30 lat parkietu

19 kwi 2021

Pierwsza piątka nie przetrwała, ale giełda jest nieodłącznym elementem polskiej gospodarki.
12 kwietnia 1991 r. podpisano akt założycielski spółki „Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.”. Minęło właśnie 30 lat od pierwszej, inauguracyjnej sesji giełdowej w powojennej Polsce. Z okazji tego jubileuszu stosowne życzenia wygłosił prezydent Andrzej Duda.
„30 lat temu w Warszawie odrodziła się giełda papierów wartościowych. Świętujemy ten jubileusz z satysfakcją i dumą. Warszawską giełdę można wręcz uznać za ikonę odbudowanego w niepodległej Rzeczypospolitej wolnego rynku. Giełda jest jednym z symboli wolnej Polski. Tutaj na warszawskim parkiecie, Polska wytyczyła drogę, która może być lekcją i inspiracją dla innych narodów” – stwierdziła głowa państwa, choć nie sprecyzowała, dla jakich narodów polska giełda stała się inspiracją.
Zdaniem prezydenta RP „niezwykle wymownym znakiem” było także to, że warszawska giełda, serce wolnego rynku rozpoczęła swoją działalność w dawnej siedzibie partii marksistowskiej, w centrali komunistycznej władzy. Była to miara historycznego przełomu, jak niektórzy mówili: swoisty chichot historii. Giełda rośnie wraz z polskimi osiągnięciami, wraz rozwojem naszej gospodarki – dodał prezydent.
Na pierwszej sesji giełdowej 16 kwietnia zadebiutowało pięć starannie dobranych i przygotowanych do rynkowej działalności spółek: Tonsil, huta szkła Krosno, Próchnik, Śląska Fabryka Kabli, Exbud. Żadna z nich nie jest już notowana na giełdzie i nie istnieje w takiej formie organizacyjnej jak w latach 90.
Tonsil upadł i został zlikwidowany, ale potem prywatny polski inwestor wykupił pozostałości firmy i wznowił produkcję. Upadła też huta Krosno, później także wykupiona przez zagranicznego nabywcę. Śląska Fabryka Kabli również stała się częścią zagranicznej firmy, tak jak i Exbud. Mniej szczęścia miał Próchnik, zlikwidowany najpóźniej, bo w 2018 r., ale jak się wydaje, ostatecznie.
Wtedy, w 1991 r., obroty na pierwszej sesji wyniosły zaledwie 2 tys zł. Dziś na wszystkich parkietach GPW są notowane papiery wartościowe o łącznej wartości około 1 mld zł. Pierwszym prezesem warszawskiej giełdy został Wiesław Rozłucki, który kierował nią przez 15 lat. Ostatnia dekada to już karuzela prezesów – w tym czasie było ich sześciu. – Wbrew logice udało się stworzyć w Polsce rynek kapitałowy, który w ciągu 27 lat został zakwalifikowany do rynków rozwiniętych. Przeszliśmy tę drogę w ekspresowym tempie, dwa razy szybciej niż na przykład Korea Południowa. Dzisiaj, polski rynek kapitałowy i polska giełda jest modelem udanej transformacji i wprowadzenia instytucji wolnorynkowych do systemu gospodarczego. Wiele krajów zazdrości nam naszej giełdy i rynku kapitałowego – oświadczył obecny prezes GPW Marek Dietl.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...