Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa

30 lip 2021

Założenie konta w banku może być dla nastolatka ekscytującym doświadczeniem i uświadamia mu, że teraz to on, nie rodzic, bierze odpowiedzialność za swe wydatki – twierdzą znawcy bankowości i psychologii.
Samodzielność finansowa uczy ponoć dzieci więcej, niż może się to wydawać wapniakom – samokontroli, odpowiedzialności za swoje decyzje, ustalania priorytetów. Zarządzanie swoimi wydatkami to niemal tak samo ważna umiejętność, jak pisanie czy tabliczka mnożenia. – Jeśli nasze pociechy nie zgłaszają nam potrzeby posiadania własnych finansów, a my sami nie wychodzimy z inicjatywą w postaci np. kieszonkowego, to obie strony – i my, i dzieci – omijamy bardzo ważną lekcję – mówi mgr. Małgorzata Ohme, psycholożka, prezenterka i mama dwójki nastolatków, którą czasem można zobaczyć w telewizji więc została poproszona przez bank ING o wypowiedź na temat samodzielności finansowej młodzieży.
Zarządzanie finansami kojarzy się z dorosłością – wymaga odpowiedzialności i umiejętności planowania. Kontrola nad własnym portfelem to ciągłe zadawanie sobie pytań – czy naprawdę potrzebuję kolejnej pary butów? A może powinienem zaoszczędzić? Czy w moim budżecie jest miejsce na spontaniczne wydatki? Czy mogę sobie na to pozwolić? – Wprowadzenie własnego dziecka w świat finansów to ważna lekcja również dla nas, rodziców. Musimy pogodzić się z tym, że dziecko staje się samodzielne, podejmuje własne, niezależne decyzje i popełnia błędy. Tylko czy jesteśmy na to gotowi? Czy dorośliśmy do tego, że nasze dzieci dorastają? – zastanawia się Małgorzata Ohme, dochodząc jednakże do oczywistego wniosku, że warto uczyć nastolatki podejmowania mądrych decyzji finansowych.
Z badań wspomnianego ING wynika, że 43 proc. trzynasto – i czternastolatków chciałoby mieć własne konto w banku, a motywatorem do otwarcia tego pierwszego konta – zarówno dla nich, jak i dla ich rodziców – jest potrzeba samodzielności. Na taki powód wskazuje 50 proc. dzieci i 45 proc. rodziców.
– Te badania pokazują, że dostrzegamy potrzebę edukacji finansowej nastolatków, ale wciąż niedostatecznie. Z czego to wynika? Skoro my – dorośli – ulegamy impulsom i zdarza nam się podejmować nieprzemyślane decyzje finansowe, to wydaje nam się, że tym bardziej nasze dzieci nie poradzą sobie z utrzymaniem kontroli nad własnymi pieniędzmi. Tymczasem edukacja finansowa od najmłodszych lat pomoże je właśnie przed podobnymi błędami uchronić – nawet jeśli najpierw pozwolimy pociechom się na nich uczyć. „Kupiłeś trzecią grę? W porządku, w takim razie musisz dłużej zbierać na wymarzony rower” – trudno o lepszą lekcję dla nastolatka o ponoszeniu konsekwencji własnych wyborów, prawda? – pyta retorycznie Małgorzata Ohme.
Oczywiste jest, że stopniowe oswajanie z finansami może mieć istotny wpływ na podejmowanie mądrych wyborów w przyszłości. Zarządzanie własnymi zasobami na przykładzie finansów, przekłada się – często, choć nie zawsze – na mądre zarządzanie własnym życiem.
Własne konto w banku, karta do bankomatu, drobne regularne przelewy – decydując się na powierzenie nastolatkowi „dorosłych” narzędzi finansowych pokazujemy mu, że traktujemy go poważnie i tego samego oczekujemy od niego – mądrego podejścia do pieniędzy. – To z kolei daje nam poczucie sprawczości, które jest jednym z filarów zdrowia psychicznego. Dzięki niemu mamy poczucie wpływu na swoje życie – „jestem sterem, żeglarzem i okrętem, moje decyzje zależą ode mnie i nie mam kogo obwinić za niepowodzenia, jeśli te decyzje były źle podjęte” – uważa Małgorzata Ohme.
Naturalnie, zgodnie z leninowską zasadą „ufać i kontrolować”, rodzic ma możliwość kontroli – i decydowania, jaką kwotę przelewamy na konto naszego dziecka. Jeśli sytuacja będzie tego wymagała, może też oczywiście zablokować konto i wytłumaczyć dlaczego zdecydował się na taki krok – a potem ewentualnie odblokować je ponownie. Czyli, zasada kija i marchewki.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...