Nieomylny debeściak

Kalendarium głupot wygadywanych przez prezydenta kraju, w którym koronawirus dopadł milion obywateli.

22 stycznia
Zamieszkały w stanie Waszyngton trzydziestokilkuletni mężczyzna, który niedawno przebywał za granicą, jest pierwszym wykrytym w USA nosicielem koronawirusa.
– Stany Zjednoczone mają gotowy plan powstrzymania epidemii koronawirusa – zapewnił w środę w kuluarach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent Donald Trump. – Mamy plan i myślimy, że bardzo dobrze sobie poradzimy. Już bardzo dobrze sobie z tym poradziliśmy. CDC (Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorób) jest niesamowite. Bardzo profesjonalne… – mówił amerykański prezydent.
27 stycznia
Prezydent Donald Trump oświadczył, że władze USA są w bliskim kontakcie z Chinami w sprawie wirusa. 
– W USA jest niewiele zgłoszonych przypadków, ale przyglądamy się temu uważnie. Zaoferowaliśmy Chinom i prezydentowi Xi Jinpingowi wszelką pomoc, jaka jest konieczna. Nasi eksperci są wyjątkowi!” – puszył się Trump.
1 lutego
Stan zagrożenia zdrowia publicznego, który ogłosił Donald Trump oznacza, że obcokrajowcy, którzy mogą stanowić potencjalne ryzyko przeniesienia wirusa, nie będą tymczasowo wpuszczani na terytorium USA. A Amerykanie, którzy w ciągu poprzednich dwóch tygodni przebywali w chińskiej prowincji Hubei, gdzie wybuchła epidemia, muszą przejść 14-dniową kwarantannę.
Do tego dnia w Stanach Zjednoczonych zdiagnozowano sześć przypadków zarażenia koronawirusem.
7 lutego
Prezydent Donald Trump rozmawiał z przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem o epidemii koronawirusa. Zadzwonił Trump.
Jak podał Biały Dom, prezent USA wyraził pewność, że Chiny stawią czoła epidemii. „Obaj przywódcy zgodzili się kontynuować intensywną komunikację i współpracę”.
USA gotowe są przeznaczyć 100 mln dol. na pomoc dla Chin i innych krajów dotkniętych epidemią koronawirusa – poinformował tego dnia sekretarz stanu Mike Pompeo. „To zobowiązanie – w połączeniu z setkami milionów dolarów hojnie ofiarowanymi przez amerykański sektor prywatny – dowodzi silnego przywództwa USA w reakcji na epidemię” – chełpił się Pompeo w komunikacie.
27 lutego
Prezydent Donald Trump oświadczył, że ryzyko rozprzestrzenienia się koronawirusa w Stanach Zjednoczonych jest „bardzo niskie”. Wyraził też zadowolenie z dotychczasowych działań swego rządu w walce z tym patogenem.
– Dzięki temu, co zrobiliśmy, ryzyko dla Amerykanów pozostaje bardzo niskie – powiedział Trump na konferencji prasowej w Białym Domu i przestrzegł rodaków przed paniką.
Zapewnił, że Stany są „bardzo dobrze przygotowane na wszystko, co niesie ze sobą zagrożenie związane z koronawirusem”.
5 marca
Według WHO wskaźnik śmiertelności wśród osób zakażonych koronawirusem wynosi na całym świecie średnio 3,4 proc.
– Myślę, że to fałszywa liczba – powiedział Donald Trump w rozmowie ze stacją Fox News.
– To tylko moje przeczucie. Opieram się na rozmowach z wieloma ludźmi. Wiele osób zachoruje, ale objawy będą bardzo łagodne. Oni szybko wyzdrowieją. Nawet nie udadzą się do lekarza, nie wezwą pomocy – mądrzył się amerykański prezydent. – Nigdy nie usłyszymy o tych osobach, więc nie można ich umieścić w kategorii całej populacji – dodał ten wybitny epidemiolog.
9 marca
Przywódca za pośrednictwem Twittera: „W poprzednim roku 37 tysięcy Amerykanów zmarło z powodu zwykłej grypy. Rocznie umiera średnio pomiędzy 27 000 a 70 000 (osób). Nic nie jest zamykane, życie i ekonomia muszą trwać. W tym momencie potwierdzono 546 przypadków koronawirusa i 22 zgony. Pomyślcie o tym”.
