Dojazd jak praca

10 cze 2018

Finał znalazła sprawa z 2016, kiedy norweski Sąd Najwyższy zwrócił się o opinię do Trybunału Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA), aby pomógł zinterpretować przepisy prawa pracy.

 

Skarżącym pracodawcę – czyli państwo, był policjant z gminy Gaular w Sogn og Fjordane. Funkcjonariusz teoretycznie miał w umowie wpisaną swoją rejonową komendę jako miejsce wykonywania obowiązków służbowych, jednak w praktyce często był delegowany do pracy w terenie i lwią część czasu spędzał na dojazdach. Nie płacono mu za czas, kiedy się przemieszczał po całym regionie – chociaż jeździł służbowym samochodem, a wcześniej pobierał służbową broń z magazynu Centrali Operacyjnej.

Nie zapłacono mu także za szeroko zakrojoną akcję, kiedy musiał jechać wiele kilometrów, by eskortować premier w jej podróży służbowej. Państwo uznało, że nie wlicza się to do jego czasu pracy ani nie zasługuje na żadne „bonusowe” wynagrodzenie. Dlatego sprawa otarła się o Sąd Najwyższy.

W 2016 sąd, nie mogąc sam podjąć jednoznacznej decyzji., zwrócił się o opinię doradczą do EFTA. Trybunał uznał zaś, że na mocy unijnej dyrektywy o czasie pracy – za czas wykonywania obowiązków służbowych uznajemy ten czas, „kiedy pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy”. A więc policjantowi należą się zaległe wypłaty, o które się ubiegał.

Podróż jest więc jak najbardziej wliczana w czas pracy, zwłaszcza wtedy, kiedy pracownik dostaje zlecenie, aby swoje obowiązki wykonywać poza stałym miejscem zatrudnienia. Wcześniej zależało to jedynie od dobrej woli pracodawcy i od ustaleń, które ewentualnie poczyni z pracownikami.

Ten wyrok norweskiego SN prawdopodobnie stanie się precedensowy. Zapowiedziano, że stosowne zmiany zostaną uwzględnione w tamtejszym Kodeksie pracy – co wpłynie z pewnością na wysokość wynagrodzeń „dojeżdżających” pracowników.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również

PKB Chin w b.r. wzrósł 4,6% rok do roku 

PKB Chin w b.r. wzrósł 4,6% rok do roku 

Państwowy Urząd Statystyczny opublikował 18 października dane ekonomiczne za pierwsze trzy kwartały bieżącego roku. W tym okresie gospodarka narodowa Chin utrzymała się na stabilnym poziomie mimo presji, wykazując tendencję rozwoju z naciskiem na...