Zacznijmy działać poważnie

15 wrz 2022

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 

W mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie przechodzi tak mała i niezbyt piękna łyżeczka. Bo mieszkanie, książki, pamiątki rodzinne, praktycznie wszystko co należało do rodziców mojej babci Niemcy zniszczyli. Po powstaniu nie został kamień na kamieniu i przetrwała tylko ta łyżeczka. 

Moja babcia, kiedy o tym opowiadała to mówiła, że miała szczęście, bo ona co prawda wróciła do ruin, żeby swoje życie odbudować od zera, ale wróciła tam żywa. Jej młodsza siostra tyle szczęścia już nie miała, ponieważ zmarła w obozie przejściowym, do którego Niemcy przepędzili ludność Warszawy po powstaniu. Takich historii jest w Polsce miliony i mówię o tym, że nikt dzisiaj nie musi przypominać Polkom i Polakom o zbrodniach okupantów. Ale tych, którzy własnymi rękami podnieśli Polskę z ruin, w większości już z nami nie ma, więc tym bardziej jesteśmy winni powagę, kiedy mówimy o tamtych tragicznych doświadczeniach. 

Kilkanaście lat temu Sejm w rzadkim geście ponadpartyjnego porozumienia przyjął uchwałę, która mandat do zajęcia się sprawą reparacji już daje. Od tamtej pory rządził PiS, potem Platforma, a teraz od siedmiu lat – znowu PiS. I trzeba sobie powiedzieć otwarcie: przez ten czas niczego nie zrobiono. Nie zbliżyliśmy się nawet o krok do tego, żeby takie zadośćuczynienie trafiło do polskich domów. Więc pytam, dlaczego teraz? Skoro przez tyle lat nie zrobiliście nic, to dlaczego teraz – w przededniu kampanii wyborczej – zdjęto reparacje z zakurzonej półki? Skąd ten pośpiech? 

Dotąd w kuluarach od posłów prawicy można było usłyszeć, że nie ruszacie tego tematu, ponieważ uważają, że jest nie do wygrania. Czy coś się zmieniło? Czy zdobyliśmy jakieś istotne poparcie istotnych środowisk politycznych w RFN? Nic mi o tym nie wiadomo. A może porozumieliśmy się chociaż z Grekami, którzy od lat słusznie walczą o reparacje? Albo z rodzinami włoskich ofiar nazizmu? Bo jedyne co usłyszeliśmy nowego w tej sprawie, to oficjalne niemieckie „nein”. 

Polskie społeczeństwo powinno usłyszeć od rządu odpowiedź na proste pytanie: co dalej? Tak konkretnie, bez wzniosłych słów i patetycznych fraz. To, że Niemcy skrzywdzili miliony obywateli naszego kraju, to wszyscy wiemy. Wszyscy też wiemy, że droga prawna w tej sprawie jest zamknięta. Nie ma trybunału, przed który moglibyśmy pozwać Republikę Federalną w tej sprawie bez jej zgody. 

Pozostaje droga dyplomatyczna i polityczna. Jeżeli więc naprawdę chcemy doprowadzić do tego, żeby polskie rodziny dostały zadośćuczynienie za tamte krzywdy, to trzeba zacząć od przekonania niemieckiej opinii publicznej. Mam więc pytanie: gdzie jest zaplanowana operacja dyplomatyczna w tej sprawie? Gdzie sojusznicy? Gdzie są choćby artykuły w najważniejszych niemieckich gazetach, przedstawiające nasze oczekiwania? Gdzie poważna akcja informacyjna skierowana do niemieckiego społeczeństwa? Podkreślam poważna, bo rozesłanie raportu do skrzynek parlamentarzystów w Bundestagu to nie jest poważna akcja informacyjna i to nie wystarczy. 

Ja dzisiaj z mojej skrzynki parlamentarnej wyjąłem kilkanaście listów, ja je czytam, ale widzę też co robią inni posłowie przy tej wielkiej niszczarce, która znajduje się koło skrzynek. Domyślam się, że w Bundestagu sytuacja wygląda podobnie. 

Co zrobiliście, aby pozyskać sojuszników w RFN? Czy spotkaliście z kierownictwem Zielonych, którzy w tym momencie są w rządzie? A może spotykaliście z Die Linke? A może spotykaliście się ze środowiskami antyfaszystowskimi? Bo jeżeli ktoś miałby poprzeć postulaty reparacji dla Polski to właśnie oni. Z tego co wiem, nikt się z nimi nawet nie kontaktował. Pewnie dlatego, że od wielu miesięcy nie mamy nawet ambasadora w Berlinie. Powiedzmy to otwarcie – otwieranie tak poważnego tematu w chwili, gdy Polska nie ma ambasadora w Berlinie, to jest dyplomatyczne partactwo. 

