Polska w ogonie innowacji

Niestety, stoimy w miejscu. Wyprzedzają nas nie tylko nie tylko dobrze rozwinięte gospodarki świata zachodniego lecz i większość państw nowej Unii Europejskiej.

Kilka dni temu został opublikowany Globalny Indeks Innowacji (The Global Innovation Index) – 2019, w którym Polska gospodarka zajęła 39. miejsce.
Indeks publikowany jest po raz dwunasty przez Cornell University, INSEAD i Światową Organizację Własności Intelektualnej (ONZ) i tym razem dla 129 krajów.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy), a składa się na niego siedem bloków tematycznych i 80 wskaźników oceniających różne aspekty innowacji; każdy z bloków składa się z kolei z trzech subindeksów.
Sam indeks jest średnią arytmetyczną ważoną wszystkich tych wskaźników, przy czym wagi, które są im przypisane zostały opracowane przez ekspertów z danych dziedzin. Poszczególne wskaźniki przyjmują wartości w skali 0-100.
Indeks to jedna liczba – i to stanowi jego urok, gdyż przy jego pomocy można budować rankingi krajów. Dla analityków ważne są właśnie te bloki i wskaźniki.
Dziesięć lat temu zajmowaliśmy 56. miejsce, pięć lat później już 45. Od 2016 r. – 39. Postęp do 2016 r. jest więc wyraźny, lecz od tamtego roku stoimy niestety w miejscu.
Jak wyżej zaznaczono, indeks jest wartością średnią a rozpiętości między nimi niekiedy bardzo znaczne.
Gdyby operować miejscami w rankingach, to np. pod względem stopy wzrostu naszego produktu krajowego brutto (według siły nabywczej) na zatrudnionego zajmujemy 16. miejsce. Pod względem ocen gimnazjalistów w systemie PISA – 17., podobnie jak w dziedzinie usług e-government. Nastomiast z kolei w zakresie systemu ułatwień w starcie do biznesu – dopiero 93. miejsce. I w tym przedziale kształtują się poszczególne wskaźniki, szczegółowo opisujące stan w danej dziedzinie.
Czołówka rankingu to, jak pokazano w tabeli: Szwajcaria, Szwecja, USA, Holandia i Wielka Brytania.
Wartość Indeksu Innowacji dla Szwajcarii wynosi 67,24 pkt a dla Polski: 41,31 pkt. I taki jest obecnie nasz dystans do najlepszego.
Spośród nowych krajów Unii Europejskiej przed nami są: Estonia (24), Czechy (26), Słowenia (31), Węgry (33), Łotwa (34), Słowacja (37) i Litwa (38). Bezpośrednio za nami – Bułgaria.

Warto odnotować, że Chiny w edycji Globalnego Indeksu Innowacji 2019 r. znalazły się na 14. miejscu (wartość indeksu 54,82 pkt.), Japonia – na 15, Rosja – na 46, Indie – na 52. Na ostatnim miejscu znajduje się Jemen – 129.
Warto zajrzeć do pełnego raportu dotyczącego Globalnego Indeksu Innowacji, który można znaleźć pod adresem: www.globalinnovationindex.org/gii-2019-report.

Brakująca Litera

Niezależny plebiscyt na polską Książkę Roku.
Do piątku jeszcze można oddać głos na ulubioną książkę!

