Aluminiowa, zapuszkowana kaucja

7 cze 2022

Objęcie puszek kaucją zmniejszy o 2/3 strumień odpadów z aluminium, jednego z najcenniejszych surowców wtórnych; oznacza to 600 mln zł strat dla sortowni odpadów oraz obrotu komercyjnego – przekonuje prezes fundacji RECAL Jacek Wodzisławski.

W czwartek wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba poinformował na konferencji o założeniach nowego projektu ustawy ws. wprowadzania w Polsce powszechnego sytemu kaucyjnego. W nowej propozycji ministerstwa system kaucyjny ma objąć jednorazowe i wielorazowe butelki szklane o pojemności do 1,5 litra, butelki z tworzyw sztucznych do 3 litrów oraz puszki aluminiowe do 1 litra. Pierwszy projekt zakładał objęcie kaucją butelek jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego na napoje o pojemności do 3 l oraz butelki szklane wielokrotnego użytku na napoje o pojemności do 1,5 l; nie było puszek aluminiowych.

Prezes fundacji RECAL Jacek Wodzisławski uważa, że włączono aluminiowe puszki po napojach o pojemności do 1 litra do systemu kaucyjnego, a pominięto alternatywne, tańsze i bardziej efektywne scenariusze wzrostu poziomu recyklingu opakowań aluminiowych w Polsce. „Poziom recyklingu puszek po napojach od lat przekracza 80 proc., a wszystkich opakowań aluminiowych wynosi ok. 60-65 proc. wobec wymaganych przepisami unijnymi 50 proc.” – przypomniał.
Zdaniem Wodzisławskiego kaucja na puszki – w najlepszym – razie podniesie poziom recyklingu opakowań aluminiowych o ok. 7-8 p.p., natomiast likwidacja określonej w maju 2021 r. przez rząd luki inwestycyjnej w gospodarce odpadami może zwiększyć ten poziom o ponad 15 p.p. „Szacowany roczny koszt funkcjonowania systemu kaucyjnego to ponad 1 mld zł, podczas gdy całkowity koszt likwidacji luki inwestycyjnej dla aluminium to 100-120 mln zł do 2028 r.” – wskazał.
Według fundacji objęcie puszek kaucją zmniejszy o 2/3 strumień odpadów z aluminium, co może skutkować brakiem motywacji do wzrostu poziomu recyklingu pozostałych opakowań w tej grupie materiałowej, w tym puszek ciśnieniowych, żywnościowych, tacek, tubek oraz folii aluminiowej, dla których nie wdrożono skutecznego mechanizmu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. „To również oznacza, że inwestycje w dotychczasowym kształcie poczynione przez sortownie nie znajdą oczekiwanego zastosowania” – zauważył prezes.

Wodzisławski podkreślił, że od ekonomicznej strony, objęcie puszek kaucją oznacza „wyjęcie” jednego z najcenniejszych surowców wtórnych oraz utratę 600 mln zł trafiających obecnie do sortowni odpadów, gminnych systemów gospodarowania odpadami oraz obrotu komercyjnego. „To 5 proc. wartości finansowej całego rynku gospodarowania odpadami przy strumieniu odpadów stanowiących mniej niż 0,5 proc. masy odpadów komunalnych” – tłumaczy prezes.
Fundacja z zadowoleniem jednak przyjęła zapowiedź resortu klimatu i środowiska o elastyczności wdrażania systemu kaucji, w tym szeroko rozumianej wolności decydowania przez przedsiębiorców o jego kształcie. „Obok zapowiedzianego obligatoryjnego włączenia jednostek handlowych o powierzchni ponad 100 m kw., widzimy w przypadku puszek aluminiowych przestrzeń dla m.in. punktów skupu, PSZOK-ów oraz sortowni odpadów komunalnych. Łatwość odbioru kaucji przez konsumenta oraz dostępność punktów zwrotu mogą być drogą do sukcesu całej operacji” – wskazał Wodzisławski.
Według fundacji podstawą do obliczania pobieranej wysokości kaucji powinna być pojemność, gdzie opakowania o pojemności powyżej 0,5 l powinny być objęte stawką dwa razy wyższą, a opakowania powyżej 1,5 l stawką trzy razy wyższą niż opakowania o pojemności do 0,5 l.

„Czekamy na finalny projekt ustawy, wraz z kompletem rozporządzeń, który ma pojawić się w czerwcu. Natomiast zapowiedzi MKiŚ traktujemy jako obszar do dyskusji, gdzie zakres opakowań objętych kaucją jest tylko elementem składowym, który sam w sobie nie gwarantuje skutecznego wdrożenia kaucji. Z kolei zapowiedź elastyczności dla przedsiębiorców daje nadzieję na prawidłowe wdrożenie systemu kaucji na opakowania” – podsumował szef fundacji RECAL.
Fundacja na rzecz Odzysku Opakowań Aluminiowych RECAL działa od 1995 r. Wspiera odzysk i ponowne przetworzenie aluminiowych puszek po napojach oraz innych opakowań, w których aluminium jest materiałem dominującym. Fundacja powstała z inicjatywy producentów puszek do napojów oraz producentów aluminium.

pau/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...