Wyobraź sobie

14 paź 2019

Wyobraź sobie taką akcję. Wstajesz rano. Ale nie pędzisz. Wstajesz spokojnie. Najpierw zęby, bo to najsampierw musowo. Potem twarz-zimną wodą, żeby zmyć sny. Nie spieszysz się. Przede wszystkim, to się nie spieszysz. Spieszyć się jest poniżej ludzkiej godności. Wychodzisz z domu, wcześniej zjadasz śniadanie. No, powiedzmy, kanapkę z humusem, albo dwie, plus owsianka, bo tak należy. Do tego herbata. Mocna i bez cukru.

Wyobraź sobie taką akcję. Wstajesz rano. Ale nie pędzisz. Wstajesz spokojnie. Najpierw zęby, bo to najsampierw musowo. Potem twarz-zimną wodą, żeby zmyć sny. Nie spieszysz się. Przede wszystkim, to się nie spieszysz. Spieszyć się, jest poniżej ludzkiej godności. Wychodzisz z domu, wcześniej zjadasz śniadanie. No, powiedzmy, kanapkę z humusem, albo dwie, plus owsianka, bo tak należy. Do tego herbata. Mocna i bez cukru.
Jedziesz tramwajem do pracy. Czytasz po drodze gazetę. I czujesz spokój. Taki dojmujący spokój. Nie martwisz się o siebie, o rodzinę, o Polskę i polski system emerytalny; o prezenty na święta, o Kurdystan. Oprócz gazety, plecaka z drugim śniadaniem, słuchawkami i ajfonem, towarzyszysz Ci twój ulubiony, dawno niewidziany kompan podróży. Spokój.
Dojeżdżasz do biura. Na czas. Parę minut przed, ale nie za długo, bo należy szanować swój własny czas. W ołpenspejsie, gdzie masz wydzielone biurko, przedzielone od reszty biurek kartonowym przepierzeniem, od czasu do czasu spoglądasz na zdjęcia. Z wakacji. Ze ślubu. Z wypadu ze znajomymi do Szklarskiej Poręby. I dalej czujesz spokój. O rodzinę, o bliskich, o kolegów, przyjaciół, tych wszystkich, którzy już są czymś więcej niż kolegami, a mniej niż przyjaciółmi. O dzieci. Zwłaszcza o nie. To dla nich to wszystko przecież.
Wracasz po pracy do domu. W przerwie na obiad gadasz jeszcze z przełożonym. Omawiacie to, czego nie zdążyliście omówić tydzień temu na odprawie, bo Ty musiałeś wyjść wcześniej, żeby zdążyć na rehabilitację z córką, a On nie robił przeszkód, bo to ludzkie panisko. I to nic, że jest rudy jak wiewiórka.
Wysiadasz z tramwaju. Kupujesz serek wiejski w sklepie osiedlowym. Miałeś kupić jeszcze piwo na mecz, ale wolisz kupić izotonik, bo przed meczem masz plan, żeby pójść pobiegać. Przytyłeś przez ostatnią zimę, ale to nic, bo Twoja córka i tak cię kocha. Ciebie i Twój brzuch i wszystko inne. I czujesz się dobrze. Spokojnie. Czujesz, że to nie ma żadnego znaczenia, bo prawdziwe znaczenie masz Ty i Twoja rodzina. Nie martwisz się o to, że wywalą Cię z roboty, bo wiesz, że nawet jeśli, to i tak znajdziesz pracę. Nie martwisz się o to, że jak założysz jednoosobową działalność, to nie puszczą cię z torbami z ZUS-em. Nie martwisz się o to, że żona jest w drugiej ciąży i nie dostaniecie się za rok do żłobka. Jesteś o nich i o siebie spokojny. Wyobraź sobie, jak to jest żyć z takim spokojem ducha…
Nie martwisz się o to, że kredyt we frankach zeżre ci oszczędności życia, bo Państwo czuwa nad tym, żeby banki nie goliły obywateli jak baca owcy. Nie zastanawiasz się nad tym, czy polityka monetarna i zagraniczna Państwa wpłynie na Twoje zarobki w korporacji, bo Państwo czuwa nad tym, żeby nic złego ci się nie zadziało. Nie jesteś zdany na dopust boży Państwa, bo choć dostajesz pieniądze na dzieci, stać cię dzięki Twojej ciężkiej pracy, na dobre i dostatnie życie. Twojej pracy i tylko Twojej. Nie masz najmniejszych wątpliwości, że w aptece dostaniesz leki których potrzebujesz, a w ośrodku zdrowia zaszczepią Ci dziecko za darmo. Wreszcie, możesz dziś zasnąć spokojnie, bo wiesz, że Twój kraj jest silny siłą sojuszy międzynarodowych; mądrze prowadzonej polityki zagranicznej, opartej na teraźniejszości, a nie na umiłowaniu dla historii pięknych porażek. Kiedy się obudzisz, masz pewność, że pójdziesz nazajutrz na spacer do parku, w którym nadal będą drzewa, a nie nowe osiedle mieszkaniowe. Mijając park wiesz, że nie spotkasz na swojej drodze bandyterki w szalikach, plującej Ci pod buty, nawet w dzień derbowego meczu, bo masz na sobie szalik z misiem a nie z pszczółką.
Spotkasz na swojej drodze złodziei, krętaczy, kurwy, oszustów, bigamistów, gwałcicieli, morderców. Spotkasz księdza-pedofila i księdza-porządnego człowieka. Spotkasz polityka-szmatę i polityka z potrzeby serca. To na pewno też. Ale nie spotkasz, nie zobaczysz i nie usłyszysz o tym i o tych, o których nie usłyszałeś przez Swój cały, poprzedni dzień. Jesteś w stanie to sobie wyobrazić? Wyobraź sobie, że tak właśnie jest. Od zawsze.
Budzisz się 14 października 2019 roku. Jest dżdżysty ale piękny poniedziałek. Tak tak, takie połączenie jest możliwe. Wyobraź sobie to wszystko. Wyobraź sobie Polskę bez PiS.
Jarek Ważny

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Kto nauczy młodzież empatii? W Ostrołęce dziewięć osób zostało rannych. Dzień później pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie ugodził nożem pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremniła kolejny potencjalny atak. Polska znów pyta, skąd bierze się przemoc wśród młodych...

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

Czy uratuje NFZ, czy lekarze odpłyną z publicznej ochrony zdrowia? 240 zł brutto za godzinę, maksymalnie około 38 tys. zł miesięcznie przy jednym etacie i niespełna 77 tys. przy dwóch. Rząd chce postawić tamę najwyższym wynagrodzeniom finansowanym przez NFZ. Problem...

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Bociany odlatują do ciepłych krajów, a Polacy wracają do Polski. Na stałe, cieszy się z tego polscy patrioci. Ostatnią, z kilku „wielkich emigracji” Polaków, obserwowaliśmy na początku XXI wieku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wielu polskich...