Mit rosyjskiej super broni

14 maj 2023

Zestrzelenie przez Ukraińców rosyjskiej rakiety Kindżał przy pomocy systemu Patriot obala mit o „cudownej broni” Putina, ale w czasie tej wojny upadło więcej mitów, dotyczących rosyjskiej potęgi wojskowej – mówi analityk wojskowy Mariusz Cielma.

Redaktor naczelny „Nowej Techniki Wojskowej” ocenia – „Można powiedzieć, że w trakcie trwającej agresji Rosji na Ukrainę okazało się, że cała rosyjska armia to mit. Przez lata Moskwa projektowała siłę i budowała wizerunek swoich sił zbrojnych. Uległ mu Zachód, włączając wojskowych, rządy i ekspertów, ale, najwyraźniej – uległ mu także sam Kreml”.

„Nie chodzi o publicystykę i hurraoptymistyczne oceny. Rosyjska armia wciąż jest groźna i ma duży potencjał, i należy sobie z tego zdawać sprawę, ale doświadczenia minionego roku pokazują, że przez wiele lat jej możliwości były poważnie przeceniane” – dodaje Cielma.

Zestrzelenie rakiety Kindżał

Ukraińskie siły zbrojne powiadomiły ostatnio o zestrzeleniu 4 maja z systemu Patriot rosyjskiej ponaddźwiękowej rakiety Kindżał (Ch-47). Jak przypomina Cielma, o tym pocisku Władimir Putin mówił jako o cudownej broni, miała to być rakieta, która „nie kłania się żadnym zachodnim systemom przeciwrakietowym”. Lecąc z prędkością ponaddźwiękową, może razić cele w zasięgu 2000 km. Przed otrzymaniem Patriotów ukraińscy wojskowi niejednokrotnie wskazywali, że jest to jeden z typów pocisków (oprócz balistycznych Iskanderów i starszych Ch-22), których nie są w stanie zestrzeliwać.

„Miała być niezniszczalna, ale właśnie okazało się, że to nie była prawda” – ocenia analityk. Zestrzelenie Kindżału potwierdził Pentagon. „Wojna w Ukrainie stała się testem dla tego pocisku, ale stała się także testem dla amerykańskich Patriotów. Wygląda na to, że lepsze wiadomości to przyniosło USA niż Kremlowi” – ocenia Cielma.

„Dla Patriota zestrzelenie rosyjskiego superpocisku to gruby kąsek na początek jego działania na Ukrainie” – mówi. Wyjaśnia, że zdolność do zestrzeliwania tak zaawansowanych pocisków jak Kindżał zależy od wyposażenia systemu Patriot. „Nie wiemy, jakie pociski do Patriotów dostała Ukraina, możemy się tylko domyślać” – dodaje.

Przypomina, że Niemcy kupiły od USA pociski antybalistyczne Hit-to-Kill, które nie wybuchają, ale precyzyjnie rażą i niszczą cel przez energię kinetyczną. Dostępne zdjęcia wskazują, że waśnie takie uzbrojenie mogło być użyte na Ukrainie.

Dobra wiadomość dla Ukrainy

Jak zaznacza ekspert, zestrzelenie Ch-47 to przede wszystkim dobra wiadomość dla Ukrainy. „Systemy Patriot dają Ukrainie początek zdolności do obrony przed praktycznie przed każdym rodzajem pocisków. Oczywiście, dwie baterie nie pokryją terytorium całego kraju, ale pozwolą obronić najważniejsze obiekty, np. miasta jak Kijów, Charków czy Odessa. W połączeniu z innymi elementami obrony powietrznej, które Ukraina otrzymała od sojuszników na Zachodzie, pozwala to dążyć do maksymalnie szczelnej ochrony” – dodaje Cielma.

Zestrzelenie Ch-47 rzuca też cień na rakiety balistyczne Iskander, którymi chlubi się Moskwa. „Kindżał to tak naprawdę Iskander, tylko wystrzeliwany z samolotów Mig-31 (według Moskwy – także Tu-22M)” – mówi ekspert.

