Na huśtawce nastrojów

Jan T. Kowalski
Na huśtawce nastrojów

Polskie siatkarki w mistrzostwach Europy potrafiły zagrać na wysokim poziomie

Nasze siatkarki zaczęły mistrzostwa Europy od trzech zwycięstw, potem z własnej winy uległy Belgii 2:3, chociaż miały trzy piłki meczowe. To niepowodzenie Polki powetowały sobie zwyciężając wicemistrzynie świata Włoszki 3:2, dzięki czemu zajęły drugie miejsce w grupie i w niedzielę w łódzkiej Atlas Arenie zagrały w 1/8 finału z Hiszpanią.

Podopieczne trenera Jacka Nawrockiego w dwóch ostatnich spotkaniach grupowych przeżyły niesamowitą huśtawkę nastrojów. Przystępując do potyczek z Belgijkami i Włoszkami biało-czerwone miały już awans do 1/8 finału w kieszeni, podobnie zresztą jak ich rywalki. Rywalizacja tych trzech zespołów toczyła się zatem jedynie o kolejność na czołowych miejscach w grupie. Włoszki rozgromiły Belgię 3:0 i z czterema zwycięstwami były liderkami, natomiast nasza reprezentacja po nieoczekiwanej porażce z Belgijkami 2:3 spadła na trzecią pozycję, co oznaczało przeprowadzkę z Łodzi do Bratysławy i perspektywę gry o ćwierćfinał z silnym zespołem Rosji. Nic dziwnego, że fani biało-czerwonych byli rozczarowani takim obrotem sprawy, czemu dali wyraz w niezbyt przychylnych komentarzach zamieszczanych w internecie. Przed rozegranym w miniony czwartek meczem z niepokonaną drużyną Italii mało kto dawał Polkom szanse na korzystny wynik.

Tymczasem biało-czerwone sprawiły ogromną sensacje i po zaciętej walce pokonały aktualne wicemistrzynie świata 3:2, żywiołowo dopingowane przez kibiców, którzy do ostatniego miejsca wypełnili trybuny Atlas Areny. Mecz z Włoszkami był bez dwóch zdań najlepszym występem podopiecznych Jacka Nawrockiego w tym sezonie. Dwa zdobyte punkty zapewniły naszym siatkarkom drugą lokatę w grupie B, dzięki czemu nie tylko uniknęły starcia z ekipą Rosji, lecz także konieczności wyprawy do Bratysławy, gdzie rywalizowały zespoły w grupie. Ponieważ regulamin mistrzostw Europy stanowi, że gospodynie poszczególnych turniejów grupowych w kolejnej fazie nie mogą grać przeciwko sobie, do stolicy Słowacji musiały przemieścić się najlepsze w Łodzi Włoszki i zagrać z trzecią w Bratysławie reprezentacją Słowacji, a Polki w Atlas Arenie zamiast z trzecimi w grupie D Słowaczkami, zagrały w niedzielę z czwartymi w tej grupie Hiszpankami. Do stolicy Słowacji musiała powędrować też trzecia z Łodzi ekipa Belgii, gdzie czekało ją starcie z Rosjankami.

Podróż w odwrotnym kierunku odbyła natomiast reprezentacja Niemiec, która w łódzkiej hali w niedzielę zmierzyła się z czwartą drużyną grupy B, Słowenią. Zwycięskie zespoły z par Polska – Hiszpania i Niemcy – Słowenia zagrają w środę 4 września przeciwko sobie w ćwierćfinale. W drugiej parze na tym szczeblu rywalizacji tego dnia w Atlas Arenie zmierzą się zwyciężczynie potyczek w Bratysławie, czyli lepsze zespoły z par 1/8 finału Rosja – Belgia i Włochy – Słowacja.

Wszystkie niedzielne spotkania zakończyły się po zamknięciu wydania. Polki w meczu z Hiszpankami, które w mistrzostwa Europy wróciły po sześciu latach przerwy i awans do 1/8 finału jest ich sukcesem, były murowanymi faworytkami.

Terminarz gier fazy play-off:
4 września:
Ankara
16:00 Serbia/Rumunia – Azerbejdżan/Bułgaria;
18:30 Turcja/Chorwacja – Holandia/Grecja;
Łódź
18:00 Włochy/Słowacja – Rosja/Belgia;
20:30 Polska/Hiszpania – Niemcy/Słowenia
7 września:
Ankara
16:00 Serbia/Rumunia/Azerbejdżan/Bułgaria – Włochy/Słowacja/Rosja/Belgia
18:30 Turcja/Chorwacja/Holandia/Grecja – Polska/Hiszpania/Niemcy/Słowenia
8 września:
Ankara
16:00 mecz o brązowy medal
18:30 mecz o złoty medal.

 

Poprzedni

48 godzin sport

Następny

Wygrana na początek

Zostaw komentarz