Nie chcą opuścić Rosji po mundialu

Rosyjskie służby migracyjne podały, że ponad pięć tysięcy obcokrajowców, którzy przyjechali do Rosji na ubiegłoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej, nadal nielegalnie pozostaje w tym kraju.

Wysoki urzędnik służb migracyjnych rosyjskiego MSW Andriej Kajuszkin poinformował w ogłoszonym komunikacie, że do 31 grudnia ubiegłego roku na terenie Rosji wciąż jeszcze przebywało około 12 tysięcy cudzoziemców, którzy wjechali do kraju na podstawie karty FAN-ID. „Nasze działania podejmowane przy współpracy z organami FSB doprowadziły do zmniejszenie tej liczby do około pięć i pół tysiąca osób” – podał Kajuszkin. Urzędnik wyraził nadzieję, że pozostali nielegalnie przebywający w Rosji obcokrajowcy wrócą do swoich ojczystych krajów najpóźniej do końca marca tego roku.

Jak podkreślił, większość zagranicznych gości mundialu przestrzegała prawa i wyjechała z Rosji w odpowiednim czasie, czyli przed końcem roku. Po zakończeniu mundialu rosyjskie władze przedłużyły termin obowiązywania karty FAN ID właśnie do końca roku. Po tym okresie pobyt w Rosji na ich podstawie stał się nielegalny.

W sumie do Rosji na piłkarskie mistrzostwa świata przyjechało ponad 650 tysięcy kibiców z całego świata. Najliczniejszą grupę wśród zagranicznych fanów piłki nożnej stanowili obywatele USA, chociaż ich piłkarska reprezentacja nie zakwalifikowała się do ubiegłorocznego mundialu. Mimo to Amerykanów przyjechało niemal 90 tysięcy. Na kolejnych miejscach pod względem liczebności znaleźli się przybysze z Brazylii, Kolumbii, Niemiec i Meksyku.

Przypomnijmy, że mistrzostwa świata w piłce nożnej odbywały się w Rosji od połowy czerwca do połowy lipca 2018 roku.