5 października 2022

loader

Polacy w Planicy dużo nie zarobili

Z zakończonych w minioną niedzielę w Planicy mistrzostw świata w lotach narciarskich nasi skoczkowi przywieźli tylko brązowy medal wywalczony w drużynie. W rywalizacji indywidualnej najlepszy z nich Piotr Żyła zajął siódmą lokatę. Najcenniejsze laury wywalczyli zawodnicy z Niemiec i Norwegii, oni też zgarnęli finansowe premie za medale. Biało-czerwoni tylko jako drużyna dostali za trzecie miejsce w sumie 14 tys. franków szwajcarskich.

Wysokość nagród pieniężnych za zdobyte medale w mistrzostwach świata określa regulamin FIS. Za zwycięstwo w konkursie indywidualnym Niemiec Karl Geiger otrzymał 28 750 franków szwajcarskich (ok. 118 tys. złotych), srebrny medalista Norweg Halvor Egner Granerud zarobił 18 tys. franków szwajcarskich (ok. 74 tys. zł), a trzeci na podium Niemiec Markus Eisenbichler wzbogacił swoje konto o 10,8 tys. franków szwajcarskich (ok. 44 tys. zł). Za pozostałe miejsca w zawodach nie przewidziano gratyfikacji finansowych.
Nasi skoczkowie nie wyjechali jednak z Planicy z pustymi portfelami, bo za zajęcie trzeciego miejsca w konkursie drużynowym FIS przewidział finansową premię w wysokości 14 tys. franków (ok. 60 tys. złotych). Dzieląc ją równo na cztery części każdy z reprezentantów Polski, czyli Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Andrzej Stękała i Piotr Żyła, zarobił po 15 tys. złotych. Zwycięzcy „drużynówki”, Norwegowie, dostali do podziału 35 tys. franków (ok. 144 tys. zł), a drudzy Niemcy 21 tys. franków.
Najbardziej obłowili się więc zawodnicy dwóch najlepszych nacji w tegorocznych mistrzostwach. Liderem pod tym względem jest Karl Geiger, który za złoto w konkursie indywidualnym i srebro w drużynowym zarobił łącznie 34 tys. franków, czyli ok. 140 tys. złotych. Halvor Egner Granerud, drugi indywidualnie i pierwszy z drużyną Norwegii, wyjechał z Planicy bogatszy o 26 750 franków (ok. 110 tys. zł). Trzeci pod względem zarobków Markus Eisenbichler za trzecie miejsce indywidualnie i drugie z drużyną otrzymał w sumie ok. 66 tys. złotych.
Nasi skoczkowie już w najbliższy weekend będą mieli okazję do podreperowania finansów, startując w kolejnych zawodach Puchar Świata w szwajcarskim Engelbergu. Trener polskiej kadry Michal Doleżal do udziału w tych zawodach wyznaczył Stocha, Kubackiego, Żyłę i Stękałę oraz Klemensa Murańkę i Aleksandra Zniszczoła.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Krychowiak w Rosji na cenzurowanym

Następny

Bednarek robi furorę w Premier League

Zostaw komentarz