Pożegnanie Artura Boruca

10 lis 2017

W towarzyskim meczu z Urugwajem pożegnalny występ w reprezentacji Polski zaliczy Artur Boruc. Będzie to jego 65. mecz w biało-czerwonych barwach i pod tym względem jest rekordzistą wśród polskich bramkarzy. Ale gdyby nie krnąbrny charakter Boruca dzisiaj pewnie byłby rekordzistą wszech czasów naszej kadry.

Adam Nawałka jest piątym selekcjonerem, z którym w reprezentacji Polski ma do czynienia Artur Boruc. Debiutował 28 kwietnia 2004 roku za kadencji Pawła Janasa w zremisowanym bezbramkowo w Bydgoszczy spotkaniu z Irlandią. Boruc zaczął ten mecz na ławce, bo wtedy bramkarzem numer 1 w kadrze był grający na co dzień w Liverpoolu Jerzy Dudek. Ale w 59. minucie 31-letni Dudek doznał urazu i między słupkami zmienił go właśnie Boruc, młodszy o siedem lat golkiper Legii Warszawa. Rywalizację z Dudkiem Boruc wygrał i już w eliminacjach do mistrzostw świata w Niemczech to na niego zaczął stawiać Janas. Nie zmienił preferencji także podczas mundialu w Niemczech w 2006 roku.

Udane lata 2004-2008

Biało-czerwoni zagrali w finałach mistrzostw świata tylko trzy mecze grupowe – mecz otwarcia z Ekwadorem, niespodziewanie przegrany 0:2, także przegrany mecz o wszystko z Niemcami (0:1), a na otarcie łez w „meczu o honor” pokonali Kostarykę 2:1. Boruc należał naszej kadry, do których kibice nie mieli pretensji. Znakomicie wypadł zwłaszcza w spotkaniu z gospodarzami mundialu Niemcami. Oliver Neuville strzelił mu gola niemal w ostatnich sekundach meczu, już w doliczonym czasie gry.
Następca Janasa na stanowisku trenera biało-czerwonych, Leo Beenhakker, z polskich bramkarzy najlepiej znał Jerzego Dudka i na początku swojej pracy postawił właśnie na niego. Potem eksperymentował jeszcze z Wojciechem Kowalewskim, ale w końcu doświadczony holenderski szkoleniowiec sięgnął po najlepszego w tamtym czasie polskiego bramkarza, właśnie Boruca, który robił właśnie furorę w Celticu Glasgow. Eliminacje do mistrzostw Europy 2008 zaczynał w naszej reprezentacyjnej bramce Dudek, później bronił Wojciech Kowalewski, lecz w meczach decydujących o pierwszym w historii awansie biało-czerwonych do europejskiego czempionatu między słupkami stał Boruc. Beenhakker, podobnie jak wcześniej Janas, szykując kadrę na Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii nie kombinował z obsadą bramki i także postawił na Boruca, który w mistrzostwach Europy zaprezentował życiową formę. Niestety, tylko on grał na światowym poziomie, a to było za mało i biało-czerwoni odpadli z imprezy już w fazie grupowej, przegrywając z Niemcami 0:2, remisując w kontrowersyjnych okolicznościach z Austrią 1:1 i ulegając Chorwacji 0:1. Mimo wpuszczenia czterech goli Boruc został uznany za najlepszego gracza naszej kadry, jedynego prezentującego klasę światową.

Małe winko w samolocie

Nikt nie mógł wtedy przypuszczać, że występ w austriacko-szwajcarskim Euro będzie apogeum reprezentacyjnej kariery Boruca. W eliminacjach do mundialu w RPA (2010) nasza reprezentacja z Borucem w bramce mocno się skompromitowała, zajmując w grupie przedostatnie miejsce. Za nią było tylko San Marino. Za ten kiepski wynik głową zapłacił Beenhakker, a jego miejsce zajął Franciszek Smuda. Boruc już za rządów Holendra zaliczył potężną wpadkę wizerunkową, uczestnicząc w alkoholowej libacji po meczu z Ukrainą.
Beenhakker wyrzucił go za to z kadry, ale po kilku miesiącach zmienił zdanie i zaczął ponownie wysyłać mu powołania. Boruc nie odpłacił się Holendrowi za to należycie – w wyjazdowym meczu z Irlandią Północną (2:3) przepuścił pod nogą zagraną przez Michała Żewłakowa piłkę i zafundował koledze samobójczego gola, a sobie opinię nieodpowiedzialnego zawodnika.
Trener Smuda chyba od początku nie chciał mieć Boruca w kadrze, ale pod naciskiem mediów zachwyconych znakomitą grą bramkarza w klubowych drużynach się złamał i wysłał mu powołanie. W październiku 2010 roku selekcjoner za jednym zamachem pozbył się z reprezentacji dwóch jej liderów – Michał Żewłakow i właśnie Boruca. Podczas powrotu z meczów towarzyskich w Stanach Zjednoczonych obaj piłkarze zlekceważyli zakaz wydany przez Smudę i popijali w samolocie wino, za wylecieli z kadry. Boruc w odwecie nazwał Smudę „Dyzmą” przez dwa i pół roku nie dostawał powołań. Nie zagrał też w Euro 2012. Wiele nie stracił, ale ta impreza wykreowała trzech bramkarzy, Wojciecha Szczęsnego, Łukasza Fabiańskiego i Przemysława Tytonia, z którymi w kolejnych latach przegrywał rywalizację o pozycję bramkarza numer 1 w reprezentacyjnej bramce.

Za Szczęsnym, Fabiańskim i Tytoniem

Ani Waldemar Fornalik, ani tym bardziej Adam Nawałka, nie zdecydowali się ustawić Boruca na szczycie bramkarskiej hierarchii. U Fornalika zagrał w sześciu meczach o punkty. Wyjazdowe spotkanie z Ukrainą (0:1) rozegrane 11 października 2013 roku było jego ostatnim meczem o stawkę w biało-czerwonych barwach. U Nawałki grał wyłącznie w meczach towarzyskich. Znalazł się w kadrze na Euro 2016, ale tylko w roli trzeciego bramkarza. Na początku 2017 roku ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery.
Boruc z Urugwajem wystąpi po raz 65. w reprezentacji i będzie rekordzistą wśród polskich bramkarzy, przed Janem Tomaszewskim (63) i Jerzym Dudkiem (60). Ale trzy lata starszy od Boruca Gianluigi Buffon zagrał w reprezentacji Włoch już 173 razy, zaś o rok młodszy Iker Casillas w reprezentacji Hiszpanii zaliczył 167 występów.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...