Raków odjeżdża rywalom

23 paź 2022

Wisła Płock zremisowała ze Stalą Mielec, a Legia Warszawa – z Pogonią Szczecin po 1:1 w 14. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Lider Raków pokonał w Częstochowie Koronę Kielce 1:0. Na drugie miejsce awansował Widzew Łódź, który w piątek wygrał z Miedzią Legnica 1:0.

Raków miał dość komfortową sytuację w tej kolejce, bo grał u siebie z zajmującym przed tym weekendem trzecie miejsce od końca beniaminkiem z Kielc, natomiast zespoły zajmujące lokaty 2-3 i 5-6 rywalizowały między sobą. Przed wyjściem na murawę lider wiedział już, że spotkania tych rywali zakończyły się remisami i może powiększyć przewagę nad nimi, choć jego najgroźniejszym konkurentem w tabeli po piątkowym zwycięstwie stał się Widzew.

Częstochowianie mieli przewagę przez większą część spotkania, ale zwycięską bramkę zdobyli dopiero w 63. minucie, gdy rzut karny wykorzystał Ivi Lopez. Hiszpan w poprzedniej kolejce pauzował z powodu kontuzji. To siódmy z rzędu mecz podopiecznych trenera Marka Papszuna bez straty gola, a ósmy licząc także występ w Pucharze Polski. Raków ma 32 punkty i staje się coraz poważniejszym kandydatem do tytułu. Ma sześć punktów przewagi nad Widzewem oraz siedem nad Legią i Wisłą. „Zdominowaliśmy mecz tak, jak chcieliśmy. Spodziewałem się, że Korona zagra bardziej otwarcie, bo to agresywny zespół. Jednak postawili na obronę, a w takiej sytuacji nie gra się łatwo. Trzeba być cierpliwym, mądrym i konsekwentnym” – powiedział po meczu trener Rakowa Marek Papszun.

Dzięki tej postawie skruszyliśmy ten mur Po pierwszej połowie meczu w Warszawie wyglądało na to, że to Legia zdobędzie trzy punkty. Piłkarze trenera Kosty Runjaica, który przez cztery i pół roku pracował w Pogoni, a latem przeniósł się do stolicy, prowadzili 1:0 po trafieniu Serba Filipa Mladenovica (45.), a jeszcze przed przerwą mogli podwyższyć wynik, tyle że strzał Hiszpana Carlitosa z rzutu karnego obronił debiutujący w ekstraklasie Bartosz Klebaniuk. W 52. minucie do wyrównania doprowadził Jakub Bartkowski i taki wynik utrzymał się już do końca spotkania.

Legia ma 25 punktów i spadła na czwarte miejsce. Szczecinianie natomiast zgromadzili o dwa mniej i pozostali na piątej pozycji, ale stracą ją, jeśli w niedzielę broniący tytułu Lech Poznań (21 pkt) pokona na wyjeździe Cracovię (18). „Moim zdaniem to był dobry mecz dla kibiców. Za nami bardzo ekscytujące spotkanie. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Nie osiągnęliśmy tego, co sobie założyliśmy. Liczyło się zwycięstwo. W pierwszej połowie kompletnie zdominowaliśmy spotkanie. Pogoni nie było właściwie na boisku. Strzeliliśmy gola, stworzyliśmy sobie wiele sytuacji i powinniśmy zdobyć drugą bramkę. Nie wykorzystaliśmy także rzutu karnego. Mam przeczucie, że gdybyśmy zdobyli drugą bramkę, to wygralibyśmy ten mecz. Druga połowa była gorsza w naszym wykonaniu” – ocenił Runjaic.

W Mielcu niewiele zabrakło Stali, aby pokonać świetnie spisującą się w tym sezonie Wisłę Płock. W 19. minucie Piotr Wlazło wykorzystał rzut karny, a gospodarze utrzymali to prowadzenie przez ponad godzinę gry. W doliczonym czasie drugiej połowy punkt gościom uratował po „główce” Damian Warchoł. „Nie wiadomo, czy się po tym spotkaniu cieszyć, czy płakać. Straciliśmy bramkę w końcówce meczu i to po akcji, w której niebezpieczeństwo można było zażegnać. Biorąc jednak pod uwagę nasze problemy kadrowe, to zagraliśmy dobre spotkanie” – skomentował szkoleniowiec gospodarzy Adam Majewski, który urodził się w Płocku i jako piłkarz oraz na początku kariery trenerskiej związany był z Wisłą.

W jedynym piątkowym spotkaniu, w którym rywalizowali beniaminkowie, Widzew pokonał ostatnią w tabeli Miedź 1:0 po bramce z dystansu Bartłomieja Pawłowskiego w ósmej minucie. To szósty z rzędu mecz łodzian bez porażki – w tym czasie wywalczyli 16 punktów i zdobyli 11 goli, tracąc tylko jednego. Gości po raz pierwszy poprowadził trener Grzegorz Mokry, który zastąpił zwolnionego Wojciecha Łobodzińskiego.

Z kolei drużyna szkolona przez Janusza Niedźwiedzia staje się rewelacją sezonu. W ostatnich sześciu meczach straciła tylko jedną bramkę. Wygrała siedem z dziewięciu ostatnich spotkań, a łącznie już osiem i ma 26 punktów.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...