Nie było źle, ale bywało już lepiej

18 mar 2020

Ekipa naszych skoczków po spowodowanym epidemią koronawirusa przedwczesnym zakończeniu sezonu, w miniony piątek wróciła z Norwegii do kraju wyproszonym przez Adama Małysza prezydenckim samolotem, co nie uchroniło zawodników i sztab trenerski przed kwarantanną. Nie jest to komfortowa sytuacja, ale przymusowe odosobnienie daje sposobność do przeanalizowania występów biało-czerwonych i oceny osiągniętych przez nich wyników.

Ma o czym myśleć zwłaszcza czeski trener naszej kadry skoczków Michal Doleżal. On ma świadomość, że jego osiągnięcia w tym sezonie są przez jego zwierzchników w Polskim Związku Narciarskim porównywane z osiągnięciami poprzednika – Stefana Horngachera. Austriacki szkoleniowiec jak wiadomo przed rokiem po trzech latach pracy zostawił reprezentację Polski i przejął obowiązki selekcjonera kadry Niemiec. Najbardziej widocznym efektem tej zmiany jest klasyfikacja Pucharu Narodów. W poprzednim sezonie triumfatorami klasyfikacji drużynowej byli Polacy, przez zespołami Niemiec, Japonii, Austrii, Norwegii i Słowenii, w tym pierwsze miejsce zajęli Niemcy, przed Austriakami i Norwegami, a biało-czerwoni zajęli dopiero czwartą lokatę, co trzeba uznać za ich porażkę. Horngacher ma więc powody do świętowania, bo wygrał Puchar Narodów dwa razy z rzędu prowadząc dwie różne reprezentacje. Warto przypomnieć, że pod jego wodzą nasi skoczkowie w ciągu trzech sezonów dwukrotnie wygrali rywalizację drużynową (2016/2017 i 2018/2019), a raz zajęli trzecie miejsce (2017/2018). Gdy 24 marca 2016 roku austriacki trener przejmował kadrę Polski po Łukaszu Kruczku, miała za sobą wybitnie nieudany sezon, bo w Pucharze Narodów zajęła 6. miejsce, a w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata najlepszy z naszych zawodników, Kamil Stoch, był dopiero 22. W trzeciej dziesiątce zestawienia znaleźli się ponadto Stefan Hula (26) i Dawid Kubacki (29), a Maciej Kot (31) był przed Piotrem Żyłą (35).
W sezonie 2018/2019, ostatnim pod wodzą Horngachera, w „generalce” Pucharu Świata Stoch był trzeci, Żyła czwarty, Kubacki piąty, a Jakub Wolny 22, ale Hula zajął już odległą 40. lokatę, a Kot dopiero 47. To pokazuje, że wyraźna różnica w wynikach osiąganych przez tercet Stoch-Kubacki-Żyła w porównaniu z resztą kadry nie pojawiła się za rządów Doleżala, lecz była już problemem jego poprzednika.
W obecnym sezonie miejsca w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej utrzymali jedynie Kubacki (był czwarty) i Stoch (zajął piąta lokatę), a Żyła zakończył rywalizację na 11. pozycji. Lokaty pozostałych polskich skoczków były dalekie od oczekiwań – Wolny zajął 38. miejsce, Kot 42., Hula 46., Aleksander Zniszczoł 51., a Klemens Murańka 61. Porównanie wyników nie wypada w sumie aż tak źle na niekorzyść czeskiego szkoleniowca. Owszem, nie dorównał Horngacherowi w Pucharze Narodów, ale indywidualnie Karl Geiger zajął drugie miejsce w „generalce”, lecz drugi z niemiecki skoczków w Top 10, Stephan Leyhe, był już szósty, czyli za plecami Kubackiego i Stocha. Natomiast za Żyłą uplasowali się 16. w zestawieniu Constantin Schmid i 23. Markus Eisenbichler. Pozostali zawodnicy z kadry Horngachera wyladowali na miejscach równie odległych jaku Wolny, Hula i Murańka – Richard Freitag był 44., Moritz Baer 48., a Luca Roth 61.
To porównanie pokazuje, że pozycję naszej reprezentacji w tym sezonie rozłożył brak równorzędnego dla Stocha, Kubackiego i Żyły zawodnika. Niestety, Hula, Wolny, Kot i Zniszczoł wyraźnie odstawali formą, a już największym rozczarowaniem był Murańka. Ale w rywalizacji turniejowej nasi czołowi zawodnicy należeli jednak do ścisłej czołówki. W sezonie 2019/2020 biało-czerwoni wygrali osiem konkursów – Kubacki cztery, Stoch trzy, Żyła jeden. Warto jednak podkreślić, że biało-czerwoni triumfowali w dwóch z czterech mini-turniejów: Kubacki zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni, zaś Stoch w norweskim cyklu Raw Air, a Kubacki był jeszcze drugi w cyklu Titisee-Neustadt Five i na dodatek zaliczył imponującą serię dziesięciu konkursów z rzędu, w których stawał na podium. Stoch nie powtórzył świetnych wyników z dwóch poprzednich sezonów, ale też nie ma powodów do narzekania – wygrał Raw Air i trzy konkursy. Swoje „pięć minut” miał też Żyła, który wygrał konkurs w lotach narciarskich w Bad Mitterndorf.
Na przeciwnym biegunie znaleźli się natomiast pozostali kadrowicze – Wolny, Kot, Hula, Zniszczoł, Murańka i Wąsek. To właśnie przez brak czwartego mocnego skoczka polska drużyna zanotowała słabsze wyniki. Na początku było jeszcze dobrze, bo biało-czerwoni wywalczyli 3. miejsce w Wiśle, a potem wygrali „drużynówkę” w Klingenthal. W trzech kolejnych konkursach nie załapali się jednak nawet na najniższy stopień podium, a w Oslo zajęli dopiero na 6. miejsce. Nie obronili zatem pierwszej lokaty w Pucharze Narodów z poprzedniego sezonu i ostatecznie zajęli czwartą lokatę.
I właśnie na wyeliminowaniem tej słabości będzie musiał popracować teraz Doleżal. O ile rzecz jasna Stoch, Kubacki i Żyła będą do jego dyspozycji także w nowym sezonie. To ważne, bo na zapleczu kadry A nie objawili się jak na razie zawodnicy rokujący nadzieję na zastąpienie w tego tercetu mistrzów.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...