Cenzura i ograniczanie swobód?

25 mar 2020

Narasta opór przeciwko planom ogłoszonym kanclerz Angelę Merkel w związku z epidemią koronawirusa. Ich fundamentem są gigantyczne prezenty z budżetu federalnego dla banksterów i biznesu. Coraz mocniej krytykowane są również plany utrzymania produkcji za wszelką cenę, bez względu na zdrowie pracowników tysięcy fabryk. W odpowiedzi na falę niezadowolenia niemieccy politycy domagają się wprowadzenia stanu wyjątkowego i cenzury internetu.

W całych Niemczech narasta lawinowo liczba osób zakażonych koronawirusem. Sytuacja w szpitalach, stacjach ratowniczych, zakładach opieki i fabrykach jest coraz bardziej dramatyczna.
W odpowiedzi na zagrożenie rząd Merkel zamknął szkoły, uniwersytety oraz obiekty sportowe i rekreacyjne, a także wprowadził szereg ograniczeń dotyczących przemieszczania się ludności i kontaktów społecznych.
Te wszystkie restrykcje nie dotyczą jednak zakładów pracy. Miliony pracowników codziennie wykonuje swoją pracę na zatłoczonych halach, nie mając przy tym odpowiedniej ochrony. Sama Merkel podkreślała, że produkcja musi zostać utrzymana za wszelką cenę. Stanowisko niemieckiego rządu dotyczy również tych zakładów, które nie produkują dóbr pierwszej potrzeby niezbędnych do przetrwania pandemii.
Przeciwko takiemu podejściu niemieckiego rządu i fundowaniu prezentów biznesowi zamiast wsparcia finansowego tym, którzy rzeczywiście go teraz potrzebują, narasta oczywiście społeczny gniew. Ze względu na brak możliwości aktywnego manifestowania sprzeciwu na ulicach uwidocznia się on głównie w internecie.
W odpowiedzi na oburzenie niemieccy politycy apelują o objęcie internetu cenzurą i wprowadzenie innych środków dyktatorskich.
Na początku tygodnia minister spraw wewnętrznych Dolnej Saksonii Boris Pistorius (prawe skrzyło SPD) wezwał do penalizacji za, jak to określił, rozpowszechnianie „fałszywych wiadomości” w związku z pandemią koronawirusa. Konkretnie w jego przekonaniu „należy zabronić publicznego rozpowszechniania fałszywych informacji zarzutów dotyczących zaopatrzenia ludności, opieki medycznej lub przyczyn, sposobów zakażenia, diagnozy i terapii COVID-19”.
Według Pistoriusa, jeśli obecne prawo nie pozwala karać za wpisy w internecie, to należy je zmienić „tak szybko, jak to możliwe”.
Pistorius jako minister spraw wewnętrznych Dolnej Saksonii ma na swoim koncie wdrożenie nowego prawa policyjnego w tym landzie, które zwiększyło uprawnienia organów bezpieczeństwa kosztem elementarnych swobód obywatelskich.
Politykowi partii socjaldemokratycznej wtóruje przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schäuble (dawniej minister finansów RFN, jeden z architektów zniszczenia Grecji) z CDU. Schäuble zaproponował przywódcom klubów zasiadających w parlamencie rozszerzenie przepisów nadzwyczajnych uchwalonych jeszcze w 1968 roku. Jest to bardzo poważny krok i wymaga zmiany niemieckiej konstytucji. Widać jednak, że niemiecka klasa polityczna gotowa jest na wszystko.
Uchwalone w maju 1968 roku przepisy nadzwyczajne były odpowiedzią na strajki robotnicze i protesty studenckie. Dają one możliwość powołania władzy quasi-dyktatorskiej w sytuacjach kryzysowych, takich jak klęska żywiołowa, powstanie czy wojna. Pozwalają między innymi na zastąpienie Bundestagu i Bundesratu (wyższej izby niemieckiego parlamentu) tzw. „Wspólnym Komitetem” złożonym jedynie z 48 osób wybranych osób, mającym pełne uprawnienia obu izb parlamentu. Schäuble wysunął pomysł włączenia podobnego przepisu do konstytucji w przypadku wystąpienia epidemii.
Niemiecki minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer planuje już, oprócz rozmieszczenia do 50 tys. żołnierzy, przeprowadzić również mobilizację 75 tys. rezerwistów. Na konferencji prasowej minister zarzekał się, że wojska zostaną wykorzystane tylko wtedy, kiedy rozmiar i skutki pandemii przekroczy możliwości działania władz i organizacji cywilnych. Wojsko ma pomóc w opiece zdrowotnej, w zapewnieniu infrastruktury i dostaw, a także utrzymanie bezpieczeństwa i porządku – zapewniał Kramp-Karrenbauer.
Rozszerzanie się pandemii rodzi coraz więcej pytań o przyszłość kapitalizmu w jego dotychczasowej formie, nastawionej na skrajny wyzysk, kumulowanie bogactwa w rękach 1 proc. najbogatszych i degradację całej planety. Wszystkie dotychczasowe działania klasy politycznej państw kapitalistycznych wskazują na to, że zbudowanie innej, progresywnej, prospołecznej i proekologicznej polityki w jej wydaniu nie jest możliwe. Zamiast tego prowadzona jest dobrze zdefiniowana przez Naomi Klein doktryna szoku. Społeczeństwa mają się bać i oddawać coraz więcej swojej wolności w łapy banksterów, którzy szczerzą zęby, kryjąc się za posłusznie wykonującymi ich dyspozycje politycznymi marionetkami.

