według mnie znaleźć finał w prokuraturze” – napisał na Twitterze prezes Ruchu Narodowego, poseł Konfederacji Robert Winnicki.

Wcześniej portal Onet poinformował, że za odwołaniem Roberta Bąkiewicza było 31 członków, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Bąkiewicz twierdzi, że zwołane w niedzielę zgromadzenie było nielegalne. „W odniesieniu do dzisiejszych wydarzeń i doniesień prasowych, dotyczących nielegalnego walnego zebrania członków Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oświadczam, że informacje o moim odwołaniu są nieprawdziwe, a dzisiejsze zebranie odbyło się wbrew statutowi i regulaminowi stowarzyszenia” – napisał na Twitterze Robert Bąkiewicz

Składamy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z bezprawną próbą przejęcia władzy w Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości – poinformował w poniedziałek Robert Bąkiewicz. „W związku z wczorajszą bezprawną próbą przejęcia władzy w Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości, dziś wraz z członkami zarządu, składamy zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa” – przekazał w poniedziałek na Twitterze Bąkiewicz. „Stowarzyszenie Marsz Niepodległości nie może zostać partyjną przybudówką Winnickiego i Bosaka” – podkreślił.

Według portalu Onet, Bąkiewicz nie brał udziału w zebraniu, a w głosowaniu za jego odwołaniem opowiedziało się 31 członków, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Bąkiewicz nie uznaje wyników głosowania i twierdzi, że zwołane zgromadzenie było nielegalne. „W odniesieniu do dzisiejszych wydarzeń i doniesień prasowych, dotyczących nielegalnego walnego zebrania członków Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oświadczam, że informacje o moim odwołaniu są nieprawdziwe, a dzisiejsze zebranie odbyło się wbrew statutowi i regulaminowi stowarzyszenia” – poinformował w niedzielę na Twitterze.

W poniedziałek nowy prezes, Bartosz Malewski podczas konferencji prasowej odnosząc się do odwołania Bąkiewicza zaznaczył, że była to „trudna, ale potrzebna i odważna decyzja” podyktowana pojawiającymi się w ostatnich miesiącach zarzutami względem byłego prezesa. „Robert Bąkiewicz pozostawia Stowarzyszenie z długami, pomimo tego, że media informowały raz po raz o kolejnych dotacjach z różnych źródeł” – zaznaczył.

Nowowybrany lider podkreślił, że najbliższy czas poświęci uporządkowaniu sytuacji prawnej oraz finansowej Stowarzyszenia MN. Jak dodał, jego celem jest poprawa wizerunku organizacji i odbudowa zaufania sympatyków. Mateusz Marzoch z zarządu Stowarzyszenia MN poinformował, że członkowie stowarzyszenia przed niedzielnym głosowaniem mogli zapoznać się z wewnętrznym raportem, który w „kilkunastu obszernych punktach” miał opisywać nieprawidłowości powstałe w czasie prezesury Bąkiewicza. Dodał, że wiele z tych uchybień znanych jest opinii publicznej, a reszta, dla dobra stowarzyszenia, nie będzie ujawniana.

Wiceprezes stowarzyszenia Witold Tumanowicz zaznaczył, że Bąkiewicz miał szansę stawić się na niedzielnym Walnym Zjeździe Stowarzyszenia w celu wyjaśnienia powstałych nieprawidłowości, jednak z niej nie skorzystał. Dodał, że już sam fakt, że Stowarzyszenie MN nie znalazło się w tym roku na liście Organizacji Pożytku Publicznego, które są uprawnione do otrzymania 1,5 proc. podatku dochodowego od osób fizycznych, mogło być powodem do odwołania prezesa.