13 marca
Trump ogłosił stan nadzwyczajny na terenie całego kraju, by – jak powiedział – „uwolnić całą moc rządu federalnego”. Zgodnie z jego zapowiedzią pozwoli to na przekazanie 50 mld dolarów środków federalnych na zwalczanie pandemii.
Trump ocenił, że USA radzą sobie lepiej niż Europa w zwalczaniu koronawirusa.
– Unia Europejska nie podjęła takich samych środków ostrożności i ograniczeń podróży z Chin i innych zapalnych miejsc – mówił.
– Dla zdecydowanej większości Amerykanów ryzyko jest bardzo, bardzo niskie” – perorował Trump, zapewniając, że „to nie jest kryzys finansowy”, lecz „chwila, którą pokonamy jako kraj i jako świat”. Zapowiedział działania, mające stymulować gospodarkę w czasie pandemii. Do tego momentu w Stanach Zjednoczonych zmarło 38 osób zakażonych koronawirusem. Przypadków zakażenia było ponad 1000.
21 marca
Prezydenta USA na Twitterze pokazał się jako wybitny wirusolog. „HYDROXYCHLOROQUINE i AZITHROMYCIN, razem wzięte, mają szansę, aby stać się jednym z największych odkryć w historii medycyny. FDA (ang. Food and Drug Administration – Agencja Żywności i Leków) przeniosła góry – dziękuję! Zróbcie co w waszej mocy, by jak najszybciej można je zastosować. Ludzie umierają, działajcie jak najszybciej! Niech Bóg Wam błogosławi!”
24 marca
– Każdego roku tysiące ludzi umiera z powodu grypy i nie bijemy wtedy na alarm. Znacznie więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych, a jakoś nie dzwonimy do koncernów i nie prosimy, by przestali produkować auta. Musimy wrócić do pracy i do normalnego życia. Chciałby, aby stało się to już po świętach wielkanocnych. W tym przypadku kuracja jest gorsza niż sam problem. Powtarzam jeszcze raz: więcej ludzi umrze, jeśli wyrazimy zgodę na to, co się dzieję, na kontynuowanie tej kwarantanny – opowiadał tego dnia amerykański przywódca. Wcześniej jednakwyraził przekonanie, że kryzys związany z pandemią nie potrwa długo, a ograniczenia dotyczące działania firm czy przemieszczania się po kraju zostaną uchylone.
– Ameryka szybko wróci do pracy. O wiele szybciej, niż za trzy czy cztery miesiące, jak to niektórzy sugerują. Nie możemy dopuścić, by lekarstwo było gorsze od choroby – tłumaczył prezydent. Tego dnia koronawirusa miało już 25 665 Amerykanów.
30 marca
– Nawet 2,2 mln Amerykanów zginęłoby, gdybyśmy nie podjęli działań – powiedział Trump na konferencji prasowej w Białym Domu. – Jeśli uda się ograniczyć zgony do 100-200 tys., to będzie to oznaczało bardzo dobrą robotę – dodał.
12 kwietnia. Od tego dnia – jak mówił Trump – liczba dziennych zgonów w Stanach Zjednoczonych powinna spadać. Gdy to mówił w USA odnotowano już ponad 2,4 tys. zgonów.
10 kwietnia
– Wygląda na to, że zmierzamy w stronę liczby znacznie poniżej 100 tys. zgonów – zmienił przepowiednię Trump.
– Trudno uwierzyć w to, że gdybyśmy mieli 60 tys. ofiar, nigdy nie bylibyśmy szczęśliwi, ale to o wiele mniej niż początkowo myślano i nam mówiono – dodał. Liczba odnotowanych przypadków przekroczyła wtedy 475 tys. Zmarło niemal 18 tys. osób.
24 kwietnia
Widzę środek dezynfekujący, który zabija wirusa w minutę. Czy jest sposób, abyśmy mogli go wstrzyknąć do środka? (…) Warto to sprawdzić – stwierdził Donald Trump na Twitterze.
Żeby zginęło nieco ponad 58 tys Amerykanów, kilku prezydentów USA potrzebowało 20 lat wojny wietnamskiej. Trump osiągnął taki wynik w ciągu 3,5 miesiąca walki z powodującym „bardzo niskie ryzyko” wirusem.