Boniek zwolnił Brzęczka, bo uznał, że ma prawo

20 sty 2021

Prezes PZPN Zbigniew Boniek w poniedziałek odpalił medialną bombę dymisjonując trenera reprezentacji Jerzego Brzęczka. Za pośrednictwem Twittera swoją decyzję wyjaśnił tak: „Czasami trzeba podejmować trudne decyzje, sorry, najważniejsza jest polska piłka”. Na bardziej wyczerpujące uzasadnienie trzeba poczekać do czwartku, bo tego dnia ma się odbyć dedykowana wyłącznie tej sprawie konferencja prasowa.

Decyzja Bońka zaskoczyła wszystkich bez wyjątku, bo podjął ją bez konsultacji z kimkolwiek w związku, nawet z najbliższymi współpracownikami. Przyznał to szczerze wiceprezes PZPN ds. szkoleniowych Marek Koźmiński w wypowiedzi dla portalu Interia.pl. „Otrzymałem wczoraj telefon od prezesa Bońka w tej sprawie. Zachował się lojalnie, bo przekazał mi tę informację, zanim została ogłoszona. Poruszył kilka kwestii związanych z tym tematem. Byłem zaskoczony, bo od listopada nie wydarzyło się nic, co mogłoby wskazywać na taki zwrot w sprawie. Tyle mam do powiedzenia. Nie jestem osobą, która będzie publicznie ujawniała argumentację prezesa. Przekazał mi podjętą jednoosobowo decyzję, a ja ją szanuję. Coś mi powiedział w sprawie argumentacji, ale mediom to on sam powinien o tym opowiedzieć” -–stwierdził Koźmiński.
Inni członkowie zarządu dowiadywali się o dymisji na ogół z przekazów medialnych, albo z lakonicznego komunikatu zamieszczonego na internetowej stronie PZPN. „Więcej informacji o kulisach zwolnienia selekcjonera zaczęło pojawiać się w kolejnych godzinach. Nie spodziewający się niczego złego Brzęczek stawił się w poniedziałek w siedzibie PZPN i w samo południe wszedł do gabinetu Bońka na umówioną wcześniej rozmowę. Jej przebieg zrelacjonował potem w medialnych wypowiedziach sam prezes PZPN. „Próbowałem sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ta reprezentacja, czy ci piłkarze mogą grać lepiej. Co to za różnica, czy to rozstanie byłoby przed świętami, czy po świętach? Czy w listopadzie, czy w styczniu? Nic się w międzyczasie wielkiego nie stało, nikt nikogo nie pobił, nikt nikomu nic nie zrobił. Po prostu sobie przeanalizowałem pewne rzeczy, próbowałem sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ta reprezentacja, czy ci piłkarze mogą grać lepiej. To jest moja decyzja, bo ja w związku odpowiadam za zatrudnianie i zwalnianie selekcjonerów. I biorę za tę decyzję pełną odpowiedzialność. Moim prawem było się teraz z trenerem rozstać, tak jak będzie prawem mojego następcy w PZPN wybrać swojego człowieka na to stanowisko. Zaprosiłem Jerzego Brzęczka do siebie, wypiliśmy kawę, porozmawialiśmy. Na pewno nie było mu miło. Mnie również, ale muszę patrzeć na dobro kadry” – przekonywał Boniek, który w trakcie wyznaczonych na 18 sierpnia tego roku wyborów nowych władz zakończy swoją przedłużoną o rok z powodu pandemii drugą i zarazem ostatnią kadencję prezesa PZPN.
Jego autokratyczna decyzja wzbudziła w futbolowym środowisku mnóstwo kontrowersji. Brzęczek nie cieszył się jako selekcjoner reprezentacji sympatią kibiców i większości mediów, więc jego dymisja nikogo tak naprawdę nie wzburzyła, natomiast wzbudziła wątpliwości z tego powodu, że została podjęta na trzy miesiące przed marcowymi meczami biało-czerwonych w eliminacjach mistrzostw świata 2022 (z Anglią, Węgrami i Andorą) i na niespełna pół roku przed turniejem Euro 2021, w którym w fazie grupowej polski zespół zmierzy się z Hiszpanią, Słowacją i Szwecją. Trener, który podejmie się teraz prowadzenia naszej reprezentacji, stanie przed