Przyjaźń Trump-Putin jakby w zawieszeniu

20 lut 2017

A miało być tak przyjaźnie. I wspólne porządkowanie świata. Panowie Donald Trump, jeszcze jako kandydat na prezydenta USA i prezydent Rosji, Władimir Putin wyrażali się o sobie z taką atencją. Zwłaszcza Trump.

Nawet jeszcze parę dni temu, gdy Trump ciepło mówił o Putinie, a dziennikarz telewizji Fox rzucił, że Putin to morderca, Trump natychmiast odpalił, że przecież USA „wcale nie są takie niewinne”. A tu przy wtorku wychodzi jego rzecznik i powiada, że Rosja ma zaraz zwrócić Ukrainie Krym i skończyć z wojną na wschodzie Ukrainy.
Właściwie zaczęło się wcześniej, kiedy Trump kazał zwolnić się najbliższemu doradcy prezydenta, czyli odpowiadającemu za bezpieczeństwo państwa gen. Michaelowi Flynnowi. I nie za co innego, lecz za rozmowy z ambasadorem Rosji w Waszyngtonie, kiedy do zaprzysiężenia Trumpa było 3 tygodnie. A, jak okazało się, rozmawiał i o zniesieniu sankcji antyrosyjskich przez Trumpa po objęciu urzędu. Czyli Flynn prowadził politykę zagraniczną USA, choć był tylko osobą prywatną. Teraz niektórzy powiadają, że może nawet trafić do więzienia.
Może by i ludzie o tym nie dowiedzieli się, ale o Flynnie zaczęły pisać gazety, którym donieśli ci z kontrwywiadu. Bo służby podsłuchują ambasadora Rosji z definicji, gdy rozmawia sobie przez telefon miejski. Chcąc nie chcąc, podsłuchiwały i Flynna, któremu widać nie przyszło to do głowy, choć to były dowódca wywiadu wojskowego.
„Dlaczego Trump nie potępił Flynna za omawianie sankcji z Rosjanami, gdy nie był jeszcze zaprzysiężony?”, zastanawia się „New York Times”. A może by się zastanowił, czy Flynn nie robił tego z polecenia Trumpa? No, ale gdyby wyszło, że mamy rację, to impeachment gotowy. Ale impeachmentu prędko nie będzie. Co prawda demokraci chcieliby bardzo powołać komisję Kongresu do zbadania działań Flynna, ale nie zgodzą się na to republikanie, którzy mają większość w obu izbach Kongresu.
Dzień po odejściu Flynna, do którego Trump „stracił zaufanie”, jak powiedział jego rzecznik, ten sam Trump napadł na prasę, że zniszczyła Flynnowi reputację, a winni są donosiciele z Białego Domu (czyli niby ludzie Obamy, których nie można zwolnić). Bo prasa wyciągnęła właśnie, że ludzie Trumpa już latem ub. roku prowadzili rozmowy z wysokimi oficerami wywiadu rosyjskiego.
Klimat psuje się wyraźnie. Na dictum acerbum rzecznika Trumpa, rzecznik Putina zauważył sucho: „Rosja nie rozmawia z partnerami zagranicznymi o kwestiach związanych z jej terytorium”. I niedwuznacznie oskarżył USA o obalenie prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza, stwierdzając, że Władimir Putin „cierpliwie i konsekwentnie mówi o historii przewrotu na Ukrainie, który w znacznym stopniu był sponsorowany z zagranicy”. Krótko też Trumpowi odpowiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ: „Nie zwracamy swoich terytoriów. Krym jest terytorium Federacji Rosyjskiej”.
A niedaleko wschodnich wybrzeży pojawił się dawno nie widziany rosyjski okręt nasłuchu elektronicznego „Wiktor Leonow”. Ten sam, który zawinął do portu w Hawanie w styczniu 2015 r., w przeddzień przybycia delegacji USA na rozmowy ze stroną kubańską o przywróceniu stosunków dyplomatycznych. „Wiktor Leonow” płynął co prawda 110 km od wybrzeża stanu Delaware, ale to odległość nie taka wielka, by okręt nie mógł posłuchać, co słychać w wielkiej bazie lotniczej w Delaware.
Nad rozwojem przyjaźni Trumpa do Putina może zaciążyć jeszcze jedna sprawa. „New York Times” wyciągnął właśnie, że Rosjanie potajemnie rozmieścili rakiety samosterujące, łamiąc układ z 1987 r. o likwidacji pocisków rakietowych średniego i krótszego zasięgu, zawarty jeszcze przez Reagana i Gorbaczowa. Jest to lądowa wersja odpalanej z morza rakiety SSN-30A o zasięgu do 5,5 tys. km, która przypuszczalnie przenosi głowice jądrowe.
Jak by tego było mało, Amerykanie poskarżyli się, że znowu nad ich niszczycielem „USS Porter” pływającym po Morzu Czarnym różne figury wyczyniały 10 lutego 3 rosyjskie samoloty bojowe. Na co strona rosyjska „zdziwiła” się, sucho zauważając, że „wszystkie loty naszych samolotów odbywały się i odbywają nad neutralnymi wodami Morza Czarnego, zgodnie z międzynarodowymi zasadami i wymogami bezpieczeństwa”.

Najnowsze

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw...

Sprawdź również

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pekińskie uściski

Pekiński szczyt prezydentów Xi Jinping – Donald Trump dominował pośród innych wydarzeń w europejskich mediach. Nic dziwnego, było to przecież pierwsze od 2017 roku spotkanie przywódców dwóch najważniejszych na świecie państw. W czasach, kiedy jasnym już jest, że...

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Artykuł partnerski China Media Group Przewodniczący Chin Xi Jinping i prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump spotkali się w piątek w Zhongnanhai, w Pekinie w wąskim gronie. Późną wiosną i wczesnym latem Zhongnanhai tonie w zieleni. Xi Jinping serdecznie powitał...

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

[Artykuł partnerski China Media Group] Przewodniczący Chin Xi Jinping odbył 14 maja w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, który składa wizytę państwową w Chinach. Xi Jinping zwrócił uwagę, że świat ulega gwałtownym zmianom, a...

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...