Społeczny dialog PiS

12 wrz 2019

Suweren zgłupiał – uwierzył, że jest suwerenem.

„W dniu 11 czerwca Rada Nadzorcza JSW S.A. dokona odwołania dotychczasowego Prezesa JSW S.A. pana Daniela Ozona. Trzy tygodnie przed rozstrzygnięciem konkursu na Zarząd JSW S.A. Pijana małpa z brzytwą – tak można określić zachowanie Rady Nadzorczej i Ministerstwa Energii” – obruszyli się w oficjalnym komunikacie górnicy z Kopalni Węgla Kamiennego „Pniówek”. I to ci górnicy, którym o ministrze Tchórzewskim nie wypada źle mówić, pisać, ani nawet myśleć. Bo minister Tchórzewski ich ci jest – popierany przez podpisany pod komunikatem NSZZ Solidarność.

Tymczasem Komisja Zakładowa z „Pniówka” zdawała się nie wiedzieć gdzie żyje. Pisali wszak „Tracimy jako JSW S.A. wiarygodność i wartość. Obserwujmy dzisiaj kurs akcji JSW S.A. – będzie tąpnięcie. Jakie są motywy odwołania Prezesa i tym samym uniemożliwienie wystartowania mu w konkursie na następną kadencję? Pieniądze, które trzeba wyprowadzić z JSW S.A. Tym samym wypłata premii z zysku dla pracowników JSW S.A. stoi pod znakiem zapytania”. Związkowcom pokićkało się coś nader istotnego. To mianowicie, że uwierzyli, że są właścicielami JSW. Stąd niepokój o kurs akcji, stąd obawa przed dekapitalizacją spółki, a nade wszystko dbałość o kadrę menedżerską w osobie zarabiającego tyle, co wszyscy członkowie Komisji Zakładowej razem wzięci.

Minister Energii, jak tylko dostał maila z „Pniówka”, odpowiedział, że „zdecydowanie zaprzecza informacjom zawartym w komunikacie”. Tchórzewski ostrzegł też, że „publiczne prezentowanie nieprawdziwych informacji, takich jak zawarte w wymienionym Komunikacie, jest działaniem na szkodę spółki przez osoby informujące o tym Związek i może doprowadzić do destabilizacji kursu akcji na GPW”.

Kłamliwe to insynuacje, bo Według Tchórzewskiego „Minister Energii nie podejmował i nie podejmuje żadnych działań związanych z pozyskiwaniem środków finansowych dla Skarbu Państwa z JSW”. A poza tym, to w kwestii zabrania przez państwo kasy ze spółki, „ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do Walnego Zgromadzenia JSW, w którym Minister Energii bierze udział jako jeden z akcjonariuszy”. O tym, że ten jeden akcjonariusz ma ponad 55 proc. akcji, czyli głos decydujący, Tchórzewskiemu zapomniało się dodać.

Ale za to napisał coś, co każdego,nawet niemającego pojęcia o ekonomii, górnika, mogło rozśmieszyć. Przypomniał, że „polskie prawo nie daje możliwości żadnym organom rządowym podejmowania decyzji dotyczących dysponowania środkami spółek, w których Skarb Państwa posiada prawa z akcji”. Bowiem nawet górnik o bardzo małym rozumku wie, że to właśnie ministerstwo ma swoich ludzi w Radzie Nadzorczej. I ci ludzie muszą robić to, co im każe Tchórzewski. Nie wspominając już o tym, że – co słusznie zaznaczył minister – „zmiany osób kierujących Spółkami są naturalnymi działaniami wynikającymi z bieżącego zarządzania i wymagają przestrzegania procedur”.

A gdyby związkowcy z „Pniówka” nie wierzyli Tchórzewskiemu, to powinni się nad swoją niesłuszną postawą zastanowić. Bo „jako Minister Energii nieustannie dbam o rozwój i stabilizację we wszystkich spółkach, które nadzoruję. Przypomnę, że w roku 2016 dzięki moim staraniom i zaangażowaniu, przyczyniłem się do uratowania JSW przed upadłością”.

Jeśli dotąd zasługi Tchórzewskiego nie zrobiły na górnikach wrażenia, to na pewno słowa, którymi kończy swoją odpowiedź pan minister, winny wywołać w obrońcach prezesa Ozona wstyd.

„Drodzy Górnicy,

Po naszych wspólnych doświadczeniach z 2007 roku i ostatnich czterech lat, przypisywanie mi złej woli i możliwości działania na szkodę przedsiębiorstw i społeczności górniczej napawa mnie smutkiem”.

Tymczasem związkowcy z Solidarności, miast zapłakać i pokajać się, zapakowali się nocą w autobusy i przyjechali demonstrować do Warszawy. I tu spotkała ich niespodzianka. Nie zostali wpuszczeni do budynku JSW i nie mogli rozmawiać z władzami spółki. Minister wyszedł do nich i nic nie obiecał, a na dodatek na stronie JSW ukazała się informacja, iż „11 czerwca Rada Nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjęła uchwałę o odwołaniu ze składu Zarządu JSW Daniela Ozona pełniącego funkcję Prezesa Zarządu JSW”.

Nic, w dalszym ciągu, nie rozumiejący związkowcy z Solidarności jęli tedy wykrzykiwać „Złodzieje, złodzieje” oraz żądać dymisji Tchórzewskiego. Nie zauważyli chyba, że PiS już od dawna wstał z kolan, na których – przynajmniej pozornie – podchodziła do górników każda władza. I że o tym, czy Tchórzewski ma być ministrem, na pewno nie oni będą decydować.

Ta przypowieść sprzed kilku tygodni świetnie ilustruje, gdzie w państwie PiS jest miejsce dla robotników, związków zawodowych, czy kogokolwiek innego. Z wyjątkiem – rzecz jasna – hierarchów Kościoła. I na pewno nie jest to miejsce przy stole negocjacyjnym.

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Kto nauczy młodzież empatii? W Ostrołęce dziewięć osób zostało rannych. Dzień później pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie ugodził nożem pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremniła kolejny potencjalny atak. Polska znów pyta, skąd bierze się przemoc wśród młodych...

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

Czy uratuje NFZ, czy lekarze odpłyną z publicznej ochrony zdrowia? 240 zł brutto za godzinę, maksymalnie około 38 tys. zł miesięcznie przy jednym etacie i niespełna 77 tys. przy dwóch. Rząd chce postawić tamę najwyższym wynagrodzeniom finansowanym przez NFZ. Problem...

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Bociany odlatują do ciepłych krajów, a Polacy wracają do Polski. Na stałe, cieszy się z tego polscy patrioci. Ostatnią, z kilku „wielkich emigracji” Polaków, obserwowaliśmy na początku XXI wieku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wielu polskich...