Australian Open: Triumfy Osaki i Djokovicia

27 sty 2019

Japonka Naomi Osaka pokonała Czeszką Petrę Kvitovą 7:6(2), 5:7, 6:4 i po raz pierwszy w karierze wygrała Australian Open. W męskim finale Serb Novak Djoković niespodziewanie łatwo pokonał Hiszpana Rafaela Nadala 6:3, 6:2, 6:3.

Kvitova i Osaka w sobotnim finale w Melbourne Park zmierzyły się po raz pierwszy. 28-letnia Czeszka to dwukrotna triumfatorka Wimbledonu (2011, 2014), ale w Australian Open jej najlepszym dotąd osiągnięciem był półfinał w 2012 roku. W poprzedniej edycji tego turnieju odpadła już w pierwszej rundzie, w obecnych zmaganiach aż do finału szła przez turniej jak burza. Zatrzymała ją dopiero Osaka, która drugim z rzędu triumfem w Wielkim Szlemie chyba potwierdziła, że jest już tenisową gwiazdą pierwszej wielkości.

Czeszki nie dały jej rady

Japonka została rozstawiona w Melbourne z numerem czwartym. Mieszkająca na co dzień w Stanach Zjednoczonych 21-letnia tenisistka ogromny postęp zanotowała w poprzednim sezonie. Zaczęła go jako 68. rakieta świata, a zakończyła na czwartej pozycji w światowej hierarchii. Błysnęła wielką formą już w marcowym, silnie obsadzonym turnieju WTA w Indian Wells, ale uwagę całego tenisowego świata zwróciła na siebie niespodziewanym triumfem w US Open. Niespodziewanym podwójnie, bo wcześniej ani razu nie przeszła 1/8 finału w Wielkim Szlemie, a ponadto w finale jej rywalką była wielka Serena Williams. Amerykańska gwiazda fatalnie zniosła porażkę z młodszą o 17 lat przeciwniczką. Karczemnymi awanturami z sędzią meczu popsuła widowisko, a Osace radość zwycięstwa popsuły wrogie wobec niej zachowanie nowojorskiej publiczności, która bardzo chciała świętować 24. wielkoszlemowy tytuł Sereny. W Melbourne kibice zachowywali się życzliwie wobec obu walczących w finale zawodniczek.

Ten rok Japonka zaczęła od półfinału w Brisbane. Australian Open zaczęła od zwycięstwa w I rundzie nad Polka Magdą Linette, a potem poradziła sobie z kolejnymi pięcioma rywalkami. Przepustkę do finału dała jej wygrana z Czeszką Karoliną Pliskovą, która w ćwierćfinale wyeliminowała Serenę Williams i wybawiła Japonkę od konieczności dania Amerykance rewanżu za US Open. Osaka, która ma także amerykańskie obywatelstwo, jest pierwszą japońską tenisistką, która wygrała Australian Open. Została też 10. w historii triumfatorką dwóch turniejów Wielkiego Szlema z rzędu. Za triumf na kortach Melbourne Park zarobiła 4,1 mln dolarów australijskich, czyli 2,91 mln dolarów amerykańskich. W najnowszym notowaniu rankingu WTA Naomi Osaka znajdzie się po raz pierwszy w karierze na pierwszym miejscu i będzie rzecz jasna pierwszą Japonką na szczycie światowej hierarchii tenisistek. Petra Kvitova zajmie w rankingu drugą pozycję, ale dla nie będzie to powtórzenie tego osiągnięcia, bo już kiedyś był numerem 2. na światowej liście.

Starcie tenisowych gigantów

W rywalizacji mężczyzn w finale tegorocznego Australian Open spotkało się dwóch najlepszych obecnie tenisistów – sklasyfikowany w rankingu ATP na pierwszym miejscu 31-letni Serb Novak Djoković i zajmujący druga lokatę w zestawieniu 32-letni Hiszpan Rafael Nadal. W półfinale na drodze tych dwóch mistrzów tenisa stanęli „młodzi, gniewni” – 20-letni Grek Stefanos Tsitsipas i 24-letni Francuz Lucas Pouille.
Zamiast udanego „zamachu na majestat” kibice obejrzeli dwa najbardziej jednostronne półfinały Wielkiego Szlema w Erze Otwartej. Rafael Nadal w starciu z Tsitsipasem stracił ledwie sześć gemów, gromiąc greckiego pretendenta 6:2. 6:4, 6:0. Jeszcze surowiej z Pouille’em obszedł się Djoković, który pozwolił Francuzowi ugrać zaledwie cztery gemy wygrywając pojedynek 6:0, 6:2, 6:2. Nigdy nie wcześniej w erze nowożytnej zawodowego tenisa nie zdarzyło się, żeby w dwóch rozegranych od pierwszej do ostatniej piłki półfinałach wielkoszlemowego turnieju zwycięzcy oddali pokonanym tak niewielką liczbę gemów.

Siódmy triumf Djokovicia

W niedzielnym finale Rafael Nadal i Novak Djoković zmierzyli się już po raz 53, co jest rekordem w erze tenisa zawodowego. Bilans wcześniej rozegranych 52 pojedynków był korzystny dla Serba, który zwyciężył 27 razy, natomiast Hiszpan wygrał 25 spotkań. Starcie na kortach Melbourne Park było ich 15. w Wielkim Szlemie. W tych potyczka lepszy bilans ma Nadal, który zanotował 9 zwycięstw i 6 porażek). Jeśli chodzi o wielkoszlemowe finały, to wcześniej obaj mierzyli się siedem razy, a Hiszpan triumfował czterokrotnie. W finale Australian Open wcześniej Nadal i Djoković spotkali się tylko raz, w 2012 roku, gdy po rekordowym, trwającym pięć godzin i 52 minuty widowisku Serb zwyciężył 5:7, 6:4, 6:2, 6:7(5), 7:5.
Djoković miał chyba odrobinkę mocniejszą motywację od Nadala, bo w przypadku zwycięstwa mógł zostać pierwszym tenisistą w historii, który wygrał wielkoszlemowy turniej na Antypodach po raz siódmy. I osiągnął ten cel nadspodziewanie łatwo. Wszyscy spodziewali się wielogodzinnego, morderczego pojedynku tenisowych gigantów, tymczasem Serb w 124 minuty wygrał 6:3, 6:2, 6:3.

Djoković po raz siódmy w karierze wygrał Australian Open i ustanowił pod tym względem męski rekord wszech czasów. Wcześniej był najlepszy w Melbourne w 2008, 2011, 2012, 2013, 2015 i 2016 roku. To jego 15. tytuł wielkoszlemowy.

 

Najnowsze

Łaska

Łaska

Paolo Sorrentino zrobił filmu o człowieku, bardzo włoski, bardzo katolicki i odrobinę humanistyczny. Ten humanizm...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...