„Robertowi Bąkiewiczowi chyba wydawało się, że MN jest jego prywatną własnością, folwarkiem do tego, żeby robić swoją własną politykę i rozporządzać majątkiem stowarzyszenia na jego szkodę” – dodał. Tumanowicz pytany był o zapowiedzi Bąkiewicza dotyczące tego, że niedzielny Walny Zjazd Stowarzyszenia odbył się „wbrew statutowi i regulaminowi stowarzyszenia” oraz że wraz z innymi członkami zarządu składa on zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

„Mamy opinię prawną, która temu przeczy. Ale umówmy się, Robert Bąkiewicz nie potrafi nawet złożyć prawidłowo sprawozdania finansowego. On się na pewno na tym kompletnie nie zna, więc jest to teraz tylko akt desperacji i pokazywania tego, że stracił panowanie, jak widać, chyba także nad sobą” – powiedział Tumanowicz. 

pap/tr

Najnowsze

Kazachstan i Uzbekistan: Nowa era współpracy z Europą

Kazachstan i Uzbekistan: Nowa era współpracy z Europą

Unia Europejska zacieśnia współpracę z Kazachstanem i Uzbekistanem, dążąc do zapewnienia dostępu do surowców dla nowoczesnego przemysłu. Państwa te pragną nie tylko sprzedawać surowce, ale rozwijać własne fabryki i miejsca pracy. Europejska strategia zakłada dywersyfikację źródeł dostaw i ograniczenie zależności od Chin.

Fałszywe alarmy nuklearne w telefonach. Cyberataki na aplikacje ostrzegawcze w Ukrainie i Rosji

Fałszywe alarmy nuklearne w telefonach. Cyberataki na aplikacje ostrzegawcze w Ukrainie i Rosji

Telefony w Ukrainie zaczęły wysyłać fałszywe alerty o zagrożeniu nuklearnym i chemicznym, co zostało uznane za skutki cyberataku. Ukraińskie władze zapewniły, że nie ma zagrożenia radiacyjnego, evidencja wskazuje na możliwość ingerencji na aplikacje w obu krajach. Incydenty podkreślają kruchość komunikacji podczas wojny oraz wpływ fałszywych alarmów na zaufanie społeczeństwa.

Odeszli w 2026 roku. Wspominamy znanych Polaków.

Odeszli w 2026 roku. Wspominamy znanych Polaków.

W 2026 roku zmarło wiele znaczących postaci polskiej kultury i historii. Wśród nich aktorzy Edward Linde-Lubaszenko, Bożena Dykiel, Stanisława Celińska i Jan Frycz, pisarz Wiesław Myśliwski oraz uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska. Ich dorobek wpłynął na kulturę polską, pozostawiając trwały ślad w pamięci społeczeństwa.

Prezydenckie zaproszenie na konsultacje w sprawie TK — tak, by nikt się nie pojawił? KO dostała SMS, gdy rozmowy już trwały

Prezydenckie zaproszenie na konsultacje w sprawie TK — tak, by nikt się nie pojawił? KO dostała SMS, gdy rozmowy już trwały

Konsultacje u Karola Nawrockiego rozpoczęły się o 13:00, a szef klubu KO Zbigniew Konwiński otrzymał zaproszenie dopiero o 14:40. Wskazał przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, jednak nie dostał informacji zwrotnej z Kancelarii Prezydenta. Minister Karol Rabenda stwierdził, że wszystkie ugrupowania były zapraszane, co stoi w sprzeczności z relacją Konwińskiego.

Sprawdź również

Samo-zamachujące się państwo

Samo-zamachujące się państwo

W wymiarze socjologicznym polscy politycy urządzają wokół Trybunału Konstytucyjnego swego rodzaju "zajazd szlachecki". Obie strony sporu - korzystając zarówno z własnych środków bezpośredniego oddziaływania (PiS, Konfederacja), jak i z pomocy służb mundurowych (KO) -...

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci z nowo rozpoznaną cukrzycą typu 1 w Polsce doświadcza kwasicy ketonowej, która może prowadzić do śpiączki, a nawet śmierci. Tymczasem chorobę można wykryć znacznie wcześniej, zanim pojawią się niebezpieczne objawy. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków...