5 października 2022

loader

PKO BP Ekstraklasa: Legia, Pogoń i Raków zarobiły najwięcej

Rozgrywki w naszej piłkarskiej ekstraklasie wygrała Legia Warszawa, drugie miejsce zajął Raków Częstochowa, a trzecie Pogoń Szczecin. Te trzy kluby najwięcej też zarobiły. Liderem pod tym względem jest, co oczywiste, Legia, na konto której zarządzająca rozgrywkami spółka Ekstraklasa SA przelała łącznie 29 992 800 złotych.

Pieniądze przekazywane przez Ekstraklasę są dzielone według modelu przyjętego przez kluby. W tym roku, na jego bazie, ponad 101 mln zł jest rozdysponowanych między kluby po równo – każdy otrzymuje blisko 6,3 mln zł jako kwotę stałą. W tej puli do klubów trafia też 12 mln zł na dofinansowanie szkolenia dzieci i młodzieży ze środków uzyskiwanych m.in. z licencji bukmacherskich. W ramach wyniku sportowego za bieżący sezon dzielona jest pula około 75,6 mln zł, a według rankingu historycznego 46 mln zł. Oprócz tego, Ekstraklasa przeznaczyła 5,57 mln zł na współfinansowany program PZPN, promujący szkolenie młodzieży – Pro Junior System – które w tym roku trafiły do Lecha Poznań, Pogoni Szczecin, Zagłębia Lubin, Górnika Zabrze i Wisły Kraków. W trakcie sezonu do klubów trafiły również 2 mln zł jako dofinansowanie do testów na COVID-19 – na ten cel każdy zespół otrzymał 125 tys. złotych.
Pieniądze leżą na boisku
Na nowych kontraktach mediowych zyskali wszyscy uczestnicy rozgrywek ekstraklasy, od mistrza do spadkowicza, a przykład Rakowa, który w drugim sezonie po awansie do ekstraklasy wywalczył wicemistrzostwo i dzięki temu zgarnął prawie 10 procent z ogólnej puli do podziału. Łączna kwota wypłacona wszystkim akcjonariuszom spółki Ekstraklasa SA (kluby plus PZPN) przekroczyła w tym sezonie rozgrywkowym 240 mln złotych. Ligowa spółka przekazała bowiem klubom dodatkowo ok. 1,5 mln zł w formie barterów oraz wypłaciła na rzecz PZPN 8,3 mln zł. Łączna kwota wypłacona wszystkim akcjonariuszom spółki Ekstraklasa SA (kluby plus PZPN) przekroczyła w tym sezonie rozgrywkowym 240 mln złotych. Ligowa spółka przekazała bowiem klubom dodatkowo ok. 1,5 mln zł w formie barterów oraz wypłaciła na rzecz PZPN 8,3 mln zł.
Najwięcej z tego finansowego tortu dostało się Legii. Mistrzowie Polski wzbogacili się o blisko 30 mln złotych, a a na tę kwotę złożyło się 6325000 zł tzw. kwoty stałej (wszystkie kluby dostają taką samą), 5612000 zł z tytuły tzw. rankingu historycznego i aż 17 930 800 zł za wynik sportowy. Legia, jak każdy klub PKO Ekstraklasy, otrzymała też 125 tysięcy złotych na pokrycie kosztów testów na obecność koronawirusa. To porównywalne wpływy z uzyskanymi w poprzednim sezonie, w którym legioniści także wywalczyli mistrzostwo Polski – po sezonie 2019/20 na konto warszawskiego klubu wpłynęło 31,3 mln złotych.
Druga przy kasie jest Pogoń Szczecin, która skończyła ligę na trzecim miejscu, ale finansowo podciągnęła się dzięki dotacji za Pro Junior System (promocja występów młodych piłkarzy), co przyniosło klubowi ponad 1,4 miliona złotych. W końcowym rozrachunku „Portowcy” wyprzedzili minimalnie Raków, ale w ich przypadku 22 196 453 złotych to aż o 10 milionów więcej niż zarobili w poprzednim sezonie. Także ekipa z Częstochowy ma za co świętować, bo osiągnięte w tym sezonie sukcesy – wicemistrzostwo Polski i Puchar Polski zapewniły klubowi potężny finansowy skok przy podziale pieniędzy z Ekstraklasy SA. W poprzednich rozgrywkach (2019/2020) występujący w nich z pozycji beniaminka Raków otrzymał 8 mln złotych, a teraz na jego konto wpłynęło w sumie 22 005 820 złotych. Czwartą lokatę w finansowym zestawieniu zajął czwarty w ligowej tabeli Śląsk Wrocław, który zainkasował w sumie 16 340 920 złotych.
