Amerykańska gra na Bałkanach

27 cze 2023

Stany Zjednoczone wierzą, że prezydenta Serbii Aleksandra Vuczicia uda się przeciągnąć do obozu zachodniego, dlatego Belgrad jest w tej odsłonie konfliktu ugłaskiwany. Nic na razie jednak nie wskazuje na ewentualny sukces tych posunięć; dla samego Vuczicia byłoby to wewnętrznie bardzo niebezpieczne – ocenia Jakub Bielamowicz, ekspert Instytutu Nowej Europy, komentując ostatnie zaostrzenie konfliktu pomiędzy Serbią i Kosowem.

Jak tłumaczy Jakub Bielamowicz – „USA kierują się podejściem stabilokratycznym; Zachód nie koncentruje się na ustanowieniu długotrwałego pokoju, ale przede wszystkim na spokoju, tu i teraz”. W odpowiedzi na ostatnie napięcia w Kosowie, do których doszło po objęciu stanowisk burmistrzów większościowo serbskich gmin przez polityków albańskich, USA i Unia Europejska wezwały obie strony do podjęcia kroków deeskalacyjnych i rozmów pod pośrednictwem Brukseli.

Problem USA z Kosowem

To Kosowo jednak wykluczono z organizowanych na Bałkanach międzynarodowych ćwiczeń wojskowych – w ubiegłym tygodniu żołnierze amerykańscy i serbscy rozpoczęli inne manewry międzynarodowe w Serbii – a wysłannik USA ds. Bałkanów Gabriel Escobar przyznał, że „istnieją wyzwania w relacjach dwustronnych z premierem Kosowa Albinem Kurtim”.

„Poprzednia ekipa rządząca w Kosowie była dla USA wygodna; amerykańskiego ambasadora nazywano niekiedy +wice królem+. Żadnej ważnej decyzji nie podejmowano bez uzgodnienia z Waszyngtonem. Kurti zerwał z tą polityką” – wyjaśnia ekspert, komentując reakcje zaangażowanych w konflikt USA i UE.

Zarówno Belgrad, jak i Prisztina ostrzegali przed możliwością wybuchu regionalnego konfliktu po tym, gdy trzech kosowskich policjantów trafiło do serbskiego aresztu. Strona serbska utrzymuje, że zostali oni złapani na terenie Serbii, kosowska – że porwano ich z terytorium Kosowa.

Ryzyko wybuchu wojny

„Ryzyko wybuchu wojny czy konfliktu na szerszą skalę jest jednak na ten moment ograniczone” – uspokaja ekspert. „Ostrzejsza retoryka z obu stron jest wykorzystywana na potrzeby krajowe, poza tym jest również formą komunikacji ze społecznością międzynarodową” – zaznacza.

Analityk Instytutu Nowej Europy zwraca uwagę, że „sama Serbia nie rozważa na poważnie klasycznej militarnej interwencji w Kosowie, nawet w obronie mieszkających tam Serbów”. „Wkroczenie do Kosowa byłoby całkowitym wypisaniem się ze wspólnoty międzynarodowej, a Belgradowi zależy na tym, żeby pozostawać w szpagacie pomiędzy Wschodem i Zachodem” – mówi, przypominając, że „na północy Kosowa stacjonuje też około 4 tys. żołnierzy NATO”.

Wskutek zamieszek pomiędzy lokalnymi Serbami i siłami NATO, do których pod koniec maja doszło na północy Kosowa, rannych zostało 30 żołnierzy sił pokojowych Sojuszu (KFOR). W odpowiedzi na zajście sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ogłosił wysłanie do kraju dodatkowych 700 żołnierzy.

Czy stronom zależy na rozwiązaniu sporu?

Zapytany o to, czy stronom zależy na rozwiązaniu sporu, czy wygodniejszym jest dla nich utrzymywanie konfliktu i podgrzewanie go w razie dyktowanych sytuacją krajową potrzeb, ekspert zwraca uwagę na odmienne podejście obecnych władz w Prisztinie i Belgradzie.

„Premier Kosowa usilnie dąży do konsolidacji państwa, do ustanowienia realnej władzy nad jego całym terytorium, także północą zamieszkiwaną w większości przez Serbów. Zależy mu na normalizacji i faktycznym uznaniu, lub co najmniej tolerowaniu, państwowości przez Serbię” – podkreśla Bielamowicz. „Do Serbów zwraca się po serbsku, chce im pokazać, że jest także ich premierem” – dodaje.

„W debacie publicznej Serbii z kolei nie ma obecnie żadnej znaczącej siły, która otwarcie postulowałaby uznanie Kosowa. Prezydent Vuczić wywodzi się z kręgów ultranacjonalistycznych – w latach 90. był jeszcze bardziej na prawo od Slobodana Miloszevicia. Jego deradykalizacja wydaje się w dużej mierze powierzchowna, symulowana na potrzeby relacji z Zachodem; możliwość odpuszczenia kwestii Kosowa jest bardzo mało prawdopodobna” – ocenia. Zdaniem eksperta serbski prezydent wykorzystuje problem Kosowa „do wywoływania lęku i odwracania uwagi od problemów wewnętrznych”.

Czego oczekuje Serbia, a czego Kosowo

Głównym postulatem podnoszonym przez Belgrad w trakcie prowadzonych za pośrednictwem UE rozmów z Prisztiną jest utworzenie w Kosowie Wspólnoty Gmin Serbskich (ZSO) – regionu autonomicznego, do którego ustanowienia Prisztina zobowiązała się porozumieniem brukselskim z 2013 roku.

„Serbia utrzymywała po 1999 roku (zakończeniu wojny z Kosowem) i po ogłoszeniu przez kraj niepodległości w 2008 roku finansowanie i wsparcie organizacyjne serbskich struktur na północy Kosowa, które częściowo istnieją nadal. Serbowie są często na podwójnych pensjach – Kosowa i Serbii – i dla nich sytuacja, w której mają całkowicie podporządkować się Prisztinie, jest trudna do zaakceptowania” – mówi ekspert, tłumacząc perspektywę Serbów.

„Władze kosowskie powtarzają natomiast, że nie chcą powtórzenia błędu popełnionego w Bośni i Hercegowinie, gdzie jednej z mniejszości etnicznych – Serbom – oddano daleko idące możliwości blokowania procesów decyzyjnych w państwie. Jeśli autonomia Serbów w Kosowie wiązałaby się z rozbudowanymi kompetencjami, w tym np. wykonawczymi, zupełnie realna stałaby się poważna blokada samego państwa, a w kolejnym kroku być może nawet dążenie do oddzielenia się tego regionu” – wyjaśnia Bielamowicz, przywołując punkt widzenia władz Kosowa.

„Strona kosowska postuluje horyzontalną koordynację pomiędzy gminami serbskimi; rozbieżności są ogromne – strona serbska chce szerokich kompetencji ZSO. Wszystko będzie zależało od ewentualnego porozumienia i statutu wspólnoty” – dodaje. USA i UE podkreślają konieczność powołania Wspólnoty, zaznaczając przy tym, że to od stron konfliktu zależy jej ostateczny charakter.

ALF/PAP

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Zaskakująca reelekcja Luli

Zaskakująca reelekcja Luli

Luiz Inacio Lula da Silva wygrał w niedzielę 25 października br. drugą turę wyborów prezydenckich w Brazylii. Według Najwyższego Trybunału Wyborczego uzyskał 51,79 proc. głosów, czyli 64,2 mln, wobec 48,21 proc. i 59,8 mln dla Flavia Bolsonaro. W pierwszej turze 4...