Śmieci zostaną z nami

3 sty 2022

Uciekając przed krajową drożyzną pojechałem do pensjonatu w Austrii, takiego bez wyżywienia, ale z dobrym aneksem kuchennym. Zapasy poświąteczne wystarczyły na 5 dni pobytu. No i te góry z trasami narciarskimi. Mieszkałem w gminie liczącej sobie niecałe 900 dusz (Werfenweng).

W centrum, ze sporego, ale zgrabnego budynku, dość obficie unosiła się ni to para, ni to jakaś dziwna lotna substancja. Gospodarz uświadomił mi, gdy pytałem o zasady segregacji śmieci, by zbytnio się tym nie przejmować się. …Nasza spalarnia i tak wszystko spala hurtem… Ten dziwny dym wydobywał się z lokalnej spalarni właśnie. Spalarnia stoi w samym centrum wsi, obok kościoła, szkoły i siedziby gminy. Ponieważ gmina jest mała spalarnia spala także śmieci z kilku innych, okolicznych. Te gminy płacą za odbiór śmieci gminie będącej właścicielem spalarni. Spalarnia ogrzewa gminne domy i produkuje ciepłą wodę. Nowoczesna technologia daje gwarancję, że żadnego skażenia powietrza nie ma. Gmina żyje z turystyki. Po rowach nie ma butelek i puszek po piwie, nie ma też dzikich wysypisk śmieci. Tak sterylnie, że aż nudno jakoś. Czy były obawy mieszkańców? Jak najbardziej. Ale uwierzyli fachowcom, choć nie bez oporów, bo Austriacy to naród raczej konserwatywny i dość podejrzliwy, ale otwarty na racjonalne argumenty.

U nas, w Polsce, jest inaczej. Gdy tylko pojawi się pomysł budowy spalarni gdziekolwiek, zaczynają się protesty. ….Że nas otrują, smród nas zabije, itp… Najczęściej protestujący zwyciężają. Nie ma za to protestów, demonstracji czy petycji przeciwko powszechnemu zaśmiecaniu środowiska, dzikim wysypiskom w lasach czy składowiskom odpadów chemicznych. Bo to są nasze śmieci, rodzinne, a gmina ma to posprzątać. i g… nas obchodzi co z tym zrobi. Mieszkańcy nie piszą petycji i nie zbierają podpisów przeciwko domowym spalarniom plastików, starych mebli i nie wiadomo czego jeszcze. Wszyscy wiedzą o tym, ale to są nasze sąsiedzkie śmieci i jakoś głupio denuncjować sąsiada. Zresztą to nic nie da, a wróg po sąsiedzku gwarantowany.

Natomiast spalarniom mówimy zdecydowane nie. Wybieramy życie we własnym brudzie i smrodzie. Wiemy że lokalne brudy nam szkodzą, chorujemy od lokalnego smogu, ale jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Nieznanego, choćby przez lata sprawdzonego, nie wpuścimy. To tak jak ze szczepieniem na koronowirusa. Można od tego umrzeć, stać się bezpłodnym, mieć wszczepiony czip i nie wiadomo co jeszcze. Własny brud jest nasz, narodowy. Nasze śmieci pozostaną z nami na zawsze. Żadnych spalarni nie będzie.

Najnowsze

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać...

Sprawdź również

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Grzech ubóstwa

Młodych na bruk

„Nasza Przyjaźń nie jest na sprzedaż” skandują młodzi ludzie wyrzucani przez policję z drewnianych domków, które kiedyś służyły budowniczym Pałacu Kultury, a potem były osiadłem akademików. Od kilku lat osiedle Przyjaźń zostało porzucone przez uczelnię. Do pustych...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...

Grzech ubóstwa

Sprzedajna Polska

Polska nigdy nie była tak bogata. W Warszawie jest 200 000 pustych mieszkań. Ci, którzy je kupili zrobili to nie po to żeby mieszkać, nie dla dzieci czy wnuków. Większość tych mieszkań służy bogaceniu się nabywców. Bo ceny rosną szybciej i dają większą marżę zysku niż...

Czy jest bezpiecznie?

Czy jest bezpiecznie?

Pytał o to Laurence Olivier Dustina Hoffmana w filmie Maratończyk. Hoffman siedział na fotelu dentystycznym, a Olivier wiercił mu w zdrowym zębie. Nie sądzę, by czuł się bezpiecznie. Może to kwestia fotela, może wiertła, może sir Olivier robił takie wrażenie. Ale...

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Premier Donald Tusk dostał niezbyt przyjemny list w sprawie kopalni i elektrowni Turów oraz przyszłości całego regionu. Była w tej sprawie już awantura za rządów PiS, a obecnie o sprawie zapomniano, bo skoro chwilowo nie jest to obiektem przepychanek między...