Lech grał słabo, ale zarobił
Ale na piątym miejscy znalazł się Lech Poznań, chociaż w rozgrywkach wywalczył dopiero 11. miejsce (w sezonie 2019/2020 był wicemistrzem Polski). „Kolejorz” obłowił się jednak dzięki rankingowi historycznemu i wpłatom za Pro Junior System (ponad 2 miliony złotych, najwięcej z całej ligi), ale per saldo stracił ponad 10 milionów, bo w poprzednim sezonie zarobił w sumie 26,5 mln złotych, a w tym „tylko” 15 666 160. Za plecami lechitów uplasował się Piast Gliwice z zarobkiem 14 443 420 zł, a kolejne lokaty zajęły: 7. Jagiellonia Białystok (13 815 290 zł), 8. Lechia Gdańsk (13 775 840 zł), 9. Zagłębie Lubin (13 440 535 zł), 10. Cracovia (11 150 050 zł), 11. Górnik Zabrze (10 899 776 zł), 12. Wisła Kraków (10 582 047 zł), 13. Warta Poznań (10 516 400 zł), 14. Wisła Płock (9 447 950 zł), 15. Podbeskidzie Bielsko-Biała (8 467 850 złotych), a stawkę zamknęła Stal Mielec z kwotą 7 738 690 złotych. Dla przypomnienia – Podbeskidzie zajęło w rozgrywkach ostatnie miejsce i jako jedyny zespół zostało zdegradowane do I ligi.
Europejskie puchary jak Eldorado
Z czterech polskich klubów, które w nowym sezonie wystartują w kwalifikacjach europejskich pucharów, w najlepszej sytuacji jest Legia, bo zacznie od kwalifikacji Ligi Mistrzów. Dla władz klubu awans do fazy grupowej Champions League do wymarzona opcja, ale awans do Ligi Europy też zostanie przyjęty z zadowoleniem. Celem minimum to zakwalifikowanie się do nowo powstałej Ligi Konferencji Europy.
Gra w europejskich pucharach toczy się o wielkie pieniądze. Dotarcie do fazy grupowej Ligi Mistrzów pozwoliłoby Legii zarobić aż 15,6 mln euro. Ale dotarcie do 4. rundy eliminacyjnej tych rozgrywek zapewni jednocześnie awans do fazy grupowej Ligi Europ, a za udział w tych rozgrywkach można zarobić 8,6 mln euro. Sam awans do LE z 4. rundy eliminacji LM zapewnia zarobek w wysokości 3,6 mln euro. W nowych rozgrywkach Ligi Konferencji Europy awans do fazy grupowej pozwoli zarobić 2,9 mln euro. UEFA dobrze też płaci za zwycięstwa i remisy w fazie grupowej w poszczególnych rozgrywkach. Za wygranie meczu w Lidze Mistrzów – 2,8 mln euro, za remis 930 tys. euro; za wygranie meczu w Lidze Europy – 630 tys euro, za remis 210 tys. euro; za wygranie meczu w Lidze Konferencji Europy – 500 tys. euro, za remis 166 tys. euro.
Trzy pozostałe nasze zespoły, czyli Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin i Śląsk Wrocław od razu zaczną kwalifikacje do Ligi Konferencji Europy – częstochowianie i szczecinianie od drugiej rundy, a Śląsk od pierwszej. W tych rozgrywkach łącznie weźmie 184 drużyn. Po przynajmniej jednym przedstawicielu będzie miała każda z 55 zrzeszonych w UEFA federacji krajowych. Finał Ligi Konferencji odbędzie się 25 maja 2022 roku w Tiranie. Zwycięzca tych rozgrywek będzie miał zapewniony udział w fazie grupowej Ligi Europy w sezonie 2022/2023.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Euro 2021: UEFA ma na nagrody miliony euro

Następny

Zmiana lidera w żużlowej PGE Ekstralidze

Zostaw komentarz