Nie zgadzam się z tymi, którzy mówili, że nic nie powinniśmy robić, żebyśmy siedzieli cicho. Uważam, że robić trzeba, ale z głową oraz z planem. Poseł PiS wspomniał Namibię, ale wiecie, jak różni się sytuacja tego kraju od naszej? Namibijczycy potrafili znaleźć sojuszników i doprowadzili do tego, że Niemcy uznały swoją winę za kolonialne ludobójstwo, które dokonało się ponad sto lat temu. Pieniądze tam popłyną, ponieważ umieli zdobyć poparcie niemieckiej opinii publicznej. 

Skuteczna dyplomacja polega nie na powtarzaniu wzniosłych zaklęć, tylko na osiąganiu realnych celów. Polski rząd nie wystosował nawet oficjalnej noty dyplomatycznej do Niemiec. Zamiast tego głosujemy uchwałę, której głównym celem jest przekonanie Polaków do tego, co i tak świetnie wiedzą. 

Żyją jeszcze ludzie, którzy byli ofiarami zbrodniczej polityki III Rzeszy, te krzywdy wciąż bolą, więc tym bardziej do tego tematu należy podchodzić z powagą. Więc jak widzę rozochoconych polityków, których bardziej od reparacji interesuje dowalenie temu czy innemu krajowemu politykowi w tej sprawie, to muszę powiedzieć, iż mam poczucie niesmaku. Myślę, że podzielają je miliony ludzi, którzy obserwują to w telewizji. 

Nie mam wątpliwości, że ofiarom nazistowskich zbrodni zadośćuczynienie po prostu się należy. Ale jeżeli chcecie, żeby ten temat został potraktowany poważnie, to zacznijcie działać na poważnie. My takie poważne działania poprzemy. Ale dziś, poza tą, mówiąc uczciwie, niezbyt składnie napisaną uchwałą, nie mamy nawet czego wesprzeć. Będziemy w tej sprawie patrzeć rządowi na ręce i rozliczać z konkretnych efektów, bo jeżeli znowu skończy się na pustych słowach, to już będzie wyłącznie odpowiedzialność rządzących.

Najnowsze

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Raport przedstawia obawy Polaków dotyczące stomatologii, z których najważniejszą jest koszt wizyt i leczenia, wskazany przez 41,9% respondentów. Strach przed lekarzem (36,7%) i ból (27,2%) zajmują dalsze miejsca. Wysokie wydatki na leczenie zniechęcają do wizyt, a długie oczekiwania na specjalistów oraz negatywne doświadczenia wpływają na motywację pacjentów. Autorzy raportu podkreślają konieczność poprawy komunikacji oraz przewidywalności kosztów, aby zwiększyć skłonność Polaków do regularnych wizyt dentystycznych.

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Polska ma szansę otrzymać 123,3 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2028–2034, co czyni ją największym beneficjentem w Unii. Kluczowe będzie, jak te fundusze wpłyną na życie Polaków, zwłaszcza w obszarach zdrowia, mieszkań i energetyki. Nowy model budżetowy łączy różne priorytety, co może wprowadzić konkurencję między potrzebami. Istotne jest, aby środki były skierowane na zrównoważony rozwój, a efekty inwestycji mogły być odczuwalne w codziennym życiu obywateli. Ostatecznie, to nie liczby, lecz realne korzyści dla społeczeństwa będą testem skuteczności budżetu.

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Sprawdź również

Do kotleta larum grają

Do kotleta larum grają

Zdeklarowani polscy prawicowi patrioci wykryli nowy antypolski spisek. Rządząca koalicja chce karmić polskie dzieci. Niepolskim, a nawet antypolskim jedzeniem. Przez żołądki dotrzeć do serc ich. Aby dziatwę nam wynarodowić i zniewolić. Polscy narodowo-katoliccy...

Koszyk spożywczy tanieje.

Koszyk spożywczy tanieje.

Czy naprawdę odczuwamy to przy kasie? Najnowsze dane przynoszą wiadomość, na którą konsumenci czekali od dawna: część cen żywności zaczęła spadać. Problem w tym, że „tańszy koszyk” nie oznacza automatycznie tańszego życia. Rachunek z supermarketu to tylko jedna...

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Cyrk Prezesa „Jestem cały czas na szóstym piętrze, przy drzwiach prowadzących do gabinetu rektora. Tutaj znajduje się ta słynna już kanapa, przez którą pan Cudak próbował przejść. Czuwam, żeby nie doszło do siłowego wejścia”, tak Maria Kurowska, poseł PiS,...

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

123,3 mld euro, czyli około pół biliona złotych – tyle według obecnej propozycji Komisji Europejskiej ma przypaść Polsce z nowego budżetu UE na lata 2028–2034. To największa krajowa koperta w całej Unii. Problem w tym, że sama wielka liczba niewiele mówi o tym, czy...