Świątek wygrała w Stuttgarcie

25 kwi 2022

Iga Świątek już trzeci tydzień jest numerem 1 rankingu WTA, ale dopiero w trakcie turnieju WTA 500 w Stuttgarcie poznała na własnej skórze, jak działa zasada „bij mistrza”. W ćwierćfinale twardo walczyła z nią Brytyjka Emma Raducanu, w półfinale Rosjanka Ludmiła Samsonowa, zaś w finale próbowała ją zatrzymać bez powodzenia Białorusinka Aryna Sabalenka.

Świątek przyjechała do Stuttgartu nie tylko jako liderka światowej listy tenisistek, ale przede wszystkim opromieniona sławą po wygraniu z rzędu trzech turniejów rangi WTA 1000 – w Dosze, Indian Wells i Miami. Takiego wyczynu dokonała jako pierwsza tenisistka w historii. Występ w niemieckim turnieju był jej pierwszym na kortach o ziemnej nawierzchni, więc tenisowi eksperci z zainteresowaniem oczekiwali jak 20-letnia Polka sobie poradzi z przystosowaniem do mączki w tak krótkim czasie, bo przeciż kilka dni wcześniej grała jeszcze na twardych kortach w Radomiu w meczu Bille Jean King Cup z Rumunkami. Jej pierwszą rywalką w niemieckim turnieju, z pulą nagród 740 tys. euro i nagrodą główną w postaci samochodu Porsche Taycan GTS Sport Turismo, była mało znana niemiecka zawodnika ukraińskiego pochodzenia Eva Lys. Świątek w II rundzie (w pierwszej miała wolny los) pokonała ją bez większego trudu 6:1, 6:1, zaliczając tym samym 20 w tym roku zwycięski pojedynek z rzędu, co uczyniło ja trzecią najmłodszą tenisistką od 2000 roku, której udało się dokonać takiego wyczynu. Wcześniej barierę dwudziestu meczów bez porażki z rzędu w jednym sezonie przebiły tylko siostry Williams – Serena w 2000 roku (35 zwycięstw z rzędu), a Venus w 2002 roku (21 wygranych). Znakomitą serię Polki w ćwierćfinale próbowała przerwać młodsza od niej o rok Brytyjka Emma Raducanu, sensacyjna triumfatorka ubiegłorocznego US Open. Obie wcześniej grały przeciwko sobie tylko raz, jeszcze jako juniorki w ćwierćfinale juniorskiego Wimbledonu w 2018 roku. Wówczas Świątek rozgromiła Brytyjkę 6:0, 6:1 i później wygrała cały turniej.
Tym razem zainteresowanie ich pojedynkiem było rzecz jasna bez porównania większe, bo to Raducanu po nieoczekiwanej wygranej w US Open wieszczono, że zostanie liderką światowej listy i nową wielką gwiazdą kobiecego tenisa. To rzecz jasna wciąż jeszcze może się stać, ale w ostatnich miesiącach 19-letnia Brytyjka nie odnosiła żadnych sukcesów, poza podpisywaniem kolejnych intratnych kontraktów reklamowych, więc w Stuttgarcie to nie ona, lecz Świątek wyszła na kort jako rakieta numer 1. „Polka jest w znakomitej formie, ale ja również, więc nasz pojedynek będzie zapewne interesujący. Nie czuję jednak presji, bo to ona jest numerem jeden na świecie i raczej to jest jej problem” – powiedziała przed meczem Raducanu. Poziom pojedynku z cała pewnością nikogo nie rozczarował, obie młode zawodniczki pokazały tenis na światowym poziomie, ale ponownie lepsza okazała się Świątek, która pokonała Brytyjkę 6:4, 6:4. Był to więc już 21. wygrany pojedynek Polki z rzędu, ale jak się wkrótce okazało, to nie Raducanu stawiła liderce rankingu największy opór, tylko sklasyfikowana na 32. miejscu światowej listy 23-letnia Rosjanka Ludmiła Samsonowa.
Rywalka zaskoczyła Świątek mocnym serwisem, dopisywało też jej szczęście, bo po wielu ryzykownych zagraniach trafiała piłka w linie. W efekcie po 71 minutach walki wygrała pierwszego seta po tie-breaku 7:6. Był to pierwszy od 19 marca tego roku przegrany set przez naszą tenisistkę., ale też koniec wspaniałej serii 28 wygranych setów z rzędu. Tym wyczynem Świątek wyrównała rekord Sereny Williams, która dokonała tego między zwycięskim US Open 2012 a Australian Open 2013, w którym dotarła do ćwierćfinału. Świątek rozpoczęła swoją serię od wygrania drugiego seta w starciu z Niemką Angelique Kerber w Indian Wells.
W drugiej partii dość długo zanosiło się na to, że Rosjanka przerwie też piękną serię zwycięskich meczów Światek, bo prowadziła już 4:3, ale wtedy Polka nagle zaczęła grać bezbłędnie i wygrała drugą odsłonę pojedynku 6:4. Samsonowa nie dawała jednak za wygraną i trzeciego seta przegrała po zaciętej walce 5:7. Pojedynek trwał 184 minuty i był najdłuższy z wszystkich rozegranych przez Świątek w tym roku, ale był już 22. wygraną Polki z rzędu, która zapewniła jej awans do czwartego turniejowego finału z rzędu, w którym jej rywalką była czwarta rakieta świata Aryna Sabalenka. Białorusinka w Stuttgarcie wcześniej rozprawiła się z Kanadyjką Bianką Andreescu (6:1, 3:6, 6:2), Estonką Anett Kontaveit (6:4, 3:6, 6:1) i Hiszpanką Paulą Badosą (7:6, 6:4). Ale w starciu ze Świątek, z którą już w tym roku przegrała, nie miała wiele do powiedzenia i Polka zwyciężyła pewnie 6:2, 6:2, wygrywając czwarty z rzędu turniej. To jest naprawdę niebywały wyczyn.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...