Gracze Sportingu Lizbona przed Trybunałem w Lozannie

3 sie 2018

W maju tego roku grupa kibiców Sportingu Lizbona za namową prezesa klubu poturbowało piłkarzy podczas treningu. Część zawodników z tego powodu odeszła za darmo, ale teraz Sporting chce za nich 197 mln euro.

 

W maju grupa około 50 chuliganów zaatakowała piłkarzy Sportingu w ośrodku treningowym. Do tego bulwersującego zdarzenia doszło następnego dnia po ligowym meczu, w którym zespół Sportingu stracił szanse na zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. Atak kiboli był niejako zwieńczeniem medialnej nagonki, jaka na piłkarzy prowadził w mediach społecznościowych ówczesny prezes klubu Bruno de Carvalho. W kwietniu ogłosił na przykład, że za brak zaangażowania zawiesił 19 zawodników pierwszej drużyny po porażce z Atletico Madryt w Lidze Europy, ale potem większość z rzekomo zawieszonych graczy wystąpiła w następnym meczu.

Brutalny atak kiboli okazał się dla sporej grupy piłkarzy Sportingu traumatycznym przeżyciem, a po ujawnieniu, że stał za tym prezes klubu, dziewięciu skonfliktowanych z nim wcześniej zawodników postanowiła skorzystać z okazji i zażądało rozwiązania kontraktu z winy klubu. FIFA stanęła w tej sprawie po ich stronie.
Po incydencie z udziałem kiboli prezes De Carvalho został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska, a jego tymczasowy zastępca, Jose de Sousa Cintra, obowiązki będzie pełnić tylko do wrześniowych wyborów nowych władz Sportingu. Posadę trenera stracił też zatrudniony przez De Carvalho Sinisha Mihajlović, którego zastąpił Jose Peseiro, dla którego był to powrót do tego lizbońskiego klubu.

Klub boryka się jednak z poważnymi kłopotami finansowymi i nic dziwnego, że jego nowym szefom żal się zrobiło utraconych korzyści z odejścia grupy piłkarzy, a zwłaszcza trzech w tej grupie najdroższych. I wystąpili do FIFA z żądaniem rekompensaty w wysokości 197 milionów euro. Za bramkarza Rui Patricio, który trafił do Wolverhampton Wanderers, oczekują 57 milionów euro, za Gelsona Martinsa, którego ściągnęło do siebie Atletico Madryt żądają 100 mln euro, zaś za Daniela Podence grającego obecnie w Olympiakosie Pireus chcą 40 mln euro.
FIFA odrzuciła wniosek Sportingu, więc sprawa trafiła do Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu w Lozannie (CAS). Werdykt sędziów trybunału może być precedensowy.

 

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...