Większość książkowych rankingów opiera się na ilości sprzedanych egzemplarzy, napędzanej promocją danej publikacji, najczęściej przy współudziale liczących się na rynku Wydawnictw oraz dzięki nie zawsze obiektywnym recenzjom. Zdarza się, że z powodu braku należytego rozgłosu wiele wartościowych książek przechodzi bez echa. Bywa, że dopiero czysty przypadek sprawia, że trafiają one, często po latach, do rąk Czytelników.
Dlatego mając na względzie ów smutny fakt, postanowiłam zainicjować i wcielić w życie pomysł krążący w świecie literackim od wielu lat, organizując konkurs literacki w formie rankingu, zupełnie inny i niezależny od pozostałych, dając szansę KAŻDEJ polskiej publikacji wydanej w minionym roku, nie tylko tej promowanej. Każdej, która z subiektywnych względów zapadła w serce Czytelników.
Za nami I edycja tego nietypowego konkursu. „Brakująca Litera” 2017 przyciągnęła 80 tys. obserwujących, a w pierwszym jego etapie zagłosowało 11 600 osób, oddając prawie 20 tys. głosów. Nie spodziewałam się tak wielkiego zainteresowania, ale zarazem utwierdziło mnie ono w przekonaniu, że ten plebiscyt był potrzebny. Zwieńczyło go wręczenie statuetki zwycięzcy i dyplomów wyróżnionym, które odbyło się 19 maja w Multimedialnej Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży nr XXXI przy ulicy Tynieckiej 40A w Warszawie.
Wszystko to sprawiało, że z pomocą współorganizatorki, patronów medialnych oraz bibliotek, blogerów i instytucji kultury, z ogromnym zapałem do pracy i nadzieją, że uda się osiągnąć kolejne cele, rozpoczęłam II edycję konkursu, którego II etap upływa 8 marca 2018 roku i polega na głosowaniu na maksymalnie trzy spośród zgłoszonych w I etapie 80 książek.
Dziesięć publikacji z największą ilością głosów zakwalifikuje się do ścisłego finału. Wtenczas czytać je będzie siedmioosobowe jury, które, jak w minionym roku – przyzna statuetkę zwycięzcy i dyplomy wyróżnionym Autorom.
Która z książek zasłuży na miano „Brakującej Litery” w książkowym alfabecie 2018 roku? Tego dowiemy się już wkrótce.

Więcej informacji na stronie: http://brakujaca-litera.pl/ i na Facebooku: https://www.facebook.com/brakujacalitera/

Kubot jest numerem 1

W najnowszym notowaniu rankingu ATP deblistów 35-letni Łukasz Kubot zostanie samodzielnym liderem tego zestawienia. Przed nim żaden polski tenisista czy tenisistka nie otwierał w pojedynkę światowej listy.

Po ostatnich niepowodzeniach najlepsza aktualnie para deblowa na świecie – Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo, postanowili rozegra więcej meczów na ziemnej nawierzchni, żeby wypracować jak najwyższą formę przed wielkoszlemowym French Open na kortach paryskiego kompleksu im. Rolanda Garrosa. Polak i Brazylijczyk zgłosili się do turniejów w Barcelonie, Monachium, Madrycie i Rzymie. We poprzedni wtorek polsko-brazylijski duet przystąpił do rywalizacji w katalońskiej stolicy i wreszcie po serii niepowodzeń odniósł zwycięstwo, pierwsze od lutowej imprezy w Rio de Janeiro. Ich przeciwnicy, Rosjanin Karen Chaczanow i Argentyńczyk Diego Schwartzman, nie stawili większego oporu. Mecz trwał zaledwie 51 minut, w a Kubot i Melo nie musieli nawet bronić break pointa. Ale z kolejnymi rywalami, Pakistańczykiem Aisamem-ul-Haq Qureshim i Holendrem Jeanem-Julienem Rojerem, już nie poszło im tak dobrze, bo przegrali 5:7, 6:3, 5:10.
Mimo tej porażki w poniedziałek 35-letni lubinianin zostanie samodzielnym liderem rankingu ATP deblistów. Stanie się tak, ponieważ jego brazylijski partner z powodów rodzinnych nie grał rok temu w katalońskiej stolicy. Tym samym 30 kwietnia 2018 roku obaj będą mieli po tyle samo punktów, lecz Melo będzie miał na koncie więcej zagranych turniejów. W zeszłym sezonie oprócz wspólnych startów z Kubotem wystąpił jeszcze razem z Niemcem Alexandrem Zverevem w chińskim Shenzhen. Dlatego numerem 1 będzie Kubot, a numerem 2 Melo. Wcześniej „jedynkę” dzierżyli wspólnie.