naprawdę piekielnie trudnym wyzwaniem. Przypomnijmy, że Brzęczek przejął kadrę Polski w lipcu 2018 roku po Adamie Nawałce, zdymisjonowanym przez PZPN po nieudanym występie biało-czerwonych na mundialu w Rosji. Poprowadził naszą reprezentację w dwóch edycjach Ligi Narodów, a także w eliminacjach do Euro 2020. W pierwszej edycji Ligi Narodów nasza drużyna zajęła ostatnie miejsce w grupie, w której rywalizowała z Włochami i Portugalią. Utrzymała się w najwyższej dywizji tylko dlatego, że UEFA poszerzyła jej skład z 12 do 16 drużyn. Brzęczkowi zdecydowanie lepiej powiodło się w eliminacjach Euro 2020. Nasza drużyna zakwalifikowała się do turnieju bez większego problemu, ale styl jej gry nie zachwycał i nie dawał nadziei na dobry wynik w kontynentalnym czempionacie, ale przełożenie imprezy z powodu pandemii o rok dało Brzęczkowi czas na poprawę sportowej jakości zespołu. Niestety, żenująco słabe występy reprezentacji w drugiej edycji Ligi Narodów, zwłaszcza w spotkaniach z Włochami i Holandią, utrwaliły w Polsce pogląd, że pod wodzą Brzęczka biało-czerwoni nie mają żadnych szans na sukces w finałach mistrzostwach Europy. Patrząc na sprawę od tej strony trudno decyzję Bońka kwestionować, chociaż liczbowo bilans Brzęczka jako selekcjonera nie wygląda dramatycznie: 24 mecze, 12 zwycięstw, pięć remisów i siedem porażek, bramki 36:20.
Na razie nie znamy powodów decyzji Bońka o zwolnieniu Brzęczka i być może faktycznych przyczyn nigdy nie poznamy. Dużo do myślenia w tej kwestii daje jednak reakcja piłkarzy kadry Polski. Gdy PZPN zwalniał z posady Adama Nawałkę, kapitan biało-czerwonych Robert Lewandowski pożegnał szkoleniowca wpisem w mediach społecznościowych. „Trenerze, współpraca z panem i całym sztabem to był zaszczyt. Zaangażowanie i pasja z jaką pan pracował budziły nasz podziw. Za wszystkie lata wspólnej pracy, za piękne chwile, za wspaniałe zwycięstwa. Za ten wyjątkowy czas dla polskiej piłki nożnej. Wraz z całą drużyną – DZIĘKUJĘ!” – napisał wówczas „Lewy”, a po nim w podobnym tonie żegnali Nawałkę też pozostali kadrowicze. W poniedziałek Lewandowski milczał jak zaklęty, co nie jest sensacją, bo jego relacje z Brzęczkiem nie były, nie są i zapewne nigdy nie będą dobre. Wszyscy pamiętamy wymowną, trwającą kilka sekund ciszę, którą „Lewy” zareagował na pytanie o taktykę Polaków po przegranym w kompromitującym stylu 0:2 meczu z Włochami w Lidze Narodów”. Ale inni gracze także nie zabierali publicznie głosu. Pierwszy tę swoistą zmowę milczenia złamał Kamil Grosicki, który na Twitterze napisał: „Dziękuje trenerze i życzę powodzenia w przyszłości”. Po nim podobne podziękowanie zamieścił Kamil Glik. Reszta być może nie widzi powodu do podziękowań, albo czeka z tym do czwartku, aż prezes PZPN poda na konferencji przyczyny dymisji selekcjonera i być może poda nazwisko jego następcy.
Poprzednik Bońka na fotelu prezesa PZPN, Grzegorz Lato, który ma na sumieniu nieładną w formie dymisję Leo Beenhakkera, tak skomentował zwolnienie Brzęczka: „Jestem zszokowany tą decyzję, ale jeśli Boniek zdecydował się na ten ruch w takim niekorzystnym terminie, to pewnie ma już następcę. Nie będzie robił łapanki. Obstawiam, że postawi na obcokrajowca”. Jeśli Lato ma rację, to nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski powinniśmy poznać już w najbliższy czwartek podczas zapowiedzianej na internetowej stronie PZPN konferencji prasowej. Jej początek wyznaczono na godzinę 15:00, a wcześniej ma się odbyć posiedzenie zarządu.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...