Lewandowski wrócił do Bayernu Monachium

28 lip 2021

Robert Lewandowski wrócił z wakacji wraz z ósemką innych graczy bawarskiego potentata, uczestników Euro 2021. Na dzień dobry wygrał w plebiscycie magazynu „Kicker” na najlepszego piłkarza Bundesligi za sezon 2020/21. To drugie takie wyróżnienie „Lewego” z rzędu. Ostatni raz tak uhonorowano Michaela Ballacka w 2002 i 2003 roku.

Lewandowski mógł się cieszyć tego lata wyjątkowo długim urlopem. Nowy trener Bayernu Julian Nagelsmann dał mu aż 32 dni wolnego. Piłkarz odpoczywał z rodziną w Hiszpanii i we Włoszech, ale zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami stawił się w klubie w poniedziałek 26 lipca. Standardowo przeszedł badania wydolnościowe, a we wtorek zjawił się na pierwszym treningu. Oprócz „Lewego” w poniedziałek wróciło też z urlopów ośmiu innych inni uczestników tegorocznych mistrzostw Europy – Niklas Suele, Leon Goretzka, Leroy Sane, Jamal Musiala, Corentin Tolisso, Kingsley Coman, Benjamin Pavard oraz Thomas Mueller, którego obecność była sporą niespodzianką, bowiem on miał wrócić dopiero w najbliższy piątek, wraz z Manuelem Neuerem i Joshuą Kimmichem. „Na pewno nie poprzestaniemy na tym, co do tej pory osiągnęliśmy. Cały czas jesteśmy głodni sukcesów” – zapewniał w wypowiedziach dla mediów Lewandowski, a inni gracze wtórowali mu w tych deklaracjach. Zespół Bayernu rozegranych w trakcie letnich przygotowań sparingach przegrał z FC Koeln 2:3 i zremisował 2:2 z Ajaksem Amsterdam, a w środę ma zaplanowany kolejny mecz kontrolny, z Borussią Moenchengladbach. Na pewno nie wystąpią w nim gracze, którzy dołączyli do ekipy w poniedziałek, w tym także „Lewy”, lecz Nagelsmann wreszcie będzie mógł na treningach popracować z zawodnikami z podstawowego składu.
W najbliższą sobotę w sparingu z SSC Napoli też raczej Lewandowski nie zagra, ale być może znajdzie się już w meczowej kadrze na mecz Pucharu Niemiec z V-ligowym Bremer SV, który Bayern ma rozegrać 6 sierpnia. Rozgrywki w Bundeslidze rozpoczną się tydzień później, a obrońcy tytułu rozpoczną zmagania 13 sierpnia od wyjazdowej potyczki z Borussią Moenchengladbach, a cztery dni później z mierzą się w meczu o Superpuchar Niemiec z Borussią Dortmund.
Ostatnim akordem minionego sezonu było ogłoszenie w niedzielę wyników plebiscytu magazynu „Kicker” na najlepszego piłkarza poprzednich rozgrywek. Po raz drugi z rzędu laureatem został Robert Lewandowski, stając się pierwszym obcokrajowcem, który wygrał w plebiscycie magazynu „Kicker” dwukrotnie z rzędu. Ale to rzadki wyczyn także wśród niemieckich zawodników, bo do tej pory może się nim pochwalić tylko pięciu z nich – Guenter Netzer (1972 i 1973), Sepp Maier (1977 i 1978), Matthias Sammer (1995 i 1996), Oliver Kahn (2000 i 2001) oraz wspomniany już Michael Ballack (2002 i 2003). Z zagranicznych piłkarzy po jednym razie wygrywali Brazylijczyk Ailton, Francuz Frank Ribery, Brazylijczyk Edinaldo Batista Libano „Grafite”, Holender Arjen Robben i Belg Kevin de Bruyne.
