W Paris St. Germain wrze po kłótni między Urugwajczykiem Edinsonem Cavanim i Brazylijczykiem Neymarem. Poszło o to, który ma wykonywać rzuty karne i wolne. Obaj piłkarze po meczu skoczyli do siebie z pięściami.
Do spięcia doszło podczas niedzielnego meczu ligowego z Olympique Lyon. Drużyna Paris Saint-Germain wygrała 2:0, ale długo nie mogło zdobyć bramki. Do pierwszej scysji między Neymarem i Cavanim doszło jw pierwszej połowie, gdy sędzia przyznał rzut wolny paryżanom. Do jego wykonania przymierzał się Urugwajczyk, ale rodak Neymara i jego najlepszy kumpel w drużynie Dani Alves przechwycił piłkę i to Neymar oddał strzał z wolnego. Zrobił to nieźle, ale bramkarz Lyonu w świetnym stylu obronił. W drugiej połowie doszło do kolejnego spięcia. W 80. minucie sędzia podyktował rzut karny dla PSG i Neymar też chciał go wykonać, tym razem jednak Cavani nie dał się odepchnąć i po ostrej wymianie zdań z Brazylijczykiem ustawił piłkę i wyegzekwował „jedenastkę”. Niestety, chyba z nerwów fatalnie spudłował.
Po meczu gwiazdorzy ostro się o to pokłócili i jak donoszą francuskie media, doszło między nimi do przepychanek i rękoczynów. A następnego dnia Neymar miał ponoć zażądać od prezydenta klubu, Nassera Al-Khelaifiego natychmiastowej sprzedaży… Cavaniego. Oświadczył, że nie zamierza dłużej grać w jednym zespole z Urugwajczykiem.
Milione z Kataru ponoć cała ta sprawa mocno zirytowała i nakazał trenerowi konflikt zażegnać. Unai Emery słabo jednak radzi sobie w takich sytuacjach, czego na własnej skórze doświadczył w PSG choćby Grzegorz Krychowiak. Ale tu tu miał do czynienia z konfliktem dwóch równorzędnych zawodników, bo chociaż za Neymara paryski klub zapłacił rekordowe 222 miliony euro, to przecież na sprowadzenie Cavaniego także wydał niemałą kwotę, bo w 2013 roku wykupił Urugwajczyka z Napoli za 63 mln euro, co było wtedy rekordowym transferem w historii PSG.
A w sporze między gwiazdorami nie chodzi wyłącznie o prestiż, bo jak się okazuje Cavani ma w kontrakcie obiecany bonus za wywalczenie korony króla strzelców – ponoć milion euro. Za cała pewnością podobny zapis ma też w swojej umowie Neymar, tylko pewnie bonus większy. Obaj mają się zatem o co szarpać.
W środę trener Emery poprosił obu skonfliktowanych gwiazdorów na rozmowę i zaproponował im, żeby rzuty karne i wolne wykonywali na zmianę. Czy zaakceptowali takie rozwiązanie przekonamy się już w sobotę, podczas meczu PSG z Montpellier.














