Wymusił karnego na Wembley

23 gru 2019

W minioną sobotę nad ranem wieku 76 lat zmarł Martin Peters, 67-krotny reprezentant Anglii, mistrz świata z 1966 roku. Jego karierę w ekipie „Synów Albionu” zakończyły w 1973 roku przegrane eliminacje do MŚ 1974. Anglicy przegrali wtedy z Polską 0:2 w Chorzowie, a u siebie na Wembley zremisowali 1:1.

Dla urodzonego 8 listopada 1943 roku Martina Petersa zakończony niepowodzeniem mecz z Polską na Wembley był nie tylko klęską zespołu, lecz także osobistym sportowym dramatem. Miał już wtedy 30 lat, dwa występy w mistrzostwach świata, w tym jeden, w 1966 roku zakończony zdobyciem światowego czempionatu. Dla Petersa i innych graczy angielskiej kadry z jego pokolenia występ na turnieju w RFN w 1974 roku miał być pożegnaniem. Nie docenili jednak zupełnie im wtedy nieznanych piłkarzy z Polski. W Chorzowie przegrali 0:2, po golu przypisanym Robertowi Gadosze oraz strzelonym przez Włodzimierza Lubańskiego, którego szybkości nie docenił kapitan zespołu Anglii Bobby Moore. Legendarny stoper, także mistrz świata z 1966 roku, zapłacił za swój błąd utratą wiodącej roli w reprezentacji. W rewanżowym spotkaniu z Polakami na Wembley już nie zagrał, a opaskę kapitana selekcjoner ekipy „Synów Albionu” Alf Ramsey powierzył właśnie Petersowi.

Najsłynniejszy angielski trener wysoko cenił piłkarskie umiejętności Petersa. Dostrzegł jego talent już w pierwszej połowie lat 60. ubiegłego wieku, gdy zaczął robić karierę w zespole West Hamu United. Zadebiutował w barwach tego zespołu jako 19-latek w 1962 roku i w kolejnych sezonach stawał się coraz bardziej znaczącym graczem „Młotów”. Zanim odszedł z tego klubu w 1970 roku do Tottenhamu za rekordową wówczas kwotę 200 tys. funtów, rozegrał w nim w sumie ponad trzysta meczów i strzelił 81 goli. Dzisiaj wciąż zaliczany jest do największych legend West Hamu, którego bramkarzem jest obecnie Łukasz Fabiański.
Ramsey włączył Petersa do swojej mistrzowskiej ekipy niemal w ostatnim momencie. 23-letni skrzydłowy zadebiutował w reprezentacji Anglii w maju 1966 roku przeciwko Jugosławii (2:0), a już w drugim meczu towarzyskim z Finladia zaliczył pierwsze trafienie. W pierwszym spotkaniu rozgrywanych na Wyspach Brytyjskich MŚ 1966, z Urugwajem (0:0), Peters był jednak tylko rezerwowym. Ale już w drugim meczu mistrzostw, z Meksykiem (2:0), pojawił się na boisku, podobnie jak w ostatniej potyczce grupowej z Francją (2:0), a następnie w ćwierćfinałowym meczu przeciwko Argentynie (1;0), w półfinałowym z Portugalia (2:1) i wreszcie w wielkim finale z udziałem zespołu RFN, wygranym przez Anglików w kontrowersyjnych okolicznościach po dogrywce 4:2. Jedną z bramek w tym pamiętnym spotkaniu zdobył Martin Peters, który w drużynie narodowej będzie przez kolejne lata jednym z ulubionych graczy Ramseya i rozegra w sumie 67 meczów i zdobędzie 20 bramek.

W pamiętnym dla nas meczu na Wembley rozegranym 17 października 1973 roku Peters był nie tylko kapitanem zespołu, lecz także graczem, który oszwabił wszystkich przy rzucie karnym podyktowanym dla Anglików. Na bramkę zamienił go Allan Clarke i pewnie dlatego to on zapisał się lepiej w pamięci polskich kibiców, ale największą zasługę miał w zdobywaniu wyrównującego gola właśnie Peters. Legendarny skrzydłowy dopiero po wielu latach przyzna w swojej autobiografii „The Ghost Of ‚66”, że w starciu z Adamem Musiałem symulował faul i nabrał sędziego. Jak pamiętamy ostatecznie Jan Tomaszewski „zatrzymał Anglię” i to biało-czerwoni zagrali w MŚ 1974.

A Peters grał potem jeszcze długo w piłkę, chociaż już nie dostawał powołań do kadry Anglii. W 1975 roku odszedł z Tottenhamu do Norwich City, a na koniec kariery, którą zakończył w 1981 roku, występował jeszcze w Sheffield United. Próbował potem sił jako trener, lecz szybko zniechęcił się do tego zawodu i od 1984 roku aż do emerytury pracował jako agent ubezpieczeniowy. W 2016 roku zdiagnozowano u niego chorobę Alzheimera.

 

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...