W obu wygranych przez siebie plebiscytach „Lewy” triumfował z przygniatającą przewagą nad konkurentami – w poprzednim roku, gdy miał na koncie sześć trofeów zespołowych i trzy tytuły króla strzelców (Ligi Mistrzów, Bundesligi i w Pucharze Niemiec), głosowało na niego 276 elektorów. W tym roku dostał aż 356 głosów, a drugi w zestawieniu Thomas Mueller tylko 41, a trzeci Norweg Erling Haaland 38. Znamienne jest jednak to, że około 200 elektorów zdecydowało się jednak oddać swoje głosy na innych piłkarzy, chociaż szósty tytuł króla strzelców Bundesligi i pobicie blisko półwiecznego rekordu Gerda Muellera w liczbie goli strzelonych w jednym sezonie (dla przypomnienia – rekord Muellera wynosił 40 goli, Lewandowski zakończył rozgrywki z dorobkiem 41 trafień, a w całym sezonie we wszystkich meczach zdobył 48 bramek i był pod tym względem najlepszy w Europie) zepchnęło w cień osiągnięcia innych graczy Bundesligi. Bayern co prawda nie obronił tytułu w Lidze Mistrzów, odpadł też z Pucharu Niemiec, lecz zdobył mistrzostwo kraju. Żadna inna niemiecka drużyna klubowa nie przebiła tych osiągnięć, ale nie od dzisiaj wiadomo, że w Niemczech media są już trochę znudzone dominacją „Lewego” i czasem dla urozmaicenia przekazu na wyrost hołubią dużo gorszych od Polaka zawodników. Redakcja „Kickera” oceniła go jednak uczciwie. „Tak jak w 2020 roku nie można było wybrać innego piłkarza niż Roberta Lewandowskiego w wyborach na piłkarza roku. Tym razem Polak nie błysnął trypletem, ale ustanowił nowy rekord w Bundeslidze i zdobył jeszcze więcej głosów” – napisano w redakcyjnym komentarzu. „Wiem, jak wielki to zaszczyt. Dla mnie to powód do dumy i radości, bo rzadko wygrywa się tę nagrodę dwa razy z rzędu” – z kolei skomentował swoje zwycięstwo „Lewy”.
Jego pojawienie się w poniedziałek w ośrodku treningowym Bayernu jakąś wielką sensacją nie było, chociaż przez ostatnie tygodnie media nieustannie produkowały spekulacje o rzekomych transferowych planach polskiego napastnika. Podawały na przykład, że jego izraelski agent, Pini Zahavi, prowadzi już negocjacje, a to z Realem Madryt, a to z Manchesterem United, a ostatnio ponoć z Chelsea Londyn. Tymczasem szefowie Bayernu ze stoickim spokojem odpowiadali, że polskiego piłkarza wiąże jeszcze dwuletni kontrakt, który bynajmniej nie musi być jego ostatnim z Bayernem, bo klub właśnie szykuje dla niego nową umowę. Nie można więc wykluczyć, że „Lewy” będzie graczem bawarskiego potentata przez jeszcze co najmniej trzy sezony, bo prawdę mówiąc to w tej chwili już nie za bardzo mu się opłaca z tego klubu ruszać.
Nowością w życiu kapitana reprezentacji Polski i jego rodziny będzie udział w filmie dokumentalny opowiadającego o jego życiu i drodze na szczyty światowego futbolu. Premiera dokumentu planowana jest w 2022 roku w serwisie Amazon. Pierwsze filmowe zajawki z tego projektu piłkarz zamieścił na portalu społecznościowym – to nagranie jak gra w piłkę z dzieciakami na szkolnym boisku. „Pozwólcie mi opowiedzieć Wam moją historię. To będzie historia wzlotów i upadków, momentów siły, ale i chwil słabości. Bez upiększania, tak jak było naprawdę” – napisał „Lewy” w komentarzu do zdjęć. Przez pierwsze trzy godziny od opublikowania post obejrzało ponad ćwierć miliona internautów.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...