„Po 24 lutego zobaczyliśmy, że rosyjska armia nie jest w stanie sprawnie przeprowadzić operacji sił połączonych, czyli takiej, w których różne rodzaje wojsk współpracują ze sobą. Mitem okazały się jej siły specjalne, które może i zasłużenie uważano za elitarne, ale z powodu złego wykorzystania zostały przetrzebione. Wygląda na to, że obecnie główny trzon składu osobowego to są ludzie, którzy trafili do armii w ubiegłym roku. Wśród nich są rezerwiści, ochotnicy, najemnicy i ideowcy, ale już nie zawodowcy” – wylicza Cielma.

Jak dodaje, nie sprawdziło się rosyjskie lotnictwo taktyczne, które miało „błyskawicznie zapanować” nad ukraińską przestrzenią powietrzną. „Pomimo liczebnej i jakościowej przewagi błędy Rosjan umożliwiły Ukraińcom przegrupowanie i zachowanie swoich sił, a z czasem – rozbudowanie skutecznego systemu obrony powietrznej. Przez to rosyjskie samoloty nie mają możliwości wlatywania głębiej w ukraińską przestrzeń powietrzną, a nawet operując bezpośrednio nad linią frontu, narażają się na zestrzelenie” – mówi ekspert.

„Właśnie dlatego śmigłowiec szturmowy K-52 Aligator, którym także Moskwa się szeroko chwaliła, poniósł duże straty, a w ostatnim czasie praktycznie nie wlatuje nad teren Ukrainy i stara się operować z bezpiecznej odległości. Być może to również był wynik złych decyzji dowództwa. Faktem jest, że stał się łatwym celem dla ręcznych wyrzutni, np. dla polskich Piorunów i amerykańskich Stingerów” – dodaje.

„Rosjanom nie udało się zdusić ukraińskiej obrony powietrznej. Trudno powiedzieć, że Aligator to zły śmigłowiec. Być może w tych warunkach i amerykański Apache też nie byłby dużo bardziej efektywny” – mówi Cielma.

Rosja „obala mit skutecznego uzbrojenia”

Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Terminatora- pojazdu wsparcia pancernego, który w myśl założeń koncepcyjnych miał współpracować z czołgami i też był prezentowany jako rosyjska super broń. „To mocno opancerzona maszyna na podwoziu czołgowym, która ma wspierać czołgi miażdżącą siłą ognia, co umożliwiają armaty automatyczne i pociski przeciwpancerne” – wyjaśnia ekspert.

„W tym przypadku chyba błędna okazała się sama koncepcja jego zastosowania. W praktyce Terminatory, musiały działać tak jak i czołgi – podjechać, zasypać pociskami i uciekać. Próby działania dużymi formacjami czołgowymi z początku wojny (np. w podkijowskich Browarach) okazały się dla Rosjan fatalne w skutkach i zrezygnowano z takiego podejścia” – wyjaśnia Cielma.

Jego zdaniem to wszystko „ma konsekwencje nie tylko dla armii, ale także dla perspektyw eksportowych zbrojeniówki i może wpłynąć na zmniejszenie zainteresowania potencjalnych nabywców rosyjskiej broni”.

„Z różnych powodów nie idzie Rosjanom na tej wojnie, co przekłada się na opinie o ich sprzęcie. Rosja, której wydawało się, że będzie zwycięzcą, nie tylko z powodu słabości sprzętu, ale z powodu słabości systemowych, obala mit skutecznego uzbrojenia” – ocenia analityk.

JAM/PAP

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Zaskakująca reelekcja Luli

Zaskakująca reelekcja Luli

Luiz Inacio Lula da Silva wygrał w niedzielę 25 października br. drugą turę wyborów prezydenckich w Brazylii. Według Najwyższego Trybunału Wyborczego uzyskał 51,79 proc. głosów, czyli 64,2 mln, wobec 48,21 proc. i 59,8 mln dla Flavia Bolsonaro. W pierwszej turze 4...