Najnowsze

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Śmierć 28-letniej pracownicy laboratorium w Szelechowie wywołała panikę i zamieszanie informacyjne. Media donosiły o dżumie, podczas gdy władze twierdziły, że przyczyną było „zapalenie płuc o nieustalonej etiologii”. Kwarantanna objęła blisko 200 osób, a w fabryce aluminium wprowadzono noszenie masek. Chaos potęguje brak spójnych komunikatów ze strony instytucji sanitarnych, co podważa zaufanie obywateli. Kluczowe pytanie: czy jest się czego obawiać? Na razie brak dowodów na epidemię, ale sytuacja wymaga czujności. Panika to zły doradca, ale informacyjny chaos jest równie niebezpieczny.

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Brak miejsc w akademikach to dramat, ale sytuacja może się poprawić. W Warszawie, gdzie na jedno miejsce przypada 17 studentów, wynajem mieszkań staje się brutalnie drogi. Koszty mieszkania nieporównywalne do akademickich opłat, gdzie najtańsze miejsca zaczynają się od 410 zł. Mimo spadku dostępności miejsc, modernizacje podnoszą standardy, a rozwijający się rynek prywatnych akademików staje się atrakcyjną alternatywą. Studenci walczą o każdy pokój, a presja rynku wynajmu wciąż rośnie. W przyszłości akademiki mogą rozwiązać problem, ale na razie wciąż brakuje ich jak na lekarstwo.

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Centra danych rosną jak grzyby po deszczu, ale czy Polska naprawdę korzysta na tym boomie? Wyższe wynagrodzenia nie kuszą tylko programzystów – potrzebujemy techników, elektryków i specjalistów. Jednak zysk z miliardowych inwestycji często nie pozostaje w kraju. Rzeczywiste pytania brzmią: ile miejsc pracy stworzą, jakiej jakości będą te zatrudnienia, oraz jakie podatki zostaną w Polsce? Kto poniesie koszty infrastruktury, a kto w końcu zyska na energetycznym oblężeniu? Służby publiczne muszą zapewnić, że cyfrowa rewolucja przyniesie korzyści społeczeństwu, a nie tylko globalnym korporacjom.

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Benjamin Netanjahu odbył niezapowiedzianą wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie głównym tematem rozmów był Iran i jego program nuklearny. W świetle ataku Hamasu z 7 października 2023 roku nasuwa się pytanie o ewentualne ostrzeżenie, które izraelski premier miał otrzymać od lidera Emiratów. W obliczu narastających napięć w regionie, współpraca między Izraelem a ZEA staje się kluczowa, nawet w obliczu krytyki działań izraelskiego rządu. Również wzrost cen ropy, spowodowany konfliktem, wpływa na gospodarki krajów europejskich, w tym Polski, co wskazuje na skomplikowane powiązania między bezpieczeństwem a kosztami życia obywateli.

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2027 roku staje pod znakiem zapytania, a kolosalne kwoty dotyczące wsparcia dla polskiego rolnictwa budzą wiele wątpliwości. Polska może otrzymać 24,6 miliarda euro według Komisji Europejskiej lub ponad 42 miliardy euro, uwzględniając dodatkowe środki krajowe. Paradoksalnie, większa elastyczność budżetowa może prowadzić do rywalizacji o fundusze z innymi sektorami. Kluczowe pozostaje pytanie, jak te środki będą dzielone, co zadecyduje o przyszłości nie tylko rolników, ale i jakości życia na wsi, co jest istotne dla młodych rodzin oraz całych społeczności wiejskich.

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Ofensywa przeciw Huti, Arabia Saudyjska i walka o Morze Czerwone Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd Jemenu rozpoczął dużą operację wojskową przeciwko Huti. Celem ma być odzyskanie terenów zajętych przez wspierane przez Iran ugrupowanie, w tym strategicznych...

Łotwa po Wyborach: Nowa Koalicja i Wyzwania Gospodarcze

Łotwa po Wyborach: Nowa Koalicja i Wyzwania Gospodarcze

Po przeliczeniu ponad 99,9 proc. głosów centroprawicowa partia United List premiera Andrisa Kulbergsa zdobyła 35,4 proc. poparcia i 42 mandaty w 100-osobowym parlamencie Łotwy. To bezprecedensowy rezultat w historii niepodległego państwa po 1991 roku, który cementuje...

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna daleko od Polski, rachunek przy naszej stacji. Bliski Wschód znów podbija ceny ropy Wojna z Iranem toczy się tysiące kilometrów od Polski, ale jej ekonomiczne skutki coraz trudniej uznać za odległe. Ropa ponownie przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, diesel w...

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Z okazji tegorocznej, wrześniowe sesji ONZ oraz waszyngtońskiego szczytu przewodniczący Xi Jinping – prezydent Donald Trump, polskie media wspominały też o Tajwanie. Często wybiórczo, czasem nieprawdziwie, zwykle  bez prezentowania racji politycznych i faktów...