Mimo porażki w finale ATP World Tour z Henrim Kontinenem i Johnem Peersem 4:6, 2:6, Łukasz Kubot i Marcelo Melo utrzymali prowadzenie w rankingu ATP.
Kubot mógł zostać pierwszym w historii reprezentantem Polski, który zdobył mistrzostwo w tym turnieju. Niestety, podzielił los Wojciecha Fibaka oraz Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego, którzy także przegrali w finałowych potyczkach. Za występ w Londynie Polak i Brazylijczyk otrzymali 800 punktów do rankingu ATP i 168 tys. dolarów do podziału. Natomiast Kontinen i Peers opuszczali Londyn bogatsi o 1300 punktów rankingowych oraz premią w wysokości 450 tys. dolarów. W finale singla zmierzyli się Grigor Dimitrow i David Goffin. Lepszy w tym pojedynku okazał się Bułgar, który wygrał 7:5, 4:6, 6:3. Za triumf w Londynie dostał 2,5 mln dolarów oraz 1500 pkt do rankingu, które wywindowały go na trzecie miejsce światowej listy, za Rafaela Nadala i Rogera Federera.
Kubot kończy 2017 rok jako drugi deblista w rankingu ATP, za swoim partnerem Marcelo Melo. Brazylijczyka i Polak maja po tyle samo punktów (9220), ale nasz tenisista rozegrał jeden turniej więcej od Melo i dlatego jest za nim. Podobnie jest z Kontinenem i Peersem, którzy mają po 8540 pkt, ale Fin zaliczył mniej turniejowych występów od partnera. Nasz tenisista jest jednak numerem 1 w klasyfikacji najlepiej zarabiających deblistów. W tym roku lubinianin zarobił na korcie 1 366 800 dolarów (w całej karierze 6 449 184 dolary), a drugiego na liście Melo wyprzedził o osiem tysięcy dolarów. W klasyfikacji wszystkich tenisistów Kubot jest na 31. miejscu. Biorąc pod uwagę tylko turniejowe premie, najlepiej zarabiającym tenisistą w tym roku jest Rafael Nadal, który z kortu podniósł 12,7 mln dolarów. Za nim z niespełna 11,8 mln dolarów jest Roger Federer, zaś trzeci na liście płac Dimitrow zarobił 5,6 